Krypto wylądowało w kącie. Inwestorzy mają nową zabawkę
Kiedy Bitcoin tracił połowę wartości, jeden segment rynku finansowego nie zwalniał. Wręcz przeciwnie. Prediction markets, czyli rynki zakładów o przyszłe wydarzenia, zaczęły bić rekordy wolumenu i przyciągać pieniądze, które jeszcze niedawno szukały emocji głównie w krypto. To nie jest już niszowa zabawka. Kalshi ma rozmawiać o nowej rundzie finansowania przy wycenie około 40 miliardów dolarów. Polymarket bije rekordy aktywności. Robinhood zarabia na event markets setki milionów dolarów rocznie. A tradycyjne finanse zaczynają traktować ten sektor poważniej niż kiedykolwiek.
Rynek, który rośnie, gdy krypto traci blask
Najciekawsze jest tempo. Według danych przywoływanych przez Bernstein Research i DeFi Rate, w maju 2026 roku Kalshi miało przetworzyć około 17,9 miliarda dolarów wolumenu, a Polymarket około 7,1 miliarda. Jeszcze niedawno cały sektor był ciekawostką. Dziś wygląda jak jeden z najszybciej rosnących fragmentów rynku.
Silnikiem boomu, który rozkwitł przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich w USA, okazał się mundial. Wolumeny związane z piłką nożną na Polymarket miały przekroczyć dwa miliardy dolarów w ciągu pierwszych dziesięciu dni turnieju. Dla porównania: podczas mundialu w 2022 roku rynek zwycięzcy turnieju na Polymarket miał obrót liczony w setkach tysięcy dolarów. Teraz mówimy o miliardach.
Kalshi to inna historia. Działa wewnątrz systemu. Jest regulowane przez CFTC, rozlicza się w dolarach i wymaga weryfikacji użytkowników. Jego przewagą jest zgodność z regulacjami, czyli dokładnie to, czego szukają inwestorzy instytucjonalni. Polymarket wyrósł z innej logiki. Działa globalnie, wykorzystuje blockchain, stablecoiny i on-chainowe rozliczenia. Jest bardziej innowacyjny, szybszy i elastyczny, ale też bardziej ryzykowny regulacyjnie.
Inwestowanie czy kasyno w garniturze?
Prediction markets mają jedną ogromną zaletę. Potrafią błyskawicznie pokazać, jak rynek wycenia prawdopodobieństwo konkretnego wydarzenia. Wynik wyborów, decyzję Fedu, cenę Bitcoina, ustawę w Kongresie albo zwycięzcę mundialu. Czasem takie kursy mówią więcej o nastrojach niż nagłówki w mediach.
Ale jest też druga strona. Dla jednego tradera milionowy zysk, dla drugiego brutalna strata. Granica między instrumentem finansowym, rynkiem informacji i zwykłym hazardem robi się coraz cieńsza. To test dla całego rynku: czy przyszłość można zamienić w płynny instrument finansowy bez zamieniania wszystkiego w kasyno.
Kiedy część inwestorów traci wiarę w stare krypto-narracje, kapitał nie znika. Po prostu szuka kolejnego miejsca, w którym można obstawić, co wydarzy się dalej.
Czytaj dalej w dziale kryptowaluty na Bithub:
XRP z ważnym sygnałem z rynku. Dźwignia spadła do najniższego poziomu od 2025 roku
CEO Ripple atakuje Michaela Saylora. Coraz więcej pytań o strategię Strategy
Ripple zmienia strategię. Zamiast walczyć ze SWIFT chce z nim współpracować