Król kryptowalut na deskach. Miliardy dolarów znikają z Bitcoina w ułamku sekundy

Król kryptowalut na deskach. Miliardy dolarów znikają z Bitcoina w ułamku sekundy

Trzymiesięczny trend wzrostowy kryptowaluty, jaką jest Bitcoin, w stosunku do złota oficjalnie przeszedł do historii, ustępując miejsca tradycyjnym metalom szlachetnym.

Przełom ten dokonale widać na wykresie obrazującym stosunek wartości BTC do złota, który precyzyjnie mierzy wyrażoną w dolarach cenę jednej monety Bitcoin w zestawieniu z ceną jednej uncji królewskiego kruszcu. Wskaźnik ten od lat działa jako wymierny barometr nastrojów, pokazując, które aktywo uznawane za tak zwaną bezpieczną przystań cieszy się w danym momencie większym zaufaniem globalnego kapitału.

Cena Bitcoina w odniesieniu do ceny złota w ujęciu półrocznym (źródło: TradingView)

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Od pierwszych dni marca to król kryptowalut nie pozostawiał złudzeń swoim rywalom, co pozwoliło wspomnianemu współczynnikowi dynamicznie wzrosnąć z poziomu około 12 punktów do niemal 18 punktów. Ostatnie godziny przyniosły jednak diametralny zwrot akcji, ponieważ notowania zaliczyły wyraźny spadek, doprowadzając do przebicia linii trendu wzrostowego i generując tym samym silny sygnał techniczny dla graczy rynkowych.

Zwrot kapitału w stronę tradycyjnego kruszcu

Analitycy techniczni nie mają wątpliwości, że załamanie dotychczasowej linii trendu stanowi kluczowy moment trwającej rywalizacji między fizycznym a cyfrowym złotem. Spadek wskaźnika poniżej dotychczasowych poziomów wsparcia oznacza, że rynkowy impet zaczął wyraźnie sprzyjać żółtemu kruszcowi, spychając Bitcoina do defensywy. Cały ten proces nie jest jedynie efektem kreślenia przypadkowych formacji na wykresach cenowych, lecz odzwierciedla realną ucieczkę tak zwanych mądrych pieniędzy do stabilniejszych aktywów.

Pierwsze wyraźne sygnały ostrzegawcze dla rynku kryptowalut pojawiły się pod koniec lutego br. , kiedy wybuch konfliktu zbrojnego w Iranie spowodował natychmiastową eksplozję cen ropy naftowej do poziomu przekraczającego 100 USD za baryłkę. W tamtym momencie inwestorzy poszukujący bezpiecznego schronienia dla gotówki postawili na Bitcoina, traktując go jako nowoczesne zabezpieczenie przed ryzykiem geopolitycznym. Obecne unieważnienie linii trendu sugeruje jednak, że tamta narracja uległa osłabieniu, a kapitał instytucjonalny zaczął ponownie rotować w kierunku tradycyjnego, fizycznego złota, które w najbliższych miesiącach może przynieść znacznie lepsze stopy zwrotu niż rynek kryptowalutowy.

Ucieczka miliardów z funduszy spotowych

Za technicznym załamaniem na wykresach stoją potężne i bardzo wymierne przepływy finansowe, które idealnie obrazują zmianę nastawienia inwestorów instytucjonalnych. Fundusze giełdowe oparte na Bitcoinie przestały być chwilowo faworytami Wall Street, tracąc w ciągu zaledwie dwóch ostatnich tygodni ponad 2 mld dolarów w wyniku odpływu kapitału. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest zauważalny wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz powracające widmo utrzymania wysokich stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA przez znacznie dłuższy czas.

W tym samym okresie fundusze powiązane ze złotem i innymi metalami szlachetnymi przeżywają prawdziwy renesans. Tradycyjne surowce notują już drugi tydzień z rzędu z rzędu z dodatnim bilansem wpłat, co potwierdza powszechny odwrót od aktywów o podwyższonym profilu ryzyka. W momencie przygotowywania niniejszego zestawienia cena rynkowa Bitcoina oscylowała w granicach 75 600 USD, notując symboliczny spadek o 0,3 procent od początku doby, podczas gdy złoto poruszało się w trendzie horyzontalnym w okolicach 4500 USD za uncję.

Przyszłość cyfrowego złota pod znakiem zapytania

Obecna sytuacja stawia pod dużym znakiem zapytania długoterminową narrację o Bitcoinie jako o ostatecznym cyfrowym złocie i niezawodnym magazynie wartości w czasach kryzysu. Chociaż historyczne załamania linii trendu wielokrotnie okazywały się jedynie przejściowymi korektami, to obecna korelacja rynkowa wyraźnie pokazuje, że tradycyjni inwestorzy wolą twarde, fizyczne aktywa o ugruntowanej pozycji rynkowej. Część ekspertów rynkowych wskazuje, że tak głębokie zmiany w strukturze napływu środków do funduszy giełdowych mogą wywrzeć presję na spadek cen również na innych popularnych kryptowalutach, takich jak Ethereum. Ograniczenie płynności w segmencie cyfrowych aktywów i jednoczesne umocnienie pozycji złota to jasny komunikat dla inwestorów detalicznych, że rynek wszedł w fazę podwyższonej ostrożności, gdzie stabilność kapitału staje się ważniejsza niż pogoń za spekulacyjnym zyskiem. Następne tygodnie będą kluczowe dla określenia, czy Bitcoin zdoła odzyskać zaufanie dużych graczy i powrócić do łask, czy też złoto zabetonuje swoją dominację na resztę roku.

Przeczytaj o nowym graczu, który ostro zamieszał na rynku krypto:
Wieloryby czyszczą rynek z Bitcoina – ta mało znana firma właśnie weszła do światowej czołówki!
oraz o niespodziewanym ruchu szefa OpenAI:
Mamy nagły zwrot akcji. Sam Altman przyznaje się do wielkiego błędu w świecie AI

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom