Bitcoin po 23 tysiące dolarów? Analityk wskazuje czarny scenariusz
Bitcoin ponownie znalazł się w centrum uwagi inwestorów. Tym razem jednak nie chodzi o rekordowe wzrosty, lecz o potencjalne ryzyko głębokiego załamania kursu. Jeden z analityków technicznych ostrzega, że w przypadku poważnego krachu na amerykańskiej giełdzie największa kryptowaluta świata mogłaby stracić ponad 60% swojej wartości.
Bitcoin pod presją. Analityk wskazuje poziom 23 980 dolarów
Analityk techniczny Jesse Olson uważa, że bitcoin może znaleźć się pod silną presją, jeśli amerykański rynek akcji doświadczy gwałtownego załamania. W jego najbardziej pesymistycznym scenariuszu kurs BTC spadłby nawet do poziomu 23 980 dolarów.
Oznaczałoby to przecenę przekraczającą 60% względem obecnych poziomów cenowych. Olson opiera swoją analizę na długoterminowej linii trendu, która według niego mogłaby stanowić kluczową strefę wsparcia podczas skrajnej paniki na rynku.
Jednak sam analityk podkreśla, że nie jest to prognoza krótkoterminowa. To raczej ostrzeżenie pokazujące, jak może zachować się bitcoin w przypadku wyjątkowo niekorzystnych warunków makroekonomicznych.
Zobacz też: Ethereum może spaść nawet do 750 dolarów? Rynek stawia na dalsze spadki
Wszystko zależy od Wall Street
Kluczowym warunkiem realizacji tak negatywnego scenariusza jest głęboki krach na amerykańskim rynku akcji. Olson wskazuje, że dopiero spadek indeksów giełdowych o ponad 50% mógłby uruchomić tak silną falę wyprzedaży również na rynku kryptowalut.
Historia pokazuje, że w okresach skrajnego strachu inwestorzy często wycofują kapitał z najbardziej ryzykownych aktywów. Bitcoin, mimo swojej rosnącej popularności, nadal zalicza się do tej grupy.
Dlatego wielu ekspertów obserwuje nie tylko wykres BTC, ale również sytuację gospodarczą w Stanach Zjednoczonych. Kondycja rynku pracy, decyzje Rezerwy Federalnej oraz wyniki spółek giełdowych mogą mieć ogromny wpływ na dalszy kierunek rynku.
Nie wszyscy eksperci są pesymistami
Mimo ostrzeżeń Olsona część analityków pozostaje znacznie bardziej optymistyczna. Holenderski ekspert Michaël van de Poppe uważa, że bitcoin nadal ma szansę na odbudowę trendu wzrostowego.
Według niego kluczowym poziomem pozostaje obecnie 66 000 dolarów. Jeśli kurs zdoła trwale przebić ten opór, kolejnymi celami mogą stać się okolice 73 000, 76 000 oraz nawet 79 000 dolarów.
Z kolei powrót powyżej 83 000 dolarów mógłby według Van de Poppe potwierdzić powrót pełnoprawnej hossy. Dlatego inwestorzy wciąż uważnie śledzą zachowanie ceny w pobliżu najważniejszych stref technicznych.
ETF-y wysyłają niepokojący sygnał
Dodatkowym powodem do ostrożności pozostają amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie. To właśnie one odpowiadały za znaczną część popytu podczas wcześniejszych wzrostów rynku.
W ostatnim miesiącu sytuacja wyglądała jednak znacznie słabiej. Z funduszy odpłynęło ponad 6 miliardów dolarów, co zbiegło się ze spadkiem ceny bitcoina o około 17%.
Tak duży odpływ kapitału sugeruje, że część dużych inwestorów ogranicza ekspozycję na kryptowaluty. Mimo to rynek pozostaje podzielony. Jedni przygotowują się na dalsze spadki, podczas gdy inni liczą na odbicie i powrót do wzrostowego trendu jeszcze w drugiej połowie roku.
Może Cię zainteresować: Instytucje przenoszą kapitał z Bitcoina do XRP? Wszystko na to wskazuje