Google wskazał ten altcoin jako przykład projektu odpornego na ataki kwantowe. Kurs wystrzelił!

Google wskazał ten altcoin jako przykład projektu odpornego na ataki kwantowe. Kurs wystrzelił!

Gigant Google wskazał blockchain i natywny token platformy Algorand jako przykład sieci, która już teraz wdraża rozwiązania postkwantowe, co rynek odczytał to jako mocny sygnał na korzyść projektu. W efekcie token ALGO wyraźnie zyskuje: według danych z agregatora CoinGecko kurs momentalnie wystrzelił o około 13–15 proc. w ciągu doby i o ponad 44 proc. w skali tygodnia, docierając w rejony 0,12 dolara za sztukę. To mocne odbicie po bardzo długim okresie marazmu na wykresie łańcucha, ale, co ciekawe, w raporcie googlowskim nie była to jedyna sieć wymieniona w tym konkretnym, pozytywnym kontekście.

Google ostrzega przed ryzykiem kwantowym, Algorand (ALGO) zyskuje

Impulsem dla impulsu na północ była słynna już publikacja zespołu analitycznego Google Research z 31 marca 2026 r. Eksperci twierdzą, że przyszłe komputery kwantowe mogą złamać kryptografię krzywych eliptycznych dużo szybciej i mniejszym kosztem sprzętowym, niż wcześniej zakładano. W materiale Google podkreślono, że społeczność kryptowalut powinna przyspieszyć przejście na kryptografię postkwantową, czyli odporność na ataki z użyciem komputerów kwantowych, a jako datę krańcową po której może zrobić się niewesoło podano (szacunkowo) rok 2029.

Abstrakt badania zespołu Google Research, fot. Google [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Analitycy giganta z Mountain View w Kalifornii nie poprzestali jednak wyłącznie na ostrzeżeniu. W tzw. białej księdze spółka wymieniła też konkretne sieci, które poczyniły już „istotne postępy we wdrażaniu” kryptografii postkwantowej. W tym zaszczytnym gronie znalazły się platformy Algorand, Solana i XRP Ledger. Jak się okazuje, to właśnie tokeny ALGO zostały przez rynek docenione najhojniej, prawdopodobnie z powodu faktu, że projekt od dawna buduje już swoją przewagę technologiczną w tym obszarze, także w materiałach marketingowych wcześniejszych szacunków.

Wykres kursu kryptowaluty ALGO, fot. Coingecko [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Andri Fauzan Adziima z Bitrue ocenił, że rynek odebrał wzmiankę Google jako silne potwierdzenie przewagi Algorandu w zakresie bezpieczeństwa kwantowego.

Przeczytaj też jak Jack Dorsey planuje zaimplementować legendarny „kranik Bitcoina”:

5 BTC za rozwiązanie prostej CAPTCHA. Legendarny „kranik Bitcoinów” powraca!

Oraz o problemach w kopaniu Bitcoina z którymi musi zmierzyć się rynek:

Czy to koniec kopania Bitcoina? Najwięksi gracze wychodzą z rynku, będą ogromne przetasowania. Co się dzieje?

Nowe narracje, stare problemy

Sama publikacja Google’a nie oznacza naturalnie, że nasze bitcoiny i etery są już teraz bezpośrednio zagrożone nadciągającym atakiem kwantowym. Autorzy raportu informują raczej o potrzebie wcześniejszego przygotowania migracji na nowe rozwiązania ds. bezpieczeństwa, gdyż tego typu kwestie potrafią zająć długie lata. Według Google do złamania 256-bitowej kryptografii krzywych eliptycznych w określonym modelu wystarczyłoby mniej niż 500 tys. fizycznych kubitów, co oznacza istotne obniżenie dotychczasowych szacunków.

Dla Algorandu to i tak wystarczyło. Projekt, który od dawna pozostawał poza głównym nurtem zainteresowania inwestorów, nagle powrócił do centrum debaty publicznej jako przykład sieci przygotowującej się na problem, który większość rynku dopiero teraz zaczyna na dobrą sprawę traktować poważnie. Jeżeli temat odporności postkwantowej utrzyma się w centrum uwagi dłużej niż kilka dni, ALGO może jeszcze przez jakiś czas korzystać z nowej przewagi wizerunkowej. Jeśli jednak narracja wygaśnie, rynek szybko powróci do starych pytań o adopcję, aktywności sieci i realnego wykorzystania tokena platformy. I to one ostatecznie zdecydują, czy gwałtowny ruch ceny przerodzi się w trwały, długoterminowy trend.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom