Dan Held (Kraken) | 5 powodów, dla których bull run na bitcoinie może nie być zwykłą mrzonką

2 670

Dan Held z giełdy kryptowalut Kraken przewiduje, że bitcoin znajduje się w przedsionku długoterminowej hossy. Held przedstawił swój „byczy” pogląd, wymieniając kluczowe powody, dla których warto wziąć go pod uwagę… Bull run na bitcoinie? Dlaczego miałby mieć miejsce właśnie teraz?

1. UTXO „in profit”

Termin UTXO to skrót od ang. unspent transaction output. Odnosi się on do ilości waluty cyfrowej, którą ktoś pozostawił po wykonaniu transakcji kryptowalutowej np. w sieci Bitcoin.

Statystyki UTXO Bitcoina imponują ponad 97% zyskiem. Nie tylko daje to inwestorom dobry powód do pozytywnych nastrojów, ale może także wskazywać na potencjalne wzrosty. Historycznie, kiedy bitcoin zyskiwał na wartości po rynku niedźwiedzia i był w stanie utrzymywać ją bez większych spadków oznaczało to, że nowy bull run na bitcoinie właśnie się zaczynał. Held sugeruje, że ten, który może nadejść teraz, będzie ogromny.

2. 61% bitcoinów nie zostało przeniesionych: inwestorzy nie sprzedają

Jameson Lopp twierdzi, że ci, którzy posiadają BTC, hodlują kryptowalutę tak mocno, jak nigdy dotąd.

„[…]Ludzie nie chcą rozstać się ze swoimi bitcoinami”.

Jest to pozytywny sygnał, ponieważ pokazuje, że inwestorzy nie chcą handlować lub sprzedawać swoich kryptowalut. To z kolei oznacza, że widzą przyszłą wartość w cyfrowych aktywach i woleliby nie stracić okazji na ewentualny zwrot z inwestycji.

3. Wpływ halvingu Bitcoina

Nagroda za wydobycie bloku w sieci Bitcoin zmniejszyła się w maju o połowę. Oznacza to, że górnicy mogą stać w obliczu utraty pewnej części dochodów. W rezultacie malejącej podaży, kryptowaluty znajdujące się obecnie powinny stawać się droższe.

Jednakże jeszcze przed halvingiem pojawiały się głosy, jakoby to nie podział nagrody za wydobycie bloku w sieci może stać się katalizatorem nowych wzrostów „króla kryptowalut”:

4. Wartość dolara spada, a cena bitcoina rośnie

Aktywa „bezpiecznej przystani”, takie jak złoto, srebro oraz dolar amerykański, mają odwrotną korelację cenową, a bitcoin nie. Gdy gospodarka zmaga się z trudnościami, inwestorzy kierują się w stronę aktywów, na które nie ma wpływu rynek fiducjarny. W miarę jak banki drukują więcej pieniędzy, dolar amerykański traci na wartości, powodując inflację w gospodarce. Bitcoin, z ograniczoną i ograniczoną podażą, nie może stawić czoła nadprodukcji i staje się atrakcyjny dla nowych inwestorów, którzy są zaniepokojeni wartością dolara.

Tak przynajmniej widzi to Dan Held. Coraz częściej jednak słychać głosy i argumenty zgoła przeciwne:

5. Globalne zadłużenie nadal gwałtownie rośnie

Globalny dług jest obecnie na najwyższym poziomie, oczywiście poza okresami wojny. Zjawisko to problematyczne przed pandemią koronawirusa, zamknięciem gospodarek i zaburzeniem w różnych sektorach przemysłu. Obecnie globalne zadłużenie przekracza 255 bilionów dolarów, a ta szokująca liczba wciąż rośnie.

Podobnie jak w przypadku spadku wartości dolara i zapotrzebowania na aktywa safe haven, inwestorzy i traderzy mogą chcieć dodać do swojego portfela bardziej wiarygodne aktywa. Jeśli bitcoin stanie się powszechnym dodatkiem dla zwykłych i instytucjonalnych inwestorów, to tylko gwałtownie podniesie cenę wszystkich kryptowalut. Jest to optymistyczne dla rynku i, jeśli Held ma rację w swoich prognozach, może to być początkiem zdrowego, długoterminowego rajdu bitcoina.


Dla przypomnienia:


Jeżeli chcesz lepiej zrozumieć UTXO, przeczytaj poniższy wpis:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze