Bitcoin: Czy to już rynek niedźwiedzia?

5 427

Czy to już bessa?

W ciągu ostatnich kilku tygodni rynek kryptowalut stale spadał. Spadek ogólnej kapitalizacji rynku aktywów cyfrowych pogłębił się do poziomu około 10%. Price action bitcoina zainspirowało niektórych do spekulacji, że zaczyna się bessa, podczas gdy inni pozostają optymistami cały czas wierząc, że przed nami jeszcze kilka miesięcy byczej zabawy. Prawda leży prawdopodobnie gdzieś pośrodku.

Czy anatomia cyklu rynkowego ma jeszcze zastosowanie w odniesieniu do bitcoina?

Przez ostatnie 8 lat rynek kryptowalut poruszał się w ramach 4-letnich cykli, w ramach których mieliśmy do czynienia z praktycznie całoroczną hossą, podczas której większość kryptowalut osiągała nowe rekordy wszech czasów. Po tym okresie następowałą 3-letnia bessa, w czasie której kapitalizacja rynkowa kryptowalut spadała o 50-75% i prowadziłą do tego, że ceny wiele projektów nie znajdowało w sobie sił na podjęcie walki, w efekcie czego ostatecznie znikałyo z rynku. Wzorzec ten powtórzył się dwukrotnie wcześniej, w 2014 i 2017 roku. Czy może powtórzyć się na początku 2022 roku?

Na pierwszy rzut oka taka teza wydawałaby się sensowna, ponieważ trzy lata po 2017 r. mamy do czynienia z wyjątkowo niestabilnym price action. Po osiągnięciu dołka na głębokości około 3000 USD, cena BTC była w stanie wystrzelić do poziomu ponad 60 000 USD. Jeśli historia się powtórzy, początek bieżącego roku może wyglądać podobnie do początku 2018 roku i być może stanie się preludium bessy, która potrwa do 2025 roku.

Jakkolwiek można by dać wiarę takiej teorii, nie oddaje ona w pełni aktualnego stanu rynku kryptowalut. W przeciwieństwie do 2018 r., 2021 r. przyniósł masowe przyjęcie i działania marketingowe w głównym nurcie, które przyciągnęły do świata aktywów cyfrowych więcej inwestorów niż kiedykolwiek wcześniej. Niektórzy uważają, że ten nowy, niespotykany dotychczas wymiar adopcji pomoże wesprzeć rynek kryptowalut w sposób, który nie był możliwy w 2018 roku, a tym samym historia się nie powtórzy, a kryptowaluty będą nadal rosnąć.

Jednakże, ilekroć w świecie inwestowania pojawiają się przesłanki odnośnie wystąpienia jakiegoś znanego z przeszłości wzorca, wiele osób próbuje zarabiać opierając się na historii i podążając za aktualnym, związanym z tym sentymentem. Taki styl inwestowania rzadko się jednak sprawdza. Ten punkt widzenia może pomóc wyjaśnić, dlaczego ostatni spadek ceny jest zaledwie spadkiem i dlaczego bitcoin wciąż znajduje się na trajektorii, aby (w krótkim okresie) osiągnąć 100 000 USD.

Prawda leży gdzieś pośrodku

Prawda o obecnym stanie rynku leży prawdopodobnie gdzieś pośrodku dwóch perspektyw. Chociaż prawdą jest, że w finansach historia się nie powtarza, prawdą jest również, że postrzeganie zbliżającej się bessy może odstraszyć inwestorów, prowadząc do pogłębienia spadkó. Z drugiej strony ilość rozwoju, kapitału wysokiego ryzyka (VC) napływającego do branży i adopcji w przestrzeni kryptowalut pomoże również zapewnić, że rynek kryptowalut utrzyma się na powierzchni, nawet w czasach nacechowanych wyjątkowo negatywnym sentymentem.


Wraz z pojawieniem się nowego wariantu koronawirusa, wyjątkowo wysoki poziom niepewności ponownie dosięgnął rynków finansowych. Przy całej niepewności otaczającej świat, ucierpiała zarówno giełda, jak i cały rynek kryptowalut. Inwestorzy przestali czuć się komfortowo w towarzystwie wysokiej ekspozycji na ryzyko i szukają oparcia w znacznie bezpieczniejszych aktywach.

Jeśli Omicron okaże się nie być poważnym problemem, a świat zdoła szybko wrócić do normy, ostatni spadek może zostać szybko wykupiony, gdy tylko inwestorzy odzyskają zaufanie do rynku. Jeśli jednak, w obliczu kolejnej fali pandemii, kryzys gospodarczy będzie ulegał pogłębieniu, rynek doświadczy ponownych niedoborów w zakresie siły roboczej, a ludzie zostaną znowu zamknięci w domach, inwestorzy nadal będą tracić wiarę w rynki, a ceny będą nadal spadać.

Nawet jeśli nie da się przewidzieć, co zrobi rynek z pełną dokładnością, świadome i dobrze zbadane podejście może pomóc zapobiec ryzyku spadków. Każdy, kto chce lokować swoje środki w aktywa cyfrowe powinien inwestować tylko taką kwotę, na której ewentualną stratę może sobie pozwolić. Co więcej, powinien być gotów zaakceptować wysoką zmienność ceny wymaganą do osiągnięcia ogromnych zysków, których w ostatecznym rozrachunku spodziewałby się doświadczyć w swoim portfelu.

źródło: link

Może Cię zainteresować:

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze