Skradziono BTC o wartości 3,6 mln $ – nawet programista Bitcoin nie radzi sobie z samoopieką

6 983

Po listopadowych zawirowaniach wokół giełdy FTX można było spotkać coraz częstsze głosy mówiące o tym, że BTC najlepiej przechowywać prywatnie. Nie na giełdach, bo te mogą upaść. Nie na zewnętrznych serwisach, bo te są narażone na ataki. Samoopieka wydaje się rozsądną alternatywą. Jednak czy aby na pewno?

Jeden z głównych programistów Bitcoin okradziony

Luke Dashjr to jeden ze starszych programistów Bitcoin. Poznał obecnego króla kryptowalut w 2011 roku i rozpoczął prace przy nim jako deweloper. Szybko stał się jednym z głównych programistów Bitcoin. 

Poinformował wczoraj na Twitterze, że jego klucz PGP został naruszony, w skutek czego skradziono jego bitcoiny:

W jednym z kolejnych Tweetów informuje o tym, że zniknęło niemal wszystko:

Jak podaje portal CoinTelegraph – 31 grudnia między 14:08 a 14:16 czasu UTC zarejestrowano transakcje na łączną kwotę 216,93 BTC, których aktualna wartość to ponad 3,5 mln dolarów.

Przekleństwo samoopieki – to Ty za wszystko odpowiadasz

Samoopieka może brzmieć jak coś pięknego. Nie jesteś narażony na zaniedbania firm kryptograficznych, czy wręcz oszustwa. To znaczy skutki upadku FTX odczuł każdy posiadacz BTC – cena tej kryptowaluty spadła. Jednocześnie osoby trzymające majątek na FTX straciły dostęp do swoich środków.

Jednak samoopieka sprawia, że musisz odpowiednio zabezpieczyć swoje Bitcoiny. A zagrożeń jest sporo. Jeśli nośnik danych np. dysk twardy, pendrive z portfelem kryptowalut zostanie zniszczony, to tracisz do nich dostęp. Podobnie, jeśli zostanie skradziony lub dojdzie np. do błędu, który wymaże dane.

Do tego, jak pokazuje historia Luke Dashjr’a samoopieka nie chroni przed próbami włamania i kradzieżą kryptowalut.

To ważna lekcja dla wszystkich osób, które zdecydowały się na samoopiekę. Jeśli chcesz samodzielnie przechowywać Bitcoin lub inne kryptowaluty, to odpowiednio je zabezpiecz. Również CEO Binance zwraca uwagę, że samoopieka wiąże się z wieloma zagrożeniami:

Kradzież Bitcoinów Dashjr’a to mistyfikacja?

Społeczność kryptowalut wskazuje, że Dashjr mógł zbagatelizować naruszenia bezpieczeństwa, o których informował 17 listopada: 

Natomiast pojawiają się także głosy, że jest to bardzo dobrze rozegrana mistyfikacja. Czemu miałoby służyć pozorowanie kradzieży BTC? Przykładowo w celu uniknięciu płacenia podatków. Jednocześnie, jeśli to wszystko to misternie zaplanowana akcja, to została przygotowana z rozmachem.

Natomiast z pewnością płynie ważna lekcja dla wszystkich, którzy zdecydowali się na samoopiekę – odpowiednie zabezpieczenie środków jest kluczowe. Musisz dbać o bezpieczeństwo znacznie bardziej niż przeciętny internauta.

Sprawdź również:

Komentarze