Typujemy gdzie Bitcoin ubije dno. Tego wskaźnika możecie nie znać, a sprawdzał się za każdym razem

Typujemy gdzie Bitcoin ubije dno. Tego wskaźnika możecie nie znać, a sprawdzał się za każdym razem

Bitcoin kosztuje dziś około 61,5 tys. dolarów za sztukę, czyli mniej więcej połowę tego, co na szczycie z 6 października 2025 roku- wówczas kurs sięgnął aż 126 tys. USD. Indeks strachu i chciwości spadł do 12 punktów (to odczyt najniższy od lutego), a spotowe fundusze ETF na BTC notują już trzynasty z rzędu dzień odpływów netto. W takich momentach inwestorzy nie pytają już czy kryptowaluty mogą dalej spadać, pytają raczej: „gdzie jest dno?”. Jednej magicznej liczby nikt nie poda, ale jeden z ciekawszych wskaźników w krypto, mnożnik Mayera, pozwala nam wyznaczyć rozsądny przedział do obserwacji. Przedstawiamy też poniżej jego zmodyfikowaną wersję która naszym zdaniem dużo lepiej oddaje obecne realia rynku.

Mnożnik Mayera, czyli relacja ceny do długoterminowej średniej

Klasyczny mnożnik Mayera to prosty iloraz: cena kryptowaluty Bitcoin podzielona przez jego 200-dniową średnią kroczącą, czyli uśrednioną cenę z ostatnich dwustu sesji. Opracował go w 2017 roku Trace Mayer, jeden z pierwszych inwestorów na tym rynku. Wieloletnia średnia dla tego wskaźnika to mniej więcej 1,4–1,5. Odczyty powyżej 2,4 historycznie zwiastowały bańkę, a strefa akumulacji zaczynała się poniżej 0,8. Najgłębsze dna kapitulacji, z 2015 roku, przełomu 2018 i 2019 oraz z 2022 roku, wypadały w okolicy 0,5.

Przełóżmy to na dzisiejsze ceny. Dwustudniowa średnia osuwa się w dół i znajduje się obecnie w rejonie 78 tys. dolarów. Próg akumulacji, czyli 0,8, wypada więc przy 62 tys., mniej więcej tam, gdzie kurs znajduje się teraz. Próg kapitulacji, czyli 0,5, to z kolei przedział 39–40 tys. dolarów.

Tradycyjny mnożnik Mayera, wykres za: BitBo

[KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Wersja zmodyfikowana jest mniej ryzykowna

Dużo ciekawsza jest jednak jego wersja zmodyfikowana. Zamiast 200 dni przyjmujemy roczną, 365-dniową średnią. Porusza się ona wolniej i lepiej odfiltrowuje krótkoterminowy chaos, a dziś utrzymuje się w okolicach 95 tys. dolarów. Bieżący odczyt to około 0,65, a linia dna, czyli 0,5, daje cel mniej więcej 47–48 tys. dolarów za bitcoina.

Której wersji sami byśmy użyli? Rocznej, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, dwustudniowa średnia osunęła się już mocno, z okolic 110 tys. do niespełna 80 tys., więc jej poziom 0,5 ciągnie cel pod 40 tys. To zakładałoby drugą nogę bessy, a nie zwykły dołek. Roczna średnia jest na panikę bardziej odporna, a jej szacunek bliski 47 tys. uważamy za bardziej wiarygodny.

Zmodyfikowany mnożnik Mayera, opracowanie własne

Po drugie, bardziej ufamy dolnej granicy wskaźnika niż górnej, bo szczyty mnożnika spłaszczają się z cyklu na cykl. Od skrajnych odczytów z pierwszych lat, przez około pięciokrotność w 2018 roku i trzy i pół w 2021, po ledwie dwukrotność w 2024. Sygnał „2,4 oznacza sprzedaj” praktycznie umarł, bo ostatni szczyt cyklu nawet go nie dotknął. Linia 0,5 trafiała natomiast plus minus w każdy dotychczasowy dołek. Ta połowa wskaźnika wciąż działa nieźle.

Wniosek

Nasz wniosek jest prosty: nie czekamy na jedną konkretną liczbę. Sensowny przedział na akumulację to 40–50 tys. dolarów. Trzeba jednak dodać zastrzeżenie. Rynek jest dziś głębszy i bardziej instytucjonalny niż w 2018 roku, więc dno może wypaść wyżej, a poziom 0,5 wcale nie musi zostać dotknięty. Mnożnik Mayera to uproszczenie, użyteczna mapa, a nie wyrocznia, i tak właśnie należy go interpretować.

Przeczytaj też inne nasze newsy z sektora kryptoaktywów:

Kiyosaki: oto pięć firm, które mają zarobić na nowej fazie krypto. Wall Street już ustawia się przy kasie

Katastrofa Cardano. Tak źle nie było od 2020 roku

Analityk przewiduje kosmiczny wzrost tego memecoina. Rynek musiałby zwariować bardziej niż w 2021 roku


Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom