Czarny scenariusz dla XRP się spełnił. Dlaczego Bitcoin rośnie, a Ripple stoi w miejscu?
Inwestorzy od lat powtarzają, że cierpliwe trzymanie aktywów w portfelu stanowi najprostszą drogę do zbudowania majątku. Przypadek XRP pokazuje jednak, że ta strategia nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty.
Podczas gdy największe wirtualne tokeny wielokrotnie przebijały swoje historyczne maksima i przynosiły ogromne stopy zwrotu, posiadacze XRP od wielu lat czekają na powrót do poziomów z szczytu hossy przełomu lat 2017 i 2018. W tamtym okresie token osiągnął wycenę na poziomie 3,55 USD (obecnie jego kurs oscyluje w granicach 1,33 USD, co oznacza spadek o ponad 62% od szczytu).
Choć w lipcu 2025 roku XRP na krótko udało się przekroczyć dawny rekord i osiągnąć poziom 3,66 USD, to nastąpiła po tym gwałtowna korekta. W tym samym czasie Bitcoin wzrósł o kilkaset procent w stosunku do swoich dawnych szczytów z końca 2017 roku, a Ethereum oraz BNB również dały swoim posiadaczom sporo zarobić.
Gigantyczny przyrost podaży
Głównym czynnikiem hamującym wzrost wartości pojedynczego tokena jest znaczący przyrost liczby monet znajdujących się w obiegu. Liczba dostępnych na rynku tokenów XRP wzrosła z poziomu 38,7 mld w 2017 roku do obecnych 63,1 mld, co stanowi wzrost podaży o ponad 60%. Oznacza to, że nawet przy zbliżonej łącznej wycenie całego projektu, wartość przypadająca na pojedynczą jednostkę musi być odpowiednio niższa.
Co prawda patrząc na token Ripple pod kątem całkowitej kapitalizacji rynek odzyskał część dawnej wartości, jednak dla indywidualnego inwestora liczy się przede wszystkim cena rynkowa pojedynczej monety. Dodatkowo w ostatnich miesiącach zauważalny stał się spadek zainteresowania XRP ze strony inwestorów instytucjonalnych oraz detalicznych. Podczas gdy amerykańskie fundusze spotowe typu ETF dedykowane dla takich kryptowalut jak Bitcoin czy Ethereum przyciągnęły w krótkim czasie dziesiątki miliardów dolarów, fundusze powiązane z XRP zdołały zebrać jedynie około 1,8 mld USD od momentu swojego debiutu. Spadek aktywności widoczny jest również w wolumenach transakcyjnych na giełdach oraz w zmniejszającej się liczbie aktywnych adresów w samej sieci.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Zmieniające się trendy rynkowe
Na to, jak XRP radzi sobie na tle konkurencji, miał wpływ także sposób rozwijania projektu przez spółkę Ripple. Firma skoncentrowała swoje działania na budowie infrastruktury dla transakcji transgranicznych, rozwijaniu własnego stablecoina RLUSD oraz produktów z zakresu finansowania handlu. W tym samym czasie uwaga szerokiego rynku i kapitał inwestorów przeniosły się w stronę sektorów takich jak zdecentralizowane finanse, sztuczna inteligencja czy memecoiny. W rezultacie inwestorzy zyskali dostęp do szerokiej gamy nowych projektów, które oferowały wyższe stopy zwrotu oraz nowatorskie zastosowania.
W tym miejscu należy też wspomnieć o wieloletnim sporze prawnym z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd, który rozpoczął się pod koniec 2020 roku. Zarzuty dotyczące niezarejestrowanej sprzedaży papierów wartościowych doprowadziły do wycofania XRP z wielu platform handlowych i skutecznie zablokowały jego wzrosty podczas hossy w 2021 roku. Choć sprawa zakończyła się ugodą i nałożeniem kary finansowej, spadek niepewności prawnej nie doprowadził do trwałego odwrócenia trendu cenowego.
Przeczytaj również:
Szef BlackRock ostrzega przed katastrofą. Ten jeden zakaz wywoła natychmiastową recesję
Single w pułapce deweloperów. Wybór nieruchomości skurczył się w miesiąc
