Potężny krach topowego altcoina i całego ekosystemu. Co się dzieje?

Potężny krach topowego altcoina i całego ekosystemu. Co się dzieje?

Bittensor (TAO), jeden z największych projektów z pogranicza sztucznej inteligencji i kryptoaktywów, mocno spada po dramatycznym wyjściu i trzaśnięciu drzwiami przez Covenant AI — zespół stojący za jednymi z najważniejszych podsieci w całym ekosystemie. Token TAO traci w ostatnich godzinach od kilkanastu do ponad 20 proc., a kapitalizacja całego segmentu tokenów podsieci Bittensor skurczyła się o blisko jedną czwartą.

Kryzys zaufania rozlewa się na całą sieć Bittensor. Kurs TAO nurkuje

Bezpośrednim zapalnikiem przeceny było ogłoszenie zespołu Covenant AI o nagłym i niespodziewanym opuszczeniu sieci Bittensor. Zespół zarzucił twórcom projektu, że deklarowana decentralizacja w praktyce nie działa tak, jak obiecywano, a realna kontrola nad kluczowymi decyzjami pozostaje skupiona w wąskim gronie decydentów.

Covenant AI to nie byle płotka. Mowa o zespole związanym z podsieciami Templar, Basilica i Grail, oraz o twórcach głośnego modelu Covenant-72B. To ludzie którzy pomagali stworzyć wielką, byczą narrację wokół Bittsneora: inwestorzy bardzo entuzjastycznie reagowali na wizję zdecentralizowanego treningu dużego modelu językowego, a dodatkowy rozgłos przynosiły sieci publiczne wzmianki samego CEO NVIDIA, Jensena Huanga. Teza była następująca: Bittensor dowozi technologię, więc kapitał płynie do kryptowaluty TAO i do pozostałych tokenów podsieci. Dziś jednak dokładnie ta sama opowieść obróciła się przeciwko niemu.

Jeszcze 29 marca kapitalizacja tokenów ekosystemu Bittensor sięgała sumarycznie ok. 1,5 mld dolarów amerykańskich, napędzana m.in. sukcesem modelu Covenant-72B i entuzjazmem skupionym wokół narracji „AI plus krypto”. Tymczasem dzisiaj dane z agregatorów krypto pokazują, że sama kategoria „Bittensor Subnets” skurczyła się do ok. 1,06 mld USD i spadła o jedną czwartą w zaledwie 24 godziny. Taki ruch trudno uznać za zwykłą korektę po rajdzie. To gwałtowna rewizja wyceny całego ekosystemu.

Kursy tokenów ekosystemu Bittensor, fot. Coingecko [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Oberwały też mocno same kryptowaluty TAO. Token wyceniany jest obecnie na ok. 270 dolarów i znajduje się jest ponad 64 proc. poniżej historycznego szczytu 757,60 USD przy bardzo wysokich obrotach wynoszących blisko 1,78 mld dol.

Kurs kryptowaluty TAO, fot. Coingecko [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Tama została uszkodzona, woda wycieka gęstym strumieniem

Sedno w tym, że Bittensor nie jest prostym projektem z jednym tokenem i jedną narracją. To sieć złożona z odrębnych podsieci, z własnymi tokenami alfa, własną dynamiką stakingu i własnymi pulami płynności. Emisje TAO i tokenów alfa są rozdzielane między uczestników, a od listopada 2025 r. działają w modelu flow-based, w którym znaczenie mają przepływy stakingowe do podsieci. Innymi słowy: gdy zaufanie pęka w ważnej części systemu, kryzys wizerunkowy może szybko rozlać się dalej i zmienić w problem natury strukturalnej.

Dlatego spadki uderzyły nie tylko w TAO, ale także w cały „drugi poziom” ekosystemu. W Bittensorze staking do podsieci oznacza zamianę TAO na lokalny token alfa w ramach automatycznego animatora rynku, a wyjście z pozycji wiąże się z odwrotną operacją i ryzykiem poślizgu cenowego. To oznacza, że w momencie gwałtownej ucieczki kapitału napięcie nie musi zatrzymać się na jednym wykresie. Rozlewa się po powiązanych aktywach i pulach płynności.

Przeczytaj też o zagrożeniach dla kursu jednej z największych kryptowalut:

Ta kryptowaluta może zaraz zanurkować. Ma ją wielu traderów

Oraz o przełomowych danych z Ethereum:

Takiego sygnału Ethereum nie dawał od trzech lat. „Wczesne oznaki ożywienia”. Cena ETH w końcu odbije?

To nie kryzys, to rezultat

Powróćmy jednak na moment do kwestii decentralizacji. Oficjalne materiały Bittensora mówią, że zarządzanie siecią przechodzi „z centralizacji wewnątrz fundacji do własności społeczności w czasie”, a pierwszy etap opiera się na dwuizbowym modelu, w którym Triumwirat tworzy propozycje, a Senat je zatwierdza. Jednocześnie dokumentacja zaznacza, że członkowie Triumwiratu są pracownikami Opentensor Foundation. To nie jest dowód na nadużycie, ale tłumaczy, dlaczego oskarżenia o zbyt dużą koncentrację wpływu wywołały tak silną reakcję rynku. Inwestorzy ujrzeli nagle rozdźwięk między ideałem a rzeczywistą konstrukcją ekosystemu.

Rynek zareagował więc nie tylko na odejście jednego zespołu, lecz także na ryzyko, że sukces Bittensora był bardziej skoncentrowany, niż wcześniej zakładano. Jeżeli jedna z najważniejszych grup deweloperskich odchodzi, a zarazem podważa sens całej architektury zarządzania, inwestorzy zaczynają zadawać trzy niewygodne pytania. Po pierwsze: ile realnej wartości technologicznej zostaje w sieci po takim rozłamie. Po drugie: jak trwałe są wyceny tokenów podsieci. Po trzecie: czy mechanizm emisji nadal nagradza najlepsze projekty, czy tylko podtrzymuje skomplikowaną gospodarkę tokenową. Te pytania nie muszą jeszcze oznaczać końca Bittensora, ale obecnie to one decydują o krótkoterminowym kierunku dla ceny TAO.

A ten kierunek jest obecnie jednoznacznie południowy.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom