Ethereum na celowniku hakerów. Ta sieć notuje najwięcej ataków

Ethereum na celowniku hakerów. Ta sieć notuje najwięcej ataków

Kradzieże i ataki hakerów pozostają jednym z największych problemów rynku cyfrowych walut. Choć uczestnicy rynku często skupiają się głównie na zmianach cen Bitcoina i Ethereum, równie istotne jest bezpieczeństwo środków, które przechowujemy w portfelach oraz na giełdach kryptowalut. Dane za pierwszą połowę 2026 roku wskazują, że jedną z największych sieci blockchain bardzo często stawała się obiektem ataków cyberprzestępców. Co więcej, odpowiadała również za największą wartość odnotowanych strat.

Ethereum odpowiada za największą wartość skradzionych środków

Według raportu Global Ledger dotyczącego ataków na rynek kryptowalut w pierwszej połowie 2026 roku w sieci Ethereum odnotowano 91 incydentów, w których łącznie skradziono około 519,54 mln dolarów. Był to najwyższy wynik zarówno pod względem liczby ataków, jak i wartości strat spośród analizowanych sieci.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie skradzione środki stanowiły tokeny ETH. Ekosystem Ethereum obejmuje tysiące innych aktywów, w tym stablecoiny oraz tokeny wykorzystywane w zdecentralizowanych finansach. Atak na protokół działający w tej sieci może więc doprowadzić do utraty różnych kryptowalut, nawet jeśli sam blockchain nie został bezpośrednio naruszony. Warto również pamiętać, że łączna wartość strat nie rozkłada się równomiernie pomiędzy poszczególne incydenty. Kilka wyjątkowo dużych ataków może znacząco wpłynąć na wynik całego zestawienia. Dlatego wysoka pozycja Ethereum nie oznacza automatycznie, że każdy użytkownik tej sieci jest bardziej narażony na kradzież niż inwestor korzystający z innych blockchainów.

Ethereum najczęściej atakującą siecią

Pod względem liczby incydentów Ethereum również zajmuje pierwsze miejsce. W analizowanym okresie odnotowano tam 91 ataków. Drugą pozycję zajęła BNB Smart Chain z wynikiem 50 incydentów. Dla porównania w sieci Solana odnotowano 8 takich ataków, a w przypadku Bitcoina 7.

Wyniki pokazują, że duży ekosystem aplikacji finansowych i zdecentralizowanych protokołów może przyciągnąć uwagę cyberprzestępców. Nie wszystkie ataki polegają na kradzieży kluczy prywatnych. Część z nich wykorzystuje błędy w inteligentnych kontraktach, inne wynikają z przejęcia dostępu do infrastruktury lub manipulowania procesem zatwierdzania transakcji. Szerszy obraz zagrożeń przedstawia również raport TRM Labs za pierwsze półrocze 2026 roku. Firma odnotowała w tym czasie 207 ataków, w wyniku których skradziono 972 mln dolarów.

Wnioski wymagają jednak istotnego zastrzeżenia. Przedstawione statystyki dotyczą pierwszy sześciu miesięcy roku. Pokazują również aktywność przestępców w poszczególnych sieciach, a nie ranking tokenów najczęściej kradzionych pojedynczym użytkownikom. Ethereum można zatem wskazać jak lidera analizowanego zestawienia, ale nie ma podstaw, by uznać samo ETH za najczęściej kradzioną kryptowalutę.

Więcej ciekawostek, analiz i wiadomości z rynku kryptowalut: