Sieć Bitcoin bliska historycznego rekordu, ale powód rozwścieczy tradycyjnych inwestorów
Sieć Bitcoin przeżywa obecnie ogromne oblężenie, a liczba realizowanych operacji zbliża się do historycznych rekordów. Głównym motorem napędowym tego zjawiska nie są jednak wielkie transfery kapitału ani gwałtowne ruchy cenowe, lecz bezprecedensowy zalew mikropłatności.
Z najnowszego raportu opracowanego przez firmę CryptoQuant wumnika, że transakcje o wartości poniżej 0,01 Bitcoina stanowią obecnie aż około 80% wszystkich codziennych transferów w sieci. Dla porównania, jeszcze w 2023 roku ta kategoria transakcji odpowiadała za zaledwie 44% aktywności, co oznacza niemal dwukrotny wzrost w stosunkowo krótkim czasie.
Tak gwałtowna zmiana struktury ruchu sieciowego spowodowała, że opracowywany przez CryptoQuant wskaźnik aktywności sieciowej, znany jako Network Activity Index, po raz pierwszy od końca 2024 roku wszedł na terytorium dodatnie, sygnalizując powrót do fazy silnego ożywienia. Choć kurs rynkowy aktywów wykazuje oznaki osłabienia i porusza się w trendzie spadkowym, sama sieć pod względem czystej liczby operacji działa na najwyższych obrotach od wielu miesięcy. Dzienny wolumen transakcji na blockchainie przekroczył już barierę 800 000, co plasuje obecną aktywność na poziomie zaledwie 7% poniżej historycznego szczytu odnotowanego we wrześniu 2024 roku. Za ten gigantyczny skok odpowiada przede wszystkim rosnąca popularność protokołów służących do zapisywania danych bezpośrednio na blockchainie, takich jak Ordinals, Runes oraz standardy tokenów BRC-20.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Inskrypcje danych znowu blokują blockchain
Analitycy zwracają uwagę, że obecny paraliż i rosnące zapchanie sieci różnią się od wcześniejszych okresów boomu, kiedy użytkownicy masowo wpisywali do bazy danych pliki graficzne, teksty oraz informacje o tokenach. Poprzednie potężne zatory miały miejsce w 2023 roku, kiedy aktywność związana z Ordinals i BRC-20 bezpośrednio rywalizowała o wolne miejsce w blokach ze standardowymi transferami finansowymi. Kolejna wielka fala przeciążenia nadeszła pod koniec 2024 roku wraz z oficjalnym debiutem protokołu Runes, który wygenerował lawinę drobnych operacji.
Wszystkie te rozwiązania, uzupełnione o usługi znakowania czasem, generują olbrzymie ilości transakcji o minimalnej wartości ekonomicznej. Szef działu badań w CryptoQuant, Julio Moreno, wskazuje, że te protokoły opierają się na generowaniu tak zwanych transakcji pyłowych, których wartość potrafi spadać do poziomu zaledwie 546 satoshi, co bezpośrednio tłumaczy nagłą eksplozję w segmencie mikropłatności.
Kluczową rolę w tym procesie odgrywa funkcja OP_RETURN, czyli specjalny kod operacyjny umożliwiający dołączanie zewnętrznych danych bezpośrednio do łańcucha bloków bez konieczności tworzenia wydatkowalnych jednostek wyjściowych. Wykorzystanie tej funkcji osiągnęło w 2026 roku poziomy bliskie historycznym rekordom, co stanowi bezpośrednią konsekwencję wcześniejszych kontrowersyjnych decyzji technologicznych.
Wielki spór o przyszłość cyfrowego złota
Temat modyfikacji parametrów kodu OP_RETURN głęboko podzielił społeczność skupioną wokół kryptowalut już w 2025 roku, kiedy programiści odpowiedzialni za Bitcoin Core zdecydowali się na usunięcie obowiązującego od dawna limitu przekazywania danych wynoszącego 80 bajtów. Krytycy tej zmiany od samego początku alarmowali, że taki krok drastycznie ułatwi wykorzystywanie sieci Bitcoin jako zdecentralizowanego magazynu dla danych niefinansowych, co nie ma nic wspólnego z pierwotną wizją cyfrowego pieniądza.
Obecnie funkcja OP_RETURN pozwala na osadzenie w strukturze blockchainu nawet do 100 000 bajtów danych, stając się tym samym domyślnym mechanizmem dla warstwowych protokołów danych. Jak zauważa w swoich komentarzach Julio Moreno, długofalowy i niekontrolowany wzrost aktywności o charakterze niefinansowym niesie ze sobą poważne ryzyko dla zwykłych użytkowników, ponieważ drastycznie zwiększa rywalizację o wolne miejsce w bloku. Konsekwencją tego zjawiska jest nieuchronny wzrost opłat transakcyjnych dla wszystkich tych osób, które chcą przesłać tradycyjne środki pieniężne w celach czysto ekonomicznych. Wartość ekonomiczna generowana przez mikropłatności z protokołów Ordinals czy Runes pozostaje bowiem niewspółmiernie mała w stosunku do przestrzeni, jaką te operacje zajmują w bazie danych.
Sytuację tę doskonale widać w tak zwanym mempoolu, czyli cyfrowej poczekalni, w której transakcje oczekują na zatwierdzenie przez górników. Liczba niepotwierdzonych operacji wzrosła tam do około 128 000, co stanowi najwyższy wynik od lutego 2025 roku. Zator ten skupia się przede wszystkim w kohortach o niskich opłatach, co oznacza, że sieć jest zalewana tanim ruchem utrudniającym płynne działanie całego ekosystemu.
Przeczytaj o zbliżającym się trzęsieniu ziemi w branży kryptowalut, które odczują dosłownie wszyscy:
Eksperci: „Rynek krypto w UE czeka pogrom”. Przepisy MiCA uderzą z potężną siłą
oraz o tym, co stanie się z jednym z flagowych produktów pochodzącego od twórców popularnego stablecoina:
Tether zwija żagle flagowego produktu. Użytkownicy mają mało czasu na ratowanie środków
