Zuckerberg: To jest Max, a to Bitcoin

2 923

Czy szef Facebooka może być ukrytym maksymalistą Bitcoina? Społeczność wylewa łzy śmiechu pod ostatnim postem marka Zuckerberga. Są też tacy, którzy nadal liczą na to, że gigant mediów społecznościowych ostatecznie doda BTC do swojego bilansu. Spekulacje, ach te spekulacje…

To jest Max, a to Bitcoin

Na łamach Facebooka pojawił się nowy post, który wzbudził falę spekulacji odnośnie tego, czy Mark Zuckerberg jest rzeczywiście bitcoinowym maksymalistą. Szef giganta social mediów przedstawił w nim zdjęcie dwóch koziołków z informacją, że noszą one imiona Max i Bitcoin. W chwili przygotowywania niniejszej publikacji, post zdecydowanie jest już wiralny, z wynikiem blisko 600 tysięcy polubień, 116 tysięcy komentarzy i 13 tysięcy udostępnień.

zuckerberg
źródło: tutaj

Witaj wśród bitcoinowców, Mark!

Założyciel SkyBridge Anthony Scaramucci powitał Zuckerberga w społeczności Bitcoin w swoim tweecie:

„Wiedziałem, że Mark Zuckerberg zostanie Bitcoinerem, kiedy zatrudnił Davida Marcusa z PayPal do prowadzenia działalności krypto Facebooka. To była długa i kręta droga, ale witamy na #Bitcoin. Świetnie, Zuck i David. Jestem podekscytowany tym, co będzie dalej.”

Goat, przedstawiane w formie G.O.A.T. oznacza „greatest of all time”. Czy warto zatrzymywać się dłużej nad takim przedstawieniem sensu wiadomości przesłanej przez Zuckerberga? Na tym etapie trudno jakkolwiek wyrokować na ten temat. Niektórzy komentatorzy posta posunęli się jednak do żartów, jakoby szef Facebooka miał rzeczywiście okazać się bitcoinowym maksymalistą.

Pamiętny obiad Dorseya

Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem zwierzęta Zuckerberga nie zostaną zabite, aby służyć jako posiłek dla prezesa Twittera, Jacka Dorseya.

Zuckerberg, który kiedyś postawił sobie osobiste wyzwanie, aby jeść tylko mięso zwierząt, które sam zabił, zaproponował w 2019 roku, że ugotuje obiad Dorseyowi. Założyciel Facebooka podał na stół mięso z kozy, którą samodzielnie wychował, zabił i wysłał do rzeźnika.

Koza została prawdopodobnie zabita z użyciem paralizatora i noża, powiedział Dorsey w wywiadzie dla Rolling Stone.

CEO Twittera dodał, że on i Zuckerberg czekali około 30 minut, aż koza upiecze się w piekarniku. Kiedy Zuckerberg uznał że posiłek jest gotowy, obydwaj panowie usiedli do stołu.

„Wchodzimy do jadalni. Podał kozę. Była zimna” – skomentował Dorsey. „Nigdy tego nie zapomnę. Nie wiem, czy wróciła do piekarnika. Zjadłem tylko sałatkę”.

Zegar tyka, spekulanci czekają

Spotkanie akcjonariuszy Facebooka zaplanowano na 26 maja 2021. Entuzjaści kryptowalut mogą chcieć zaznaczyć ten dzień w swoich kalendarzach, biorąc pod uwagę, że szanse na to, jakoby Zuckerberg miał ogłosić zasoby w bitcoin, teoretycznie wzrosły.

Jak informowaliśmy Was wcześniej, gigant mediów społecznościowych był niedawno przedmiotem licznych spekulacji odnośnie tego, że ujawni kryptowaluty w swoim bilansie już pod koniec kwietnia. Nic takiego jednak się nie wydarzyło. Zgodnie z raportem finansowym za I kwartał, Facebook ma aż 64 miliardy dolarów w gotówce i jej ekwiwalentach..

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze