Gigant Wall Street wyprzedaje BTC i inwestuje w Ethereum. Co wiedzą?
Jane Street, jeden z największych gigantów tradingowych na świecie, mocno przetasował swoje kryptowalutowe inwestycje. Firma w pierwszym kwartale 2026 roku znacząco ograniczyła ekspozycję na Bitcoina i jednocześnie zwiększyła zakupy funduszy opartych na Ethereum. Ruch amerykańskiego giganta wywołał spore poruszenie na rynku, ponieważ wielu inwestorów odbiera go jako sygnał zmiany nastrojów wśród instytucji. W dodatku zmiany dotyczą nie tylko ETF-ów, ale także akcji spółek powiązanych z kryptowalutami.
Jane Street mocno ogranicza inwestycje w Bitcoina
Jane Street od lat należy do najpotężniejszych firm tradingowych na świecie. Każdego dnia obsługuje transakcje warte setki miliardów dolarów, dlatego ruchy spółki często przyciągają uwagę całego rynku finansowego.
Z najnowszego raportu przekazanego amerykańskiemu regulatorowi wynika, że firma radykalnie zmniejszyła swoje zaangażowanie w fundusze ETF oparte na Bitcoinie. Największe cięcia dotknęły produkty od BlackRock oraz Fidelity.
Pozycja Jane Street w ETF-ie Bitcoin od BlackRock spadła aż o 71%, do około 225 milionów dolarów. Z kolei inwestycja w fundusz Fidelity zmniejszyła się o około 60% i obecnie wynosi około 115 milionów dolarów.
To jednak nie koniec zmian. Firma ograniczyła również swoje zaangażowanie w Strategy, czyli spółkę Michaela Saylora znaną z ogromnych zakupów Bitcoina. Wartość tej pozycji spadła z niemal 146 milionów dolarów do około 27 milionów dolarów.
W dodatku Jane Street zmniejszył inwestycje w kilka firm zajmujących się wydobyciem Bitcoina. Mowa między innymi o IREN, Cipher Mining, TeraWulf oraz Core Scientific. Tego typu ruch może sugerować, że spółka ostrożniej podchodzi do sektora związanego bezpośrednio z Bitcoinem.
Zobacz też: J.P. Morgan uruchamia nowy fundusz na Ethereum. Oto szczegóły
Ethereum zyskuje coraz większe znaczenie
Mimo wyraźnej redukcji pozycji związanych z Bitcoinem firma nie wycofuje się z rynku kryptowalut. Wręcz przeciwnie — kapitał zaczyna płynąć w stronę Ethereum oraz innych spółek powiązanych z branżą.
Jane Street niemal podwoił swoją inwestycję w Ethereum ETF od BlackRock, a jednocześnie znacząco zwiększył pozycję w funduszu Ethereum od Fidelity. Łącznie firma dołożyła do tych produktów około 82 miliony dolarów.
Dla wielu analityków to kolejny sygnał, że Ethereum coraz mocniej przyciąga uwagę dużych instytucji. Rynek od miesięcy spekuluje, że rozwój tokenizacji aktywów, stablecoinów oraz sektora DeFi może w kolejnych latach zwiększyć znaczenie sieci Ethereum w tradycyjnych finansach.
Mimo to Jane Street nie zamyka się wyłącznie na ETH. Firma zwiększyła także swoje zaangażowanie w akcje Coinbase. Wartość tej pozycji wzrosła do około 155 milionów dolarów.
Rosną również inwestycje w inne firmy kryptowalutowe. Udział w Riot zwiększył się do około 91 milionów dolarów, z kolei inwestycja w Galaxy Digital wzrosła z niespełna 400 tysięcy dolarów do około 28 milionów dolarów.
Może Cię zainteresować: BlackRock sprzedał właśnie kryptowaluty warte ponad 170 mln dolarów. Idą spadki
Rynek zastanawia się nad nowym trendem
Zmiany w portfolio Jane Street mogą mieć większe znaczenie, niż początkowo wydawało się inwestorom. Firma należy do najbardziej wpływowych uczestników rynku finansowego, dlatego jej decyzje często traktuje się jako próbę przewidzenia kolejnych trendów.
Część analityków uważa, że instytucje zaczynają dostrzegać większy potencjał w Ethereum niż w Bitcoinie, szczególnie w kontekście infrastruktury finansowej i rozwoju aplikacji blockchainowych.
Z kolei inni podkreślają, że może to być jedynie krótkoterminowa zmiana strategii związana z aktualną sytuacją rynkową. Bitcoin nadal pozostaje największą kryptowalutą świata i wciąż przyciąga ogromny kapitał.