Czy ostatnie wzrosty kryptowalut to pułapka na byki? „Twarde dane nie pozostawiają złudzeń”. Zapytaliśmy eksperta
Artykuł powstał w ramach współpracy merytorycznej z ekspertami Bitget.
Nastroje wokół kryptowaluty Bitcoin (BTC) zmieniły się drastycznie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wskaźnik Fear & Greed (strachu i chciwości) mierzący generalny sentyment na rynku wzrósł z przedziału 25–30 w połowie kwietnia do około 50–60 punktów – to najwyższy odczyt od trzech miesięcy. Za tym przesunięciem stoją przede wszystkim twarde dane o przepływach kapitału.
Instytucje wracają do gry
Fundusze ETF typou spot (exchange-traded fund, fundusz giełdowy pozwalający na ekspozycję na aktywa bez konieczności ich posiadania) oparte na Bitcoinie zanotowały dzienne napływy netto powyżej 400 mln dolarów, a tygodniowe przekroczyły miliard. Co więcej, marzec był pierwszym miesiącem od końca 2025 roku, w którym saldo przepływów do bitcoinowych ETF-ów wyszło na plus. Ryan Lee, główny analityk Bitget Research, traktuje te dane jako sygnał jakościowej zmiany: kapitał instytucjonalny wraca, to nie tylko krótkoterminowi spekulanci czekający na odbicie.
Równolegle wartość otwartych pozycji w kontraktach terminowych na BTC na giełdzie CME (Chicago Mercantile Exchange) spadła do około 8,4 mld dolarów – najniżej od czternastu miesięcy. Zazwyczaj taki ruch odczytuje się jako niepokojący, ale Lee interpretuje go inaczej: rynek redukuje dźwignię finansową, a popyt przenosi się na rynek spot. To oznacza, że obecne umacnianie się kursu w kierunku 80 000 dolarów stoi na solidniejszym fundamencie niż poprzednie odbicia napędzane wolumenem instrumentów pochodnych.
Przeczytaj też jak może kształtować się sytuacja na altcoinach:
Altcoiny mogą wzrosnąć o 30-60%. Jest jednak pewien warunek
Dane o likwidacjach pozycji traderów potwierdzają powyższy obraz rynku. Na ostatnich sesjach zamknięto pozycje krótkie (obstawiające spadki) o wartości ponad 300 mln dolarów, jednak stopy finansowania pozostają na zerze lub są nieznacznie ujemne. Zdaniem analityka to ważny sygnał: ożywienie nie bierze się z agresywnego otwierania lewarowanych pozycji długich, lecz ze stopniowego powrotu kapitału na rynek gotówkowy.
Nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka, bo mogą się rozbić
W tym samym czasie Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) opublikował ostrzeżenie dotyczące giełd kryptowalutowych, które coraz bardziej przypominają alternatywne banki. BIS wskazuje na działalność kredytową, produkty przynoszące pasywny zysk oraz dominujące pule zabezpieczeń – przede wszystkim stablecoiny i stakowane Ethereum (ETH) – jako główne obszary koncentracji ryzyka. W warunkach ograniczonej płynności napięcia z jednego protokołu mogą błyskawicznie przenosić się na inne, co widać w szczególności w kontekście ostatnich ataków na protokoły DeFi (zdecentralizowanych finansów), w tym fiasko Drift Protocol na Solanie czy ostatni hack KelpDAO.
Ważny sygnał na BTC?
Bitcoin daje sygnał, który poprzedzał ATH! Ostatni raz pojawił się przy 126 tys. dolarów
Lee dostrzega w tym kontekście wyłaniający się podział rynku. Wraz z powrotem dużych graczy coraz wyraźniej rysuje się granica między platformami zdolnymi do absorbowania ryzyka – dzięki przejrzystemu przechowywaniu aktywów i kontroli zabezpieczeń – a tymi, które wciąż polegają na skoncentrowanej płynności. Dla inwestorów instytucjonalnych ta różnica zaczyna mieć kluczowe znaczenie przy wyborze miejsca wejścia na rynek. Kluczowa jest także dla inwestorów dywersyfikacja, która pomaga rozłożyć ryzyko w czasie.
Zobacz też jak wygląda sytuacja na Ethereum:
Pojawił się kolejny pozytywny sygnał dla Ethereum w tym roku! O co chodzi?