Michael Saylor tłumaczy sprzedaż Bitcoina. „Nigdy tego nie powiedziałem”
Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni bez wątpienia była sprzedaż Bitcoinów przez Strategy. To był jeden z punktów zapalanych, który doprowadził do kolejnego dwucyfrowego krachu Bitcoina. Chociaż Michael Saylor chwilę wcześniej zapowiedział, że może do tego dojść, rynek był w szoku, że nastąpiło to tak szybko. Od tego ruchu minęło już kilka dni, ale temat wciąż jest gorący, a Saylor musi się tłumaczyć. Jego najnowsza wypowiedź w tej sprawie tylko dolewa oliwy do ognia.
Michael Saylor wraca do sprawy sprzedaży BTC
Kilka tygodni temu Strategy dało sygnał, że może sprzedać Bitcoiny. Potwierdził to sam Michael Saylor, tłumacząc, że w ten sposób pozyska środki na wypłatę dywidendy uprzywilejowanym akcjonariuszom. Chociaż ruch był zapowiedziany i wyjaśniony, to wywołał lawinę spekulacji oraz komentarzy. Jednak przede wszystkim był to jeden z punktów zapalnych, który doprowadził do załamania Bitcoina.

Echa tej sprawy nie milkną, a Michael Saylor wciąż musi się tłumaczyć. Póki co nie wychodzi mi to zręcznie. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie ze spotkania w Pradze, w trakcie którego Salor mówi: „Nigdy nie powiedziałem, że firma nigdy nie sprzeda swoich Bitcoinów”. Jednocześnie zapewnił publiczność, że długofalowa strategia spółki wobec BTC pozostaje nienaruszona
Komentujący, którzy zwykle biorą w obronę Strategy i Saylor, tym razem nie zostawiają na nim suchej nitki. Padają oskarżenia o manipulacje oraz zwodzenie swoich obserwatorów.
Saylor wyjaśnia, że został źle zrozumiany
Jeśli spojrzymy na media społecznościowe Saylora, to optymizm wobec BTC jest widoczny gołym okiem. W przeszłości Krytycy wyciągają mu słynną wypowiedź z lutego 2025 roku, która brzmiała: „Nigdy nie sprzedawaj swoich Bitcoinów”. Michael Saylor broni się, że to zdanie było skierowane do inwestorów indywidualnych. Wyjaśnia, że nie odnosiło się ono do strategii jego spółki. Dodał, że Strategy to korporacja, która działa inaczej. Tłumaczył również, że sama sprzedaż Bitcoina to poprostu strategia zarządzania dużą spółką, a nie strategia wyjścia z BTC.
Saylor podkreślił, że sprzedanie 32 BTC wynikało z potrzeby płynności, a nie pesymistycznym nastawieniem wobec kryptowaluty. Przypomniał też, że sprzedaż była konieczna ze względu na zobowiązania wobec akcjonariuszy, którym spółka ma wypłacić dywidendy. Saylor ocenił, że ich zignorowanie byłoby głupie i nieodpowiedzialne.
Sztucznie rozdmuchana afera?
W dużym stopniu Michael Saylor sam jest sobie winny. Krytyka, która na niego spada jest ogromna i zapewne nieco przesadzona, ale trudno się dziwidzić, że społeczność reaguje tak emocjonoalnie, skoro na jego X można znaleźć wpisy, w który pisał: „sprzedaj nerkę, ale nie sprzedawaj Bitcoina”. Właściwie każdy jego post to pochwała i promocja BTC.
Z drugiej strony, jeśli spojrzymy na całą sprawę chłodnym okiem, to cała sprawa wydaje się zbyt mocno rozdmuchana. Strategy sprzedała 32 BTC, co stanowi zaledwie 0,004% całego portfela, który zawiera ponad 843 tys. BTC. Poza tym w przeszłości spółka już raz sprzedała Bitcoiny. Pod koniec 2022 roku Strategy sprzedała 704 BTC, by uniknąć podatku. Chwilę później spółka dokupiła 2395 BTC.
Więcej aktualnych wiadomości oraz analiz z rynku kryptowalut:
Bitcoin już niżej nie spadnie? Wieloryby dają ważny sygnał
Tom Lee znowu zmienia zdanie w sprawie Ethereum. Tymczasem BitMine robi na odwrót