Trezor reaguje na aferę Coldcard i podnosi limity. Czy Twoje kryptowaluty są bezpieczne?
Producent portfeli sprzętowych Trezor zmodyfikował architekturę bezpieczeństwa swoich produktów.
W oprogramowaniu układowym urządzeń oraz w dedykowanej aplikacji Trezor Suite zwiększono maksymalną długość opcjonalnego hasła rozszerzającego (tzw. passphrase) z 50 do 128 znaków. Funkcja staje się dostępna po wykonaniu standardowej aktualizacji oprogramowania. Korzystanie ze starszych wersji oznacza utrzymanie dotychczasowego limitu.
W żargonie technicznym funkcja passphrase pełni rolę dodatkowego elementu zabezpieczającego, który użytkownik tworzy niezależnie od podstawowej, 12- lub 24-wyrazowej frazy odzyskiwania (seed). Nawet jeśli cyberprzestępca uzyska dostęp do fizycznego nośnika z zapisanym seedem, przejęcie środków pozostanie niemożliwe bez dokładnej znajomości unikalnego i skomplikowanego dodatkowego hasła.
Seria kradzieży zmusza producentów do stanowczych kroków
Decyzja czeskiego producenta o podniesieniu limitów długości hasła stanowi bezpośrednią odpowiedź na wydarzenia z lipca 2026 roku. Dochodzenia wykazały, że w wyniku serii ataków skierowanych w użytkowników portfeli Coldcard doszło do kradzieży cyfrowych aktywów o łącznej wartości sięgającej 100 mln USD.
Przyczyną podatności okazała się usterka w oprogramowaniu układowym części urządzeń, która powodowała generowanie podstawowych fraz odzyskiwania przy użyciu niedostatecznego poziomu losowości. Wykorzystując luki w algorytmach, napastnicy zdołali zrekonstruować seedy i przejąć zdeponowane środki. W oficjalnych komunikatach przedstawiciele firmy Trezor podkreślają, że jedyną barierą, która uratowała część poszkodowanych inwestorów przed utratą kapitału, było stosowanie silnych i unikalnych haseł passphrase.
Zagrożenie sprzętowe i ostrzeżenie przed nieautoryzowanym dystrybutorem
Tymczasem rynek cyfrowych aktywów zmaga się z kolejnym niepokojącym zjawiskiem, które podważa dotychczasowy model dystrybucji sprzętu do przechowywania kryptowalut. Producent wydał pilne ostrzeżenie skierowane do wszystkich klientów, którzy od marca 2026 roku nabyli portfele za pośrednictwem byłego autoryzowanego sprzedawcy CryptoBilis. Użytkownikom zaleca się prewencyjne przeniesienie środków na nowe adresy.
Powodem tak zdecydowanych kroków stało się zgłoszenie od klienta z Indonezji, który dostrzegł ślady fizycznej ingerencji wewnątrz modelu Trezor Safe 5. W obudowie urządzenia miał znajdować się implant szpiegowski zaprojektowany w celu przechwytywania danych z ekranu portfela (w tym kluczowych fraz odzyskiwania) i przesyłania ich do przestępców przy użyciu wbudowanego modułu sieci komórkowej. Producent zaznaczył, że nie przeprowadził jeszcze szczegółowej analizy technicznej wskazanego egzemplarza, a do tej pory nie odnotowano incydentów kradzieży środków powiązanych z tą sprawą. Historycznie incydenty wycofania autoryzacji dla CryptoBilis dotyczyły głównie marki Ledger oraz wcześniejszych sfałszowanych egzemplarzy Trezor One / Model T (gdzie podmieniano płyty główne lub wgrywano zmodyfikowany firmware, a nie montowano moduły sieci komórkowej).
Przeczytaj również:
Wielkie cła to porażka Trumpa? Amerykański deficyt bije rekordy
Wielki cios w gigantów społecznościowych. Meta, X i TikTok przegrywają w sądzie