Wieloryby BTC i ETH wykonały wymowne ruchy. Jak interpretować ich strategię?
Branża aktywów cyfrowych pozostaje w głębokim kryzysie. Kolejne dane są coraz mniej optymistyczne, a w ostatnich tygodniach nie pojawiają się nawet pojedyncze projekty, które wyraźnie wyłamywałyby się z aktualnie dominujących trendów. Nie oznacza to jednak, że rynek jest w całkowitej stagnacji i nie dzieje się na nim nic interesującego. Wręcz przeciwnie, w ostatnim tygodniu doszło do przebudzenia kilku dużych wielorybów BTC i ETH. Wśród nich znalazły się również tzw. starożytne wieloryby. W tym tekście zastanowimy się, co mogą planować wieloryby BTC i ETH, które nagle po latach uśpienia wróciły na rynek.
Wieloryby BTC w tym tygodniu były wyjątkowo aktywne
Po obiecującej pierwszej połowie maja Bitcoin wyraźnie osłabł. W czerwcu kryptowaluta ponownie spadła w okolice 60 tys. dolarów za token, a momentami znajdował się nawet poniżej tego poziomu. W krótkim czasie oczekiwania na kontynuację rajdu wzrostowego zastąpiły pesymistyczne prognozy, wskazujące na to, że BTC nie osiągnął jeszcze ostatecznego dna w tym cyklu.

Wygląda na to, że te nastroje udzieliły się również największym graczom na rynku Bitcoina. Dane z Santiment, platformy analizującej rynek kryptowalut, wskazują, że portfele zawierające od 10 do 10 000 BTC sprzedały łącznie 45 074 BTC w ciągu ostatniego tygodnia. Z jednej strony to niepokojący sygnał, ponieważ pokazuje, że wieloryby tracą wiarę w potencjał Bitcoina. Jednak z drugiej strony, w perspektywie długoterminowej może być to korzystny ruch, ponieważ można go odczytać jak tzw. „czyszczenie rynku ze słabych rąk”, czyli z emocjonalnych graczy, a także ze spekulantów.
Wieloryb Ethereum wraca do gry po siedmiu latach
W przypadku największych posiadaczy sporo poruszenia na rynku za każdym razem wywołuje przebudzenie tzw. starożytnych wielorybów. Mowa o portfelach, które kupiły kryptowaluty na wczesnym etapie rozwoju danego projektu i przez lata pozostawały uśpione.
Kilka dni temu szeroko komentowane było przebudzenie starożytnego wieloryba Ethereum, który wrócił na giełdy po siedmiu latach uśpienia. Anonimowy portfel wykonał jednak ruch, który wywołuje więcej spekulacji i obaw, niż spokoju. Jak ustaliła platforma Lookonchain, tajemniczy wieloryb uaktywnił się po latach i w ciągu ostatnich dwóch dni sprzedał 27 585 ETH o wartości około 44,84 mln USD. Średnia kwota jaką otrzymał za sprzedaż jednego tokena to 1 625 USD.
Większość osób odczytuje to jako negatywny sygnał dla rynku. Inwestorzy obawiają się, że skoro długoterminowi posiadacze sprzedają token w takim momencie, to ETH może nie mieć argumentów do odbicia w kolejnej hossie. Jednak sprawa może dużo prostsza niż się wydaje. Nie znamy dokładnych cen i kwot, jakie ten wieloryb wyłożył na EHT siedem lat temu. Wówczas moneta poruszała się w obszarze 100-200 dolarów. To oznacza, że nawet po obecnych spadkach wieloryby, które kupowały w tamtym czasie „są zarobione”. Niewykluczone, że w tym przypadku doszło do zwykłej realizacji zysków.
Więcej aktualnych wiadomości z branży cyfrowych aktywów:
Bitcoin pod presją. Ważny wskaźnik ujawnia niepokojący trend
Tom Lee blefował w sprawie Ethereum, ale na jego miejscu każdy by tak zrobił