Pekin dokręca śrubę cyfrowym aktywom. Coraz trudniej ukryć majątek w blockchainie

Pekin dokręca śrubę cyfrowym aktywom. Coraz trudniej ukryć majątek w blockchainie

Chińska Partia Komunistyczna podjęła decyzję o zdecydowanym zaostrzeniu kursu wobec cyfrowych aktywów, bezpośrednio łącząc je z rosnącym problemem korupcji w strukturach państwowych.

W opublikowanej uchwale z III Sesji Plenarnej 20. Komitetu Centralnego KPCh rządzący jednoznacznie wskazują na konieczność walki z procederem nielegalnego transferu majątku z wykorzystaniem nowatorskich kanałów finansowych. Najnowsze wytyczne uderzają w urzędników i przestępców próbujących ukrywać łapówki lub realizować potajemne przepływy finansowe z pominięciem dotychczasowego systemu bankowego.

Konsekwentnie do celu

Przyjęta decyzja jednoznacznie wskazuje, że państwo zamierza zwalczać nielegalne praktyki prowadzone za pośrednictwem sieci internetowej, walut wirtualnych oraz sieci blockchain. Organy ścigania w Pekinie zjednoczyły siły, aby wyeliminować dotychczasowe luki prawne pozwalające na tworzenie tzw. nieformalnych stref finansowych, służących wyprowadzaniu kapitału za granicę.

Władze w Pekinie kładą szczególny nacisk na ujawnianie zakamuflowanych form nadużyć finansowych, które wymykają się tradycyjnym metodom kontrolnym. Zwrócono uwagę na tzw. obietnice odroczonych korzyści majątkowych, ciche udziały zarządzane przez podstawione osoby czy wykorzystywanie osób trzecich pełniących funkcję tzw. białych rękawiczek.

Problem stanowi również zjawisko „drzwi obrotowych”, polegające na przechodzeniu byłych urzędników państwowych do prywatnych przedsiębiorstw w zamian za wcześniejsze przysługi biznesowe. Decyzja partii pokazuje, że władze dostrzegają zaawansowane metody wymiany wartości, które omijają tradycyjny system finansowy i wymagają nowych narzędzi nadzoru. Chińskie służby mają zatem przyglądać się nie tylko samym urzędnikom, ale również ich najbliższemu otoczeniu biznesowemu oraz rodzinie.

Długa historia zakazów

Warto przypomnieć, że Pekin stopniowo ograniczał swobodę poruszania się w świecie cyfrowych walut od wielu lat. Pierwsze poważne kroki podjęto w grudniu 2013 roku, gdy Ludowy Bank Chin zabronił instytucjom finansowym obsługiwania transakcji, w których pojawiał się Bitcoin. Sytuacja uległa dalszemu zaostrzeniu we wrześniu 2017 roku wraz z zakazem organizowania pierwotnych ofert monet (ICO) oraz likwidacją lokalnych giełd kryptowalutowych.

Wydawało się, że ostateczny cios branży zadano we wrześniu 2021 roku, kiedy to chiński bank centralny uznał wszelkie transakcje na rynku kryptowalut za całkowicie nielegalne i zakazał wydobycia walut cyfrowych. Kolejne regulacje z lutego 2024 roku dodatkowo zabroniły emisji zagranicznych stablecoinów powiązanych z juanem oraz nieautoryzowanej tokenizacji realnych aktywów (RWA). Mimo tak rygorystycznych przepisów, szara strefa wciąż wykorzystuje najnowsze technologie do obchodzenia państwowych restrykcji.

Przeczytaj również:
Wielkie cła to porażka Trumpa? Amerykański deficyt bije rekordy
Wielki cios w gigantów społecznościowych. Meta, X i TikTok przegrywają w sądzie