Bitcoin wraca w ręce „silnych graczy”. Rynek czeka na dane od Fed
W ostatnich dniach na rynku Bitcoina ponownie uaktywnili się inwestorzy długoterminowi, których wielu analityków uważa za najważniejszą grupę uczestników rynku. Dane pokazują, że liczba monet trzymanych przez tzw. „silne ręce” osiągnęła najwyższy poziom od sierpnia 2025 roku. W dodatku zmiana następuje tuż przed publikacją ważnych dokumentów amerykańskiej Rezerwy Federalnej, które mogą mocno wpłynąć na kierunek całego rynku kryptowalut.
Długoterminowi inwestorzy znów skupują Bitcoina
Według danych platformy CryptoQuant inwestorzy długoterminowi posiadają obecnie około 15,26 mln BTC, co oznacza najwyższy poziom od wielu miesięcy. To wyraźny sygnał, że część rynku ponownie wierzy w dalszy wzrost wartości największej kryptowaluty świata.
Analityk Darkfost zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich 30 dni ta grupa dokupiła około 316 tys. Bitcoinów. Taka zmiana robi wrażenie szczególnie dlatego, że jeszcze w listopadzie inwestorzy długoterminowi sprzedali około 650 tys. BTC podczas silnej fali realizacji zysków.
Rynek interpretuje takie zachowanie jako pozytywny sygnał. Długoterminowi posiadacze zazwyczaj nie reagują nerwowo na krótkoterminowe spadki, dlatego wielu traderów uważa ich działania za ważny wskaźnik przyszłego kierunku rynku.
W dodatku część inwestorów, którzy kupowali Bitcoina podczas szczytów poprzedniego cyklu, właśnie przekroczyła granicę sześciu miesięcy trzymania aktywów. To sprawia, że oficjalnie trafiają do kategorii inwestorów długoterminowych, co dodatkowo poprawia statystyki on-chain.
Analitycy zwracają też uwagę na wydarzenie zaplanowane na 23 maja. Wtedy około 800 tys. BTC przeniesionych rok temu z Coinbase przekroczy granicę sześciu miesięcy bez ruchu. To może jeszcze mocniej podbić dane dotyczące akumulacji.
Zobacz też: Bitcoin ETF traci ponad 1,5 mld dolarów. Najgorszy tydzień od początku lutego. Co dalej?
Giełdy pokazują coraz spokojniejszy obraz rynku
Coraz ciekawiej wygląda również sytuacja na giełdach kryptowalut. Dane dotyczące przepływów Bitcoinów między portfelami a giełdami zaczynają wskazywać na wyraźne uspokojenie rynku.
Według Coin Bureau różnica między napływem i odpływem BTC z giełd zmniejsza się już szósty dzień z rzędu. Z pozoru to drobny szczegół, jednak historycznie podobne sytuacje często pojawiały się w pobliżu lokalnych dołków cenowych.
Mechanizm jest prosty. Jeśli mniej Bitcoinów trafia na giełdy, inwestorzy mają mniejszą gotowość do szybkiej sprzedaży. Z kolei gdy duzi gracze dalej skupują aktywa, rynek stopniowo buduje stabilniejsze fundamenty pod kolejne ruchy wzrostowe.
Mimo to inwestorzy pozostają ostrożni, ponieważ rynek nadal znajduje się pod wpływem polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. Nawet najlepsze dane on-chain nie gwarantują wzrostów, jeśli Fed ponownie zaostrzy swoje stanowisko wobec inflacji.
Może Cię zainteresować: Krach na Bitcoinie poniżej 77 000 USD. Inwestorzy w panice uciekają z rynku
Fed może zdecydować o dalszym kierunku Bitcoina
Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla całego rynku kryptowalut. W środę Rezerwa Federalna opublikuje protokół z ostatniego posiedzenia dotyczącego stóp procentowych.
To szczególnie ważne spotkanie, ponieważ było ostatnim prowadzonym przez Jerome’a Powella jako przewodniczącego Fedu. W dodatku wewnątrz banku centralnego pojawiły się wyraźne podziały. Aż czterech decydentów nie zgodziło się z oficjalnym komunikatem, co stanowi największy konflikt w Fedzie od 1992 roku.
Rynek próbuje teraz ocenić, czy nowy przewodniczący Kevin Warsh przyjmie bardziej agresywne podejście do walki z inflacją. Rosnące ceny energii oraz utrzymująca się presja inflacyjna zwiększają obawy przed kolejnymi podwyżkami stóp procentowych.
Dla Bitcoina ma to ogromne znaczenie. Kryptowaluty zwykle korzystają na niższych stopach procentowych i większej płynności na rynku. Jeśli jednak Fed zdecyduje się na bardziej restrykcyjną politykę, inwestorzy mogą ponownie ograniczyć apetyt na ryzykowne aktywa.