Kapitał rzucił się na złoto. Cena zaliczyła najmocniejszy skok od miesięcy

Kapitał rzucił się na złoto. Cena zaliczyła najmocniejszy skok od miesięcy

Złoto zaliczyło dzień, jakiego inwestorzy nie oglądali od miesięcy. W środę cena kruszcu wzrosła o około 4,4% i dotarła do 4253 dolarów za uncję. W trakcie sesji notowania podchodziły jeszcze wyżej, w okolice 4265 dolarów. Był to najmocniejszy jednodniowy wzrost od lutego i jednocześnie najwyższa cena od prawie siedmiu tygodni. Na rynku kontraktów terminowych także zrobiło się gorąco. Ruch nie zatrzymał się wraz z końcem amerykańskiej sesji. W czwartek rano złoto drożało po raz czwarty z rzędu, ponownie poprawiając lokalny szczyt.

Dolar i obligacje przestały przeszkadzać

Za nagłym odbiciem nie stoi jeden impuls. Dolar znalazł się w pobliżu sześciotygodniowego minimum, dzięki czemu złoto stało się tańsze dla inwestorów rozliczających się w innych walutach. Spadały też rentowności amerykańskich obligacji. To ważne, bo złoto nie wypłaca odsetek. Gdy obligacje przynoszą mniej, przechowywanie kapitału w kruszcu przestaje wyglądać tak mało atrakcyjnie.

Rynek zareagował również na słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Prywatne firmy utworzyły w lipcu 44 tysiące miejsc pracy, mniej niż oczekiwano. Inwestorzy zaczęli więc ograniczać zakłady na kolejną podwyżkę stóp procentowych we wrześniu. Swoje dołożyły informacje z Bliskiego Wschodu. Rozmowy dotyczące otwarcia Cieśniny Ormuz zwiększyły nadzieje na uspokojenie konfliktu z Iranem. Tańsza ropa zmniejsza presję inflacyjną, a to również ogranicza potrzebę dalszego podnoszenia stóp.

Wykres złota w ciągu ostatnich pięciu dni / Źrodło: TradingView

Złoto odrabia straty, ale do rekordu wciąż daleko

Mimo efektownego odbicia kruszec nadal znajduje się wyraźnie poniżej styczniowego rekordu. Od szczytu przekraczającego 5500 dolarów cena spadła wcześniej o około jedną czwartą. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak zmianę nastrojów. Inwestorzy zaczęli wracać do metali szlachetnych, a część kupujących najwyraźniej uznała wcześniejszą przecenę za okazję.

W środę razem ze złotem rosło także srebro. Jego cena podobnie zwiększyła się o około 4,4%, do ponad 62 dolarów za uncję. Platyna i pallad również zakończyły dzień na plusie. Najbliższym testem będą piątkowe dane o zatrudnieniu w USA. Mocny raport może ponownie podbić rentowności obligacji i dolara. Słabszy dałby złotu kolejny argument do wzrostu. Po środowym rajdzie rynek przynajmniej na chwilę przestał jednak pytać, czy kruszec odbije. Teraz zastanawia się, jak daleko może dojść.

Czytaj więcej w dziale metale szlachetne na Bithub:

Nudny zakład Druckenmillera pokonał Bitcoina. Metal w rok podrożał o połowę

To państwo kupuje złoto po 13 latach przerwy. Prognozy ekspertów są trafne?

Banki w tym kraju uruchamiają całodobowe bankomaty ze złotem – ale też z haczykiem

Jesteś zainteresowany zakupem srebra lub złota inwestycyjnego? Sprawdź ofertę FlyingAtom.Gold!
Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!