Paraboliczny wystrzał Bitcoina! Dlaczego kurs BTC gwałtownie rośnie?

Paraboliczny wystrzał Bitcoina! Dlaczego kurs BTC gwałtownie rośnie?

Bitcoin w ciągu 60 minut wyrwał się z marazmu, który trzymał rynek praktycznie przez cały sierpień i wykręcił paraboliczny ruch. Kurs kryptowaluty, który dzisiaj cechował się marazmem właściwie przez cały dzień nagle gwałtownie ruszył i „otarł” się nawet o poziom bliski 70 tysięcy dolarów za sztukę. Na moment powstawania tego tekstu BTC kosztuje po około 68,6 tys. USD i zyskuje 6 proc. w ciągu 24h. Impuls nadszedł nie z rynku kryptowalut, lecz z Waszyngtonu.

USA wychodzą rynkom naprzeciw

Punktem zwrotnym środowej sesji okazał się być komunikat Departamentu Skarbu USA. Resort poinformował, że od 9 września drastycznie zwiększy skalę operacji odkupu długoterminowych obligacji skarbowych. Dotychczasowa maksymalna wartość pojedynczej operacji wynosiła 2 mld USD. Teraz będzie to co najmniej dwa razy więcej.

Zmiana obejmuje papiery z terminem zapadalności od 10 do 20 lat oraz od 20 do 30 lat, czyli ten fragment rynku długu, który był dla rynków źródłem największego niepokoju.

Jeszcze rano sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Rentowności długoterminowych obligacji rosły przez kolejny dzień z rzędu, akcje spółek technologicznych traciły na wartości, a Bitcoin trzymał się kurczowo poziomu 64000 dolarów. Rosnący koszt pieniądza jest szczególnie niewygodny dla aktywów, które nie wypłacają odsetek i których wycena zależy mocno od dostępności kapitału na rynku.

Co zatem zmienił komunikat Treasury? Obligacje zaczęły drożeć, rentowności spadły, dolar osłabł, a kupujący rzucili się na akcje i złoto. Bitcoin zareagował jeszcze mocniej bo masa traderów zajęła wcześniej shorty, w związku z czym doszło do kaskadowej likwidacji pozycji krótkich i „wyciągnięcia” rynku na lokalne rekordy, tzw. short squeeze.

fot. TradingView / opracowanie własne

Pod wzrost były już przygotowane fundamenty

Dzisiejszy ruch nie miał miejsca jednak przy pomocy jednego jedynego impulsu. Pod powierzchnią bowiem od dwóch dni poprawiała się systematycznie sytuacja na amerykańskich funduszach ETF z ekspozycją na Bitcoina.

W poniedziałek spotowe ETF-y na BTC zanotowały 297,5 mln USD napływów netto. Dzień później inwestorzy dołożyli kolejne 189,3 milionów dolarów. W sumie napłynęło na rynek 486,8 mln USD świeżutkiego kapitału.

Największym beneficjentem zasileń ETF-ów był jak zwykle był IBIT BlackRocka. Fundusz sprzedał w sumie udziały o wartości 143,6 milionów dolarów. Fidelity z tortu urwał dla siebie 23,9 mln USD, Bitwise 16,1 milionów, a ARK 21Shares kolejne 19,7 mln dol.

Tymczasem w ubiegłym tygodniu kapitał z ETF-ów odpływał, a Bitcoin wielokrotnie odbijał się od strefy 64-65 tys. USD.

Rynek dostał więc jednocześnie dwa elementy, których wcześniej mu brakowało: realny popyt ze strony funduszy oraz impuls makroekonomiczny. Kiedy Bitcoin przebił okolice 65-66 tys. USD, do gry dołączyła jeszcze mechanika rynku.

Teraz najważniejszą barierą do obserwacji jest poziom mniej więcej 69-70 tys. USD za BTC. Bitcoin wrócił tam po błyskawicznym ruchu z poziomów, które jeszcze rano wyglądały na kolejną część wielotygodniowej konsolidacji. Utrzymanie wybicia zmieniłoby krótkoterminową strukturę rynku i outlook na jednoznacznie byczy.

Masz ochotę na więcej gorących analiz rynków finansowych i kryptoaktywów? Koniecznie zapisz się do naszego darmowego newslettera.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Bitcoin i Solana idą pod prąd, a akcje spółek spadają o 7 proc. w kilka godzin

Bitcoin wraca powyżej 64 000 USD. Dominacja BTC rośnie, a altcoiny zostają w tyle

BlackRock wraca do Bitcoina? ETF-y notują dodatnie napływy z Wall Street

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz