To nie jest zwykły spadek ceny. Legendarny analityk ujawnia, kiedy Bitcoin odpali rakiety!

To nie jest zwykły spadek ceny. Legendarny analityk ujawnia, kiedy Bitcoin odpali rakiety!

Znany inwestor Bob Loukas zwraca uwagę, że czteroletni cykl Bitcoina ma się doskonale i przebiega w sposób całkowicie standardowy. Ekspert uważa, że rynek zbliża się obecnie do okna czasowego wyznaczającego dno rynku niedźwiedzia.

Kluczowym punktem odniesienia stał się poziom 53 000 USD, który stanowi środek całego czteroletniego cyklu strukturalnego i może okazać się niezwykle atrakcyjnym poziomem do ponownego wejścia na rynek. Wielu uczestników handlu powtarza narrację, że tym razem sytuacja wygląda inaczej, jednak Loukas odrzuca te argumenty i wskazuje na powtarzalność zachowań inwestorów.

źródło: X

Nawet po niedawnym spadku poniżej granicy 60 000 USD kurs Bitcoina znajduje się znacznie bliżej swoich historycznych maksimów niż głębokich dołków z poprzednich cykli bessy. Okno dla wyznaczenia ostatecznego dna cyklu przypada zazwyczaj z dziesięcioprocentowym odchyleniem wokół czterdziestego szóstego tygodnia, podczas gdy rynek znajduje się obecnie w czterdziestym czwartym tygodniu. Według prognoz analityka właściwa faza ponownego odkrywania ceny i spektakularnych wzrostów powinna powrócić w 2028 roku.

Spadki kursu BTC/USD w stosunku do historycznych maksimów (źródło: Glassnode)

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Brak jasnych sygnałów ze strony rynku

Wśród uczestników handlu detalicznego oraz instytucjonalnego dominuje obecnie daleko idąca ostrożność. Powodem takiego stanu rzeczy jest brak jednoznacznych sygnałów zwiastujących odwrócenie negatywnego trendu cenowego. Dynamiczne połączenie optymizmu, że Bitcoin osiągnął już dno, wraz ze strachem, niepewnością i wątpliwościami, że tak się nie stało, to klasyczna cecha charakterystyczna rynków niedźwiedzia, na co zwracają uwagę analitycy platformy Material Indicators.

źródło: X

Sytuację dodatkowo komplikuje utrzymująca się zmienność makroekonomiczna oraz napięcia geopolityczne na świecie. Większość niezależnych obserwatorów decyduje się w tej chwili na strategię wyczekującą, unikając wskazywania precyzyjnych i ostatecznych celów cenowych dla trwającej korekty. Inwestorzy wolą zabezpieczyć swój kapitał i obserwować rozwój wypadków z boku, zamiast podejmować nadmierne ryzyko w niesprzyjających okolicznościach.

Presja psychologiczna wokół kluczowej bariery

Okolice wspomnianej granicy 60 000 USD zdołały przyciągnąć spore zlecenia kupna, co pozwoliło na chwilowe ustabilizowanie kursu po wcześniejszych mocnych spadkach. Równocześnie rynki opcji kryptowalutowych pozostają defensywnie pozycjonowane, co świadczy o tym, że kapitał nie jest jeszcze gotowy na agresywne zakupy. Ryzyko makroekonomiczne wciąż zachowuje się jak nieproszony gość w domu, psując nastroje zwolennikom szybkich wzrostów. Z tego powodu na rynku nie widać powszechnej paniki, a raczej chłodną kalkulację i wyczekiwanie na impuls, który zdefiniuje kolejny duży ruch cenowy.

Perspektywy powrotu Bitcoina do trendu wzrostowego

Choć nastroje krótkoterminowe pozostają mocno stonowane, długoterminowa struktura rynku nie uległa uszkodzeniu. Spadek w okolice 53 000 USD dla wielu funduszy oraz inwestorów indywidualnych nie byłby załamaniem strukturalnym, lecz naturalną i zdrową korektą przed kolejną wielką hossą. Analitycy przypominają jednak, że poprzednie cykle przynosiły drawdowns, czyli spadki od szczytu do dna, sięgające nawet ponad siedemdziesięciu procent.

Przeliczając obecną kapitalizację rynkową, Bitcoin udowodnił już swoją dojrzałość jako globalny aktyw i jego odporność na kryzysy płynności jest znacznie wyższa niż w ubiegłych latach. Inwestorzy, którzy akumulują cyfrowe złoto w obecnym przedziale cenowym, liczą na to, że zbliżający się koniec 44. tygodnia cyklu otworzy drogę do ostatecznego przesilenia i zapoczątkuje nowy, silny impuls wzrostowy, którego kulminacja nastąpi za dwa lata.

Przeczytaj o tym, co może nas czekać już jutro w branży krypto:
To nie są prawdziwe wzrosty na Bitcoinie – analityk ostrzega przed środowym tąpnięciem

oraz o dosadnym komentarzu rynkowego eksperta nt. działań szefa firmy Strategy:
Jeff Dorman: „Michael Saylor nie ma racji obwiniając AI o krach Bitcoina!”

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom