Czy Bitcoin to tykająca bomba? Aż 22% podaży w rękach pięciu podmiotów
W ostatnim czasie branża kryptowalut zaczęła być dostrzegana. Od debiutu rynek cyfrowych walut zmienił się diametralnie. Fundamentem tego sektora była decentralizacja. Bitcoin miał być poza kontrolą jakiegokolwiek rządu, czy banku. Jednak najnowsze dane pokazują, że utrzymanie tego stanu może być coraz trudniejsze z każdym kolejnym miesiącem. Dlaczego? Okazuje się, że aktualnie zaledwie pięć podmiotów kontroluje aż 22% całkowitej podaży BTC. Czy to oznacza, że kryptowaluta jest podatna na manipulacje kursem?
Bitcoin zagrożony? Pięć podmiotów kontroluje 22% podaży BTC
Fundamentem BTC od samego początku była decentralizacja. Oznacza to Bitcoin pozostaje poza kontrolą rządzu, czy jakiegokolwiek innego podmiotu. Tymczasem okazuje się, że ten element stanowiący podstawy kryptowaluty, jest coraz bardziej zagrożony.
Z najnowszego zestawienia Cointelegraph wynika, że aż 22% podaży Bitcoina jest w rękach pięciu największych podmiotów. Największą część wciąż posiada Satoshi Nakamoto. Legendarny twórca BTC ma portfel, który zawiera 1 096 000 BTC. Według szacunków Nakamoto posiada 5,5% całkowitej podaży kryptowaluty.
Drugim największym posiadaczem jest giełda Coinbase, która zarządza 976 tys. BTC. To około 4,9% wszystkich tokenów, które są obecnie w obiegu. Warto podkreślić, że Coinbase przede wszystkim przechowuj tokeny swoich klientów. Na koniec 2025 roku giełda na własności posiadała nieco ponad 15 tys. Bitcoinów.
Trzecim największym posiadacze BTC jest Michael Saylor i jego Strategy. Spółka, która stale gromadzi Bitcoiny ma ich łącznie 815 061. Na ten moment to 4,1% podaży BTC. Jeśli Strategy utrzyma obecne tempo zakupów, to jeszcze w tym roku może przeskoczyć Nakamoto. Obecnie spółka kupuje średnio 1959 BTC, a do zrównania się z Nakamoto potrzebuje 285 tys. BTC.
Na czwartym miejscu największych posiadaczy Bitcoina znajduje się BlackRock. Gigant z Wall Street w krótkim czasie stał się jednym z największych potentatów w branży. Na ten moment firma posiada nieco ponad 809 tys. BTC. To około 4,1% podaży tej kryptowaluty.
TOP 5 największych posiadaczy pierwszej kryptowaluty zamyka Binance. Największa giełda kryptowalut posiada 631 tys. BTC. W sumie to około 3,2% wszystkich tokenów w obiegu.
Wiemy już kim jest Satoshi Nakamoto? Więcej w tekście:
Nowy film o Satoshi Nakamoto. Zagadka rozwiązana? „udziela właściwej odpowiedzi”
Nie cyfrowe złoto, a tykająca bomba?
Od pewnego czasu coraz więcej mówi się o tym, że złoto ma potencjał, by stać się cyfrowym odpowiednikiem złota. Ostatnie spadki nie pomagają broni tej tezy, a dane przedstawione dane dodatkowo ją podkopują. W takim wariancie Bitcoin wygląda bardziej jak tykająca bomba, które może w każdej chwili wybuchnąć. Ale czy na pewno?
Wydaje się, że obawy o to, że tych pięciu graczy, którzy łącznie posiadają 22% podaży BTC, będzie manipulować jego kursem mogą być przesadzone. Taka akcja wymagałaby skoordynowanych działań wszystkich podmiotów, co wydaje się niemożliwe. Co więcej, największy z nich ostatni raz dał znaki życia około 15 lat temu. Na ten moment ci gracze raczej ze sobą konkurują.
Nie zmienia to fakt, że nawet gwałtowny ruch jednego z nich może zatrząść rynkiem. Można sobie tylko wyobrazić jak zareagowałby rynek, gdyby nagle Michael Saylor zaczął pozbywać się Bitcoina.
Więcej o aktualnych ruchach Strategy przeczytasz w tekście:
Michael Saylor zrobił coś imponującego, ale spada na niego krytyka. „Załamanie jest nieuniknione”