Ripple rzuca wyzwanie największym bankom świata, ale eksperci ostrzegają przed pułapką
Korzystając ze swojej ramienia brokerskiego Ripple Prime, firma Ripple udostępniło inwestorom instytucjonalnym możliwość prowadzenia całodobowego handlu kontraktami powiązanymi z tradycyjnymi akcjami, surowcami oraz walutami.
Kluczowym elementem całego mechanizmu jest wykorzystanie stablecoina RLUSD jako depozytu zabezpieczającego, co ma znacząco usprawnić i przyspieszyć przepływ kapitału.
Przejęta wcześniej przez spółkę platforma znana pod nazwą Hidden Road funkcjonuje obecnie pod marką Ripple Prime i pozwala wielkim funduszom na tradowanie kontraktów swap w trybie dwudziestoczterogodzinnym, również w weekendy. Oferta obejmuje powiązania z ponad setką rynków, dając możliwość zajmowania pozycji na cenach akcji spółek technologicznych, złota czy ropy naftowej w czasie, gdy giełdy w Nowym Jorku i Londynie są zamknięte. Przedsięwzięcie to opiera się na kontraktach wieczystych oferowanych przez platformę Trade xyz na zdecentralizowanej giełdzie pochodnych Hyperliquid, do której dostęp umożliwia bezpośrednio Ripple Prime.
Pierwsze podmioty rynkowe, takie jak firma handlowa Virtu, zdążyły już potwierdzić swoje uczestnictwo w nowym projekcie, traktując go jako uzupełnienie swoich dotychczasowych strategii. Zarządzanie ryzykiem oraz nadzór nad depozytami zabezpieczającymi opartymi o token RLUSD odbywa się na podstawie licencji pozyskanej na Brytyjskich Wyspy Dziewiczych, chociaż zarząd firmy dąży do rozszerzenia działalności na kolejne jurysdykcje.
Uzasadnione wątpliwości ekspertów
Zastosowanie nowej technologii nie rozwiązuje jednak automatycznie kluczowego problemu, z jakim zmaga się każdy młody rynek finansowy, czyli braku wystarczającej głębokości i płynności. W specjalnej nocie skierowanej do klientów banku HSBC head of digital assets research Daragh Maher określił działanioe firmy Ripple jako ewolucyjny, a nie rewolucyjny krok w kierunku rozwoju nowoczesnych finansów. Zwrócił on uwagę, że choć ten segment rynku rozwija się niezwykle dynamicznie, jego całkowita wielkość wypada skromnie w zestawieniu z tradycyjną przestrzenią inwestycyjną.
Znalezienie partnera do transakcji po akceptowalnej cenie w momencie, gdy w grę wchodzą pozycje o wartości wielu milionów dolarów, bywa niezwykle trudne podczas weekendowych sesji. Ryzyko z tym związane uwidoczniło się podczas opisywanego przez nas zdarzenia, kiedy to w zaledwie dziesięć minut doszło do przymusowej likwidacji pozycji lewarowanych na akcjach spółek z sektora półprzewodników o łącznej wartości blisko 52 mln USD. Wyprzedaż rozprzestrzeniła się błyskawicznie z giełdy Binance na platformę Hyperliquid w warunkach braku bieżących wycen z tradycyjnego parkietu, ukazując podatność nowych instrumentów na gwałtowne wstrząsy cenowe.
Przyszłość rozwiązań Ripple
Zanim rynek zyska odpowiednią głębokość, aktywność na całodobowych kontraktach będzie skupiać się wokół bardzo wąskiej grupy podmiotów. Według prognoz przedstawionych przez HSBC w pierwszych fazach rozwoju usługi głównymi uczestnikami transakcji oferowanych przez Ripple będą animatorzy rynku, tradorzy działający na własny rachunek oraz fundusze hedgingowe realizujące transakcje typu basis trade. Strategie te opierają się na wykorzystywaniu chwilowych różnic cenowych pomiędzy instrumentem bazowym a śledzącym go kontraktem pochodnym, a nie na strategicznym zabezpieczaniu długoterminowych portfeli inwestycyjnych.
Jedno jest pewne – długofalowy sukces Ripple w opisywanej tu przestrzeni będzie w dużej mierze zależał od tego, czy zaoferuje swoim klientom tańsze, prostsze i bardziej efektywne zarządzanie zabezpieczeniami w porównaniu do obecnej oferty tradycyjnych brokerów. Przychody generowane z finansowania lewarowanych pozycji pokazują jednoznacznie, że firma wkracza na terytorium do tej pory zarezerwowane niemal wyłącznie dla bankowości komercyjnej. Czas pokaże, czy stabilna moneta RLUSD oraz zaplecze technologiczne wystarczą do przekonania bardziej konserwatywnych instytucji, że weekendowy handel akcjami jest wart ponoszonego ryzyka.
Przeczytaj również:
BlackRock zaskakuje rynek po raz trzeci. Oto jego nowy fundusz giełdowy
Przełomowa decyzja bankowego giganta. Miliardy dolarów zasilą publiczny blockchain