Partia Republikańska przegra wybory? Kryptowaluty mogą na tym… zyskać

Partia Republikańska przegra wybory? Kryptowaluty mogą na tym… zyskać

Już 3 listopada odbędą się wybory połówkowe do Kongresu. Wiele wskazuje na to, że Partia Republikańska je przegra. Czy kryptowaluty na tym zyskają?

Republikanie przegrają?

W najbliższy wtorek, 3 listopada, amerykańscy wyborcy wybiorą 435 członków Izby Reprezentantów i 35 ze 100 senatorów (33 miejsca w regularnych wyborach i dwa dodatkowe wybory uzupełniające). Sondaże sugerują, że walkę o Kongres wygra Partia Demokratyczna, która w sondażach ma 8-11 punktów procentowych przewagi nad Partią Republikańską.

Obecnie Partia Republikańska ma większość w obu izbach parlamentu. Ciekawie wygląda izba wyższa, gdyż zasiada w niej 53 republikanów, 45 demokratów i dwóch senatorów niezależnych, ale należących do klubu Partii Demokratycznej. Demokraci muszą odebrać republikanom tylko cztery mandaty, by mieć kontrolę nad senatem (zakładając, że nie stracą ani jednego z obecnych miejsc).

Kluczowe wybory odbędą się w Teksasie, Michigan, Maine, Kansas i na Alasce. W dwóch pierwszych – jak sugerują sondaże – wygrają demokraci, w Maine i Kansas trudno mówić o przewadze jednej czy drugiej partii.

Spójrzmy też na popularność prezydenta. W najnowszym sondażu, który został przygotowany przez Ipsos na zlecenie agencji Reutera, Amerykanie wyrazili swoje poparcie dla Donalda Trumpa. Popiera go tylko 32 proc., czyli o 1 pkt proc. więcej w porównaniu z badaniem z ubiegłego tygodnia. Negatywne zdanie o mieszkańcu Białego Domu ma 66 proc. ankietowanych. Pokazuje to, że głowa państwa nie pomaga republikanom.

Co to oznacza dla kryptowalut?

Wiele więc wskazuje na to, że Partia Republikańska straci kontrolę nad amerykańskim parlamentem, co może utrudnić Trumpowi przeprowadzanie dalszych zmian. Nim przejdziemy dalej, sprawdźmy, co dokładnie robi Kongres.

Głównym jego zadaniem jest stanowienie prawa. Kongres przygotowuje, uchwala i przekazuje prezydentowi projekty ustaw federalnych (dotyczących m.in. podatków, gospodarki, obronności czy spraw wewnętrznych). Do tego dochodzi kontrola władzy wykonawczej (audyty, wzywanie urzędników na przesłuchania). Kongres uchwala także budżet państwa.

Senat ma znaczenie dla polityki zagranicznej: musi wyrazić zgodę (większością 2/3 głosów) na ratyfikację oficjalnych traktatów międzynarodowych oraz zatwierdza kluczowe nominacje prezydenckie. Kongres formalnie wypowiada też wojnę.

W przypadku kryptowalut kluczowa będzie kwestia stworzenia regulacji rynku cyfrowych aktywów. CLARITY Act utknęło w Senacie, ale w nowej kadencji politycy mogą do tego dokumentu powrócić. Tyle że z poprawkami demokratów. Znaczny wpływ na regulację rynku może mieć senator Elizabeth Warren. Z jednej strony jest znana z krytycznego podejścia do kryptowalut, więc możemy mieć obawy, że nowa wersja CLARITY Act będzie bardziej rygorystyczna niż obecna. Pytanie, czy rynek nie zareaguje jednak optymistycznie, jeżeli w ogóle uda się przegłosować ustawę. Pozostanie tylko pytanie, czy nowy wariant podpisze Trump.

Jeśli Demokraci będą mieć większość w Kongresie, będą też mogli ograniczyć swobodę działania administracji. Większa kontrola nad Białym Domem w tym kontekście może zmniejszyć ryzyko gwałtownych decyzji politycznych, co dla inwestorów – w tym kryptowalut – byłoby potencjalnie dobrym sygnałem i zaproszeniem do inwestycji.

Przeczytaj też inne gorące newsy: