Chiny to kryptowalutowy wieloryb

10 751

Współtwórca oraz CEO platformy analitycznej CryptoQuant Ki Young Ju poinformował, iż Chiny posiadają około 6 mld $ w kryptowalutach. Państwo środka hodluje: 194 775 BTC, 833 083 ETH, 4 miliony LTC, 27,6 milionów EOS, 74 167 DASH, 487 milionów XRP, 6 miliardów DOGE, 79 581 BCH i 213 724 USDT.

Chińska policja rozbiła system PlusToken, który był jednym z największych oszustw i schematem Ponziego w świecie kryptowalut. Według chińskich mediów twórcy przekrętu oszukali ponad 2 miliony ludzi na przeszło 50 miliardów juanów, czyli 7,6 miliarda dolarów (https://bithub.pl/kryptowaluty/gieldy-kryptowalutowe/chinska-policja-zgarnia-4-miliardy-z-plustoken-chociaz-nie-do-konca/).

https://twitter.com/ki_young_ju/status/1587917712126144512

W zeszłym roku Chiny zakazały kopania kryptowalut oraz handlu nimi. Zakaz ten nie jest jednak skrupulatnie przestrzegany i państwo środka ciągle posiada około 21 % mocy wydobywczej bitcoina.

Ponadto Ki Young Ju dodał, iż Bułgaria może być w posiadaniu ponad 200 tys. BTC. Środki te zostały zarekwirowane w 2017 roku. Wtedy to aresztowano 23 osoby należące do zoorganizowanej grupy przestępczej. Grupa ta stworzyła wirus komputerowy, który włamywał się do systemu celnego Bułgarii. Przestępcom udało się uzyskać informacje o przewożonych ładunkach oraz ukraść środki finansowe. Za skradzione pieniądze kupowali bitcoiny, które później przejęła policja. Nie jest jednak jasne czy Bułgania nadal posiada zarekwirowane BTC.

Czy władze zniszczą bitcoina?

Nie od dziś wiadomo, iż większość rządów jest negatywnie nastawiona do kryptowalut. Jest to technologia, który wymyka się spod regulacji i zapewnia wolność oraz kontrolę nad swoimi środkami. Podczas tegorocznych protestów w Kanadzie, rząd zablokował konta bankowe czołowym strajkującym. Tym samym wielu ludzi zostało pozbawionych środków do życia. W tej sytuacji bardzo pomocne okazują się kryptowaluty. Nie tylko są one akceptowane przez mnóstwo sklepów, ale dzięki bitomatom można zdobyć gotówkę. Dzięki kryptowalutom Kanadyjczycy mogli obejść rządowe represje.

Przykład Kanady to tylko jedno z wielu, nieprzyjaznych władzy, zastosowań kryptowalut. Rządy mają więc silną motywację do zniszczenia tej technologii. Zrzut setek tysięcy bitcoinów, posiadanych przez poszczególne państwa, doprowadziłby do ogromnych spadków na rynku. Wiele osób straciłoby wiarę w kryptowaluty i nigdy już do nich nie wróciła. Rządy, chcąc zniechęcić obywateli do kryptowalut, mogą doprowadzić do krachu na rynku, jednak nie są w stanie zniszczyć kryptowalut, a jedynie opóźnić ich rozwój.

Komentarze