Tom Lee znowu zmienia zdanie w sprawie Ethereum. Tymczasem BitMine robi na odwrót
Wygląda na to, że wahania na rynku kryptowalut dotyczą już nie tylko kursów tokenów. W ostatnim czasie bardzo zmienni w swoich postanowieniach są również najwięksi gracze na rynku. Najpierw Michael Saylor wbrew swojej dewizie sprzedał 32 BTC. Z kolei Tom Lee najpierw zapowiedział wyhamowanie zakupów ETH, na początku tego tygodnia zerwał z tym przyrzeczeniem, a kilka godzin temu ponownie stwierdził, że przestanie kupować. Dlaczego Lee planuje mniejsze zakupy Ethereum i co faktycznie robi BitMine?
Tom Lee znowu zapowiada wstrzymanie zakupu Ethereum
Kilka tygodni temu Tom Lee stwierdził, że BitMine zbyt szybko realizuje swój cel, którym jest zebranie 5% całkowitej podaży Ethereum. Dodał również, że na rynku kryptowalut jest do zrobienia dużo więcej ciekawych rzeczy. Dlatego CEO spółki wydobywczej BitMine Immersion Technologies zapowiedział, że wyhamuje zakupy ETH. Tymczasem w poniedziałek wbrew zapowiedziom spółka dodała do portfela kolejną transzę. Po ostatnich zakupach na koncie giganta jest już 4,59% całkowitej podaży ETH.

Tymczasem kilka godzin temu Tom Lee znowu zmienił zdanie. Słynny strateg zasugerował, że BitMine nie może kupować powyżej celu. Przy obecnym tempie zakupów za chwilę go osiągnie, więc najlepszym rozwiązaniem może być wstrzymanie zakupów. Co ciekawe, tę wypowiedź upublicznił Eric Balchunas. Ekspert Bloomberga ds. ETF-ów zdradził na X, że wygłosił te uwagi podczas wydarzenia dla doradców finansowych DACFP.
Lee jedno mówi, drugi robi
Chwilę przed tym, jak Balchunas upublicznił słowa Lee w sprawie wstrzymania zakupów Ethereum, platforma Lookonchain ustaliła, że BitMine dokonała kolejnych zakupów. Kilka godzin temu firma poinformowała, że spółka dodała do swojego portfela 25 tys. ETH, za które zapłaciła około 41,09 mln dolarów.
Łącznie tylko w ciągu ostatnich trzech dni BitMine Immersion Technologies dokupiła 125 tys. ETH za 206 mln dolarów. Te dane pokazują, że mimo zapowiedzi o wstrzymaniu zakupów, firma dalej powiększa zasoby ETH. Na ten moment gigant posiada blisko 5,54 mln tokenów ETH, co odpowiada około 4,59% całkowitej podaży, która jest w obiegu. Co ciekawe aż 4 718 677 ETH spółka przeznaczyła na staking. Dzięki temu w ramach pasywnego dochodu firma generuje rocznie szacunkowo 230 mln dolarów.
Taka okazja może się nie powtórzyć
Sprzeczność zapowiedzi Lee z jego działaniami może irytować, ale z praktycznego punktu widzenia trudno mu się dziwić. Jeśli spółka rzeczywiście wierzy, że Ethereum w przyszłości wróci choćby w okolice ATH, to okazja na zakupy po obecnych cenach wydaje się atrakcyjna. W chwili pisania tekstu ETH porusza się w obszarze 1600-1700 USD. Ostatni raz takie ceny rynek obserwował w pierwszym kwartale 2025 roku. Kilka miesięcy później token ustanawiał nowe ATH osiągając blisko 5 tys. dolarów.
Więcej aktualnych wiadomości oraz analiz z rynku kryptowalut:
Tom Lee nie wytrzymał w sprawie Ethereum. Tylko głupi by nie skorzystał?