Willy Woo: nowa analiza | „To tylko przystanek w połowie drogi”

4 851

Ceniony analityk Willy Woo twierdzi, że bitcoin znajduje się obecnie na przystanku w drodze do kontynuacji wzrostów nawet o o kolejne 733%.

W nowym odcinku „What Bitcoin Did” z Peterem McCormackiem, analityk kryptowalut potwierdził, że jeżeli chodzi o bieżący cykl byków, target dla ceny pozostaje, według niego, na poziomie minimum 300 000 USD.

Willy Woo: „Wszystko dzieje się tak szybko…”

Na podstawie swoich własnych badań Woo twierdzi, że bitcoin może spokojnie osiągnąć 300 000 dolarów. Jest też, w jego opinii, gotowy na przekroczenie wartości znacznie przekraczającej 400 000 dolarów.

„Im dłużej trwa hossa, tym wyższy jest cel, a teraz wszystko dzieje się tak szybko… W tej chwili jest na dobrej drodze, by przekroczyć 300 000 USD”.

Odnosząc się do kontrowersyjnego modelu stock-to-flow PlanB (S2F), który plasuje Bitcoin na poziomie 288 000 dolarów w tym roku, Woo uważa, że ​​taki poziom może zostać zostawiony w tyle prędzej, niż można przypuszczać:

„Plan B znajduje się ze swoim modelem S2F w miejscu, które daje sztywną predykcję na 288 000 USD. Mój model brzmi:„ Nie obchodzi mnie to”. W miarę jak na rynku jest coraz więcej pieniędzy, linia przesuwa się w górę. To ruchomy cel. Nawet jeśli BTC osiągnie 288 000 USD zobaczysz, że przekroczy on tę wartość. Zawsze przekracza… Jeśli wyniesie 288 000 USD, poleci do 300 000, 400 000, a nawet 500 000”.

„Każdy kolejny dołek kupowany jest coraz wyżej”

Willy Woo stwierdził też, że w przeciwieństwie do innych zbywalnych aktywów, bitcoin dopiero ledwie spenetrował bazę aktualnych i potencjalnych nabywców lub został przyjęty przez mainstream. To daje mu – zdaniem analityka – wyjątkowy potencjał wzrostu.

„Bitcoin oczywiście znajduje swoje miejsce na tej hiperbolicznej krzywej w górę, wraz ze wzrostem adopcji wśród ludzi. Obecnie jest około 50 000 więcej osób, które możemy zaobserwować w łańcuchu bloków w skali dziennej. Przychodzą oni do Bitcoina po raz pierwszy […]. Masz ten ogrom ludzi, którzy przychodzą, żeby kupić i z każdym spadkiem, który daje rynek kupują to, a zatem zobaczysz ten ruch w górę. Każdy kolejny dołek jest kupowany coraz wyżej […]”.

Przeczytaj także:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze