Jeff Dorman: „Michael Saylor nie ma racji obwiniając AI o krach Bitcoina!”

Jeff Dorman: „Michael Saylor nie ma racji obwiniając AI o krach Bitcoina!”

Szef firmy inwestycyjnej Arca wprost zarzuca manipulację Michaelowi Saylorowi, prezesowi spółki Strategy.

Kością niezgody okazała się oficjalna interpretacja ubiegłotygodniowych spadków, kiedy to cena najstarszej kryptowaluty tąpnęła o blisko 14% i osunęła się w okolice 60 000 USD. Saylor publicznie ogłosił, że winę za taki stan rzeczy ponosi gwałtowny rozwój sektora sztucznej inteligencji. Jego zdaniem budowa globalnej infrastruktury AI pochłania obecnie kapitał na historyczną skalę, co wywołuje tymczasową presję spadkową na światowych rynkach finansowych. Szef Strategy przekonywał jednocześnie, że sytuacja ta wcale nie osłabia pozycji cyfrowego złota, a wręcz przeciwnie, wzmacnia argumenty za posiadaniem rzadkiego, płynnego i cyfrowego kapitału.

Z taką oceną sytuacji fundamentalnie nie zgadza się dyrektor inwestycyjny firmy Arca, Jeff Dorman, który uważa twierdzenia miliardera za zwykłe mydlenie oczu. Według Dormana bezpośrednią i jedyną przyczyną wyprzedaży były niepokojące doniesienia płynące bezpośrednio ze spółki Strategy oraz działania samego Saylora.

źródło: X

Strach ma wielkie oczy… i małą sprzedaż

Sytuacja stała się napięta w momencie gdy Strategy ujawniło w raporcie giełdowym sprzedaż małego pakietu swoich kryptowalut. Chodziło o zaledwie 32 Bitcoinów, których wartość rynkowa wynosiła niespełna 2,5 mln USD. Analitycy natychmiast zauważyli, że dla podmiotu posiadającego w swoim skarbcu aż 845 256 BTC o wartości wielu miliardów dolarów, była to transakcja wręcz mikroskopijna.

Zdaniem Dormana rynek nie przestraszył się samej wielkości tej konkretnej sprzedaży, lecz tego, co ona ze sobą niesie w szerszym ujęciu. Inwestorzy uświadomili sobie bowiem, że branżowy gigant może być teraz zmuszony do systematycznego upłynniania kolejnych monet w celu pokrycia bieżących zobowiązań dywidendowych z tytułu akcji uprzywilejowanych.

Jakby tego było mało, ekspert uważa, że Saylor popełnił w ciągu ostatnich trzech tygodni całą serię poważnych błędów menedżerskich. Biznesmen najpierw przeznaczył całą dostępną gotówkę na spłatę nieoprocentowanego długu, a następnie wystraszył rynek informacją o sprzedaży BTC o wartości 2,5 mln USD, co wystarcza zaledwie na pokrycie jednego miesiąca wypłat dla akcjonariuszy. Na daną chwilę Strategy posiada środki na utrzymanie płynności finansowej przez zaledwie pięć miesięcy, co zmusza uczestników rynku do zadawania pytań o dalsze kroki spółki.

Nałóg kupowania kontra brutalna rzeczywistość giełdy

Istnieje oczywiście optymistyczny scenariusz, który mógłby błyskawicznie uspokoić nastroje i ustabilizować wycenę aktywów. Stałoby się tak, gdyby Michael Saylor formalnie ogłosił pozyskanie kwoty od 2 mld USD do 4 mld USD poprzez emisję nowych akcji oraz kontrolowaną sprzedaż części rezerw. Taki zastrzyk gotówki pozwoliłby na zabezpieczenie wypłaty dywidend aż do września 2028 roku. Dorman ocenia, że taki bufor finansowy zdjąłby z rynku widmo przymusowej wyprzedaży i dałby Bitcoin przestrzeń do swobodnego wzrostu. Dyrektor inwestycyjny funduszu Arca wątpi jednak, aby prezes Strategy zdecydował się na tak racjonalny krok. Dorman twierdzi, że Saylor jest wręcz uzależniony od ciągłego kupowania Bitcoin i najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie regularna, comiesięczna sprzedaż małych pakietów. Taka taktyka będzie generować nieustanną presję podażową na giełdach. Gdy największy dotychczasowy kupiec na świecie staje się sprzedawcą zmuszonym przez okoliczności do kapitulacji, rynek będzie testował dołki tak długo, aż poleje się krew.

Światełko w tunelu i dojrzałość inwestorów

Pozytywnym aspektem ubiegłotygodniowych wydarzeń był fakt, że początkowo wyprzedaż dotknęła niemal wyłącznie strukturę samego Bitcoina i nie rozlała się natychmiast na pozostałe cyfrowe aktywa. Wskaźnik dominacji rynkowej BTC spadł drugi tydzień z rzędu, osiągając wartość poniżej 58% po raz pierwszy od września ubiegłego roku.

Dorman zauważa, że na początku tygodnia główna kryptowaluta traciła na wartości pod wpływem swoich własnych, specyficznych problemów, podczas gdy inne projekty zachowywały stabilność. Stanowi to jasny dowód na to, że uczestnicy rynku stają się coraz bardziej wyrafinowani i zaczynają oceniać poszczególne aktywa przez pryzmat ich indywidualnego profilu ryzyka. Do tej pory osłabienie lidera rynku wywoływało natychmiastową, paniczną wyprzedaż wszystkiego bez wyjątków. Choć pod koniec tygodnia presja sprzedających na Bitcoin stała się zbyt intensywna i większość alternatywnych projektów również poddała się trendowi spadkowemu, to wcześniejsza separacja trendów daje duże nadzieje na przyszłość.

Przeczytaj o tym, co może nas czekać już jutro w branży krypto:
To nie są prawdziwe wzrosty na Bitcoinie – analityk ostrzega przed środowym tąpnięciem
oraz o aferze koruupcyjnej, jakiej jeszcze nie było:
Kryptowalutowy miliarder i tajemnicze miliony polityka. W tle luksusowa rezydencja i wielkie śledztwo

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom