Drake przegrał 1,5 mln dolarów w USDT. Raper postawił na Argentynę w finale mundialu, fani mówią o „klątwie”

Drake przegrał 1,5 mln dolarów w USDT. Raper postawił na Argentynę w finale mundialu, fani mówią o „klątwie”

Kanadyjski raper Drake stracił 1,5 miliona dolarów w stablecoinie USDT po niedzielnym finale mistrzostw świata, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. Muzyk postawił na zwycięstwo drużyny Lionela Messiego w regulaminowym czasie gry za pośrednictwem kryptowalutowej platformy bukmacherskiej Stake. Gdyby kupon wszedł, na jego konto trafiłoby około 5,175 mln dolarów.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • ile Drake postawił na Argentynę i jaką wygraną mógł zgarnąć,
  • dlaczego zakład przepadłby nawet przy zwycięstwie Argentyny w dogrywce,
  • czym jest „klątwa Drake’a” i ile raper stracił na zakładach w ostatnich dwóch latach,
  • jaką rolę w wielkich zakładach sportowych odgrywa stablecoin USDT.

Kupon przepadł w 106. minucie

Drake pochwalił się kuponem na Instagramie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Zrzut ekranu pokazywał stawkę 1,5 mln dolarów w USDT przy kursie 3,45, a raper opatrzył go przewrotnym podpisem nawiązującym do własnej reputacji pechowego gracza: „Jak to szło? Więcej szczęścia następnym razem”. Słowa okazały się prorocze szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

O losie zakładu zdecydował Ferran Torres, który w 106. minucie meczu na stadionie w East Rutherford pod Nowym Jorkiem zdobył jedyną bramkę spotkania. Argentyna zagrała jeden z najsłabszych finałów w historii turnieju. Nie oddała ani jednego celnego strzału, a w doliczonym czasie regulaminowej części gry boisko po drugiej żółtej kartce opuścił Enzo Fernandez.

Co istotne, kupon rapera przepadłby nawet wtedy, gdyby Argentyna sięgnęła po trofeum. Drake obstawił bowiem wygraną w podstawowych 90 minutach, a nie samo zdobycie mistrzostwa. Na identycznej konstrukcji zakładu przejechał się już w 2022 roku, kiedy postawił milion dolarów na Argentynę w finale z Francją. Albiceleste zdobyli wtedy puchar, ale dopiero po rzutach karnych, więc pieniądze i tak przepadły.

Porażka nie powinna zresztą nikogo dziwić, jeśli spojrzeć na notowania rynków predykcyjnych. Platforma Kalshi wyceniała przed meczem szanse Hiszpanii na około 59 procent, choć na Polymarket gracze ulokowali na Argentynie aż 158 mln dolarów.

„Klątwa Drake’a” znów daje o sobie znać

W sieci natychmiast odżyła legenda „klątwy Drake’a„, czyli przekonania, że drużyny publicznie wspierane przez rapera przegrywają w najmniej odpowiednim momencie. Argentyńscy kibice obawiali się tego scenariusza jeszcze przed finałem, a po końcowym gwizdku media społecznościowe zalała fala komentarzy obarczających muzyka odpowiedzialnością za porażkę Messiego.

Statystyki faktycznie nie przemawiają na korzyść gwiazdora. Według fanowskiego serwisu TheDrakeCurse.com, który od lat śledzi jego publiczne zakłady, raper postawił dotąd łącznie około 38,7 mln dolarów w 87 kuponach i wygrał zaledwie 32 z nich. Od końca kwietnia 2024 roku, gdy Kendrick Lamar otworzył słynny beef utworem „Euphoria”, Drake miał stracić na zakładach 5,7 mln dolarów. W tym okresie przepadł między innymi milion dolarów postawiony na Conora McGregora w walce z Maxem Hollowayem oraz kolejny milion na New England Patriots w tegorocznym Super Bowl. Piłka nożna pozostaje przy tym jego najsłabszą dyscypliną, a jedynym sportem, na którym według serwisu wychodzi na plus, jest krykiet.

Dla branży kryptowalutowej cała historia ma jeszcze jeden wymiar. Drake od 2022 roku współpracuje ze Stake w ramach kontraktu wycenianego według doniesień medialnych na 100 mln dolarów rocznie i konsekwentnie rozlicza swoje wielomilionowe zakłady w USDT. Każdy jego kupon staje się więc darmową reklamą stablecoina Tethera, co skwapliwie wykorzystuje szef firmy Paolo Ardoino, komentujący zakłady rapera na platformie X. Tym razem jednak marketingowa okazja obróciła się w memy. Internet zapamięta ten finał nie tylko dzięki golowi Torresa, ale i dzięki kolejnemu rozdziałowi najdroższej klątwy w historii sportu.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!