Joe Biden nowym prezydentem USA. Co na to Bitcoin?

1 031

Joe Biden prezydentem USA

Agencja Associated Press oświadczyła w sobotę, że kandydat na urząd prezydenta USA z ramienia partii demokratycznej – Joe Biden pokonał obecnie urzędującego i kandydującego na drugą kadencję – Donalda Trumpa. Demokrata nie określił kwestii kryptowalut w swojej kampanii, aczkolwiek niektórzy zwolennicy Bidena mają nadzieję, że będzie on opowiadał się za reformą polityki technologicznej, podczas gdy duże firmy mają nadzieję na uniknięcie dochodzeń antymonopolowych.

Co na to Bitcoin?

Wstępne wyniki wyborów prezydenckich (te ostateczne poznamy prawdopodobnie za kilkanaście dni) podano w 7 listopada i patrząc na wykres ceny Bitcoina możemy zauważyć, że w sobotę w okolicach godziny 12 polskiego czasu, jego wycena zaczęła pikować. Z poziomu około 15 500 USD najpopularniejsza kryptowaluta osunęła się do poziomu około 14 500 USD.

Warto jednak zauważyć, że był to jedynie chwilowy spadek a Bitcoin już dobę później wrócił na poziomy w okolicach 15 500 USD za sztukę i utrzymuje się na nich do dzisiaj.

Skąd ten spadek?

Wielu z nas zapewne elektryzowało się na myśl o zachowaniu ceny Bitcoina a także innych rynków finansowych wraz z nadejściem informacji o tym, kto wygrał wybory prezydenckie w USA. Jednakże, pomimo chwilowego spadku o 1 000 USD, król kryptowalut wydaje się w ogóle nie przejmować tym co dzieje się za oceanem.

Ciekawą opinię na ten temat wypowiedział Noelle Acheson, dyrektor ds. Badań w CoinDesk:

Cena bitcoina spadła, ponieważ perspektywa stabilnej zmiany władzy rozczarowała posiadaczy spodziewających się niejednoznacznych wyborów. A gospodarka hamowana brakiem bodźców zaszkodziłaby dolarowi amerykańskiemu.

Biorąc pod uwagę, że bitcoin reprezentował „głos antysystemowy”, oświadczenie Bidena jako zwycięzcy pokazuje, że system działa.

Wraz z ogłoszeniem zwycięstwa zmniejsza się„ czynnik chaosu ”, ale teoria dewaluacji waluty nadal obowiązuje. Opóźnione, ale nietknięte.

Administracja Bidena wraz z republikańskim senatem oznaczać będzie łatwiejszą politykę pieniężną, która podniosłaby wartość aktywów przy ograniczonej podaży.

Ten czy tamten. Jak to różnica?

Z drugiej strony warto się zastanowić, czy wybór nowego prezydenta USA ma jakiekolwiek znaczenie dla kryptowalut?

Po jednej stronie barykady mieliśmy obecnie urzędującego Trumpa, który obiecywał 2 biliony dolarów na rozruszanie gospodarki. Po drugiej stronie mieliśmy Joe Bidena, który obiecywał 3 biliony dolarów na rozruszanie gospodarki.

W obu przypadkach oznacza to jedno, przyrost podaży pieniądza fiducjarnego. Czyli dość byczą wiadomość dla Bitcoina.

Finansowy Krytyk

Komentarze