Haker przez kilka dobrych godzin kradł kryptowaluty ze znanej platformy. Nikt nie reagował
Kryptowaluty zostały ukradzione ze znanej platformy, natomiast to nie koniec historii. Blockchainowy detektyw ZachXBT ostro skrytykował Circle za brak reakcji podczas exploita Drift Protocol.
Haker przetransferował ponad 232 miliony dolarów w USDC z Solany na Ethereum za pomocą mostu CCTP Circle – przez ponad 100 transakcji i aż sześć godzin – a stablecoin issuer nie wykonał żadnego ruchu, by zamrozić środki.
Największy hack na kryptowaluty w 2026 roku
Atak na Drift Protocol, zdecentralizowaną giełdę na Solanie, miał miejsce 1 kwietnia. Haker wykorzystał zmanipulowany oracle i skompromitowany klucz admina, opróżniając główny skarbiec w zaledwie 12 minut. Z platformy wyciekło ponad 285 milionów dolarów – to największy exploit DeFi w tym roku. TVL Drift spadło z 550 mln do poniżej 300 mln USD w ciągu godziny, a token DRIFT stracił ponad 40%. Kilka innych protokołów Solany również zgłosiło problemy. Po konwersji skradzionych aktywów na USDC, atakujący użył Cross-Chain Transfer Protocol (CCTP) Circle do przerzucenia około 232 milionów dolarów na Ethereum.
ZachXBT: „Circle spało podczas hacka”
„Circle było nieobecne, gdy dziesiątki milionów USDC były przerzucane przez CCTP z Solany na Ethereum przez wiele godzin podczas dziewięciocyfrowego hacka Drift w godzinach US” – napisał ZachXBT na X.
Krytyka jest tym ostrzejsza, że zaledwie dziewięć dni wcześniej, 23 marca, Circle zamroziło USDC na 16 niezwiązanych portfelach biznesowych (w tym portfel DFINITY Foundation) w ramach tajnej sprawy cywilnej w USA. ZachXBT nazwał tamto działanie „potencjalnie najbardziej niekompetentnym”, jakie widział w pięcioletniej karierze śledczej. O innych atakach piszemy również tutaj:
Giełda kryptowalut okradziona. Sprawdź czy trzymasz tam środki
Kontrast budzi poważne pytania
Agresywne zamrażanie środków legalnych firm kontra całkowita bierność podczas potwierdzonego, dziewięciocyfrowego exploita, który przechodził przez własną infrastrukturę Circle, wywołało falę dyskusji o tym, jak w praktyce działa scentralizowane zarządzanie stablecoinami. Badacz bezpieczeństwa Specter zauważył, że haker celowo unikał konwersji na USDT Tethera – najwyraźniej pewien, że Circle nie zareaguje. Elliptic wskazało na liczne ślady sugerujące udział północnokoreańskich hakerów w ataku.
Kryptowaluty i prawo
Circle odpowiedziało krótko:
’Jesteśmy regulowaną firmą. Zamrażamy aktywa wyłącznie na podstawie sankcji, nakazów organów ścigania i decyzji sądowych, zgodnie z prawem oraz z poszanowaniem praw i prywatności użytkowników.’
Jednak prawnicy i eksperci rynku zwracają uwagę na „szarą strefę”. Salman Banei z Plume ostrzega, że zamrażanie bez wyraźnego upoważnienia może narazić Circle na odpowiedzialność prawną. Ben Levit z Bluechip nazwał sytuację „szarą strefą”, podkreślając, że był to exploit oracle, a nie klasyczny hack. Po okresie wyraźnego spadku strat w hackach, 285-milionowy atak na Drift to poważny regres. Więcej o atakach piszemy również tutaj:
Po tym, jak haker włamał się na Bybit zmieniło się wszystko. Tak teraz analizowane są transakcje
Spór wokół roli Circle może mieć dalekosiężne konsekwencje dla kształtowania regulacji stablecoinów – szczególnie w kwestii uprawnień do zamrażania aktywów i odpowiedzialności emitentów.