Bitcoin zachowuje się jak złoto w 1970 | Hossa, hossa, hossa!

2 461

Dyrektor zarządzający CitiBank – Tom Fitzpatrick, w swoim najnowszym raporcie „Bitcoin: 21st Century Gold” wskazuje na wyraźne analogie między rynkiem złota z 1970 roku a Bitcoinem. Bitcoin jak złoto? Zajrzyjcie, bo to dość ciekawe obserwacje…

Hossa na złoto

Zalążki hossy na złoto z 1970 r. zasiano już w 1944 r. Po drugiej wojnie światowej, czterdzieści cztery kraje podpisały porozumienie z Bretton Woods, które kształtowało światowy rynek walutowy do 1973 r.

Porozumienie wiązało dolara amerykańskiego ze złotem i wszystkimi innymi walutami w stosunku do niego. Próbowano zbudować reżim, w którym dolar amerykański byłby odpowiednikiem złota jako waluty rezerwowej. USA odniosły spory sukces w realizacji tej wizji.

Jednak wraz z globalną industrializacją i inflacją dolara, preferencja dla złota i innych walut zaczęła rosnąć. Doprowadziło to do gorączki złota w 1970 r. Ludzie pospiesznie wymieniali swoje aktywa na cenny metal. W 1971 roku prezydent USA Richard Nixon zerwał więzi między dolarami a złotem, dając początek reżimowi fiducjarnemu, który znamy do dziś.

Przy stosunkowo wolnym rynku walutowym cena złota rosła ogromnie przez następne 50 lat.

Bitcoin jak złoto z 1970?

Podstawą porównania bitcoina ze złotem są, wg Fitzpatricksa, inflacja monetarna i dewaluacja dolara:

„Bitcoin narodził się w następstwie Wielkiego Kryzysu Finansowego (z 2008 r.), który przyniósł nową zmianę w reżimie monetarnym, ponieważ doszliśmy do ZEROWYCH stóp procentowych”.

Fitzpatrick zwrócił uwagę, że wynikał z tego pierwszy cykl byka na bitcoinie (od 2011 do 2013 roku), kiedy jego wartość wzrosła 555 razy.

Obecny kryzys COVID-19 i związana z nim reakcja monetarna i fiskalna rządu tworzą podobne otoczenie rynkowe jak złoto w latach 70. Rządy dały jasno do zrozumienia, że ​​nie unikną bezprecedensowego drukowania pieniędzy, dopóki PKB i wskaźniki zatrudnienia nie wrócą do normy.

Powyższa analiza to muzyka dla uszu każdego entuzjasty Bitcoina. Czy to, co było często głoszone na forach kryptowalutowych, wchodzi w końcu do mainstreamu?

Bitcoin jak złoto – mierzy wysoko!

Fitzpatrick nie poprzestał bynajmniej na powyższym. Jego wykres projekcji ceny bitcoina pokazuje wartość 318 000 USD do grudnia 2021 roku.

źródło: Twitter

Czteroletnie cykle byków i niedźwiedzi po 2011 r. oraz wznoszący się kanał od 2013 r. kanał, przewidują 102-krotny wzrost w porównaniu z najniższym poziomem 3200 USD w 2018 r. do grudnia 2021 r. Brzmi on:

„Wygląda na to, że price action jest dużo bardziej symetryczne w ciągu ostatnich siedmiu lat, tworząc coś, co wygląda na bardzo dobrze zdefiniowany kanał, dając nam ruch w górę o podobnym czasie do ostatniego rajdu (w 2017 r.)”.

Złoto też w górę!

W innym raporcie Fitzpatrick ocenia złoto na 4000-8000 USD w oparciu o zbliżający się kryzys gospodarczy.

Dlatego też cele pułapów cenowych, które można postawić przed BTC, będą inwestorom na rynkach tradycyjnych wydawać się mocno przesadzone. Niemniej jednak, podstawowa teoria zmiany paradygmatu na światowym rynku walutowym nie jest nowa. Ekonomista Ray Dalio zasugerował niedawno osłabienie dolara i zmianę paradygmatu.

Czy bitcoin może być brakującym ogniwem w nowym paradygmacie?

Co więcej, ekspozycja takiego celu na klientów instytucjonalnych największych amerykańskich banków jest – dla nastrojów rynkowych – sama w sobie pozytywna.

źródło: tutaj

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r.uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze