Bitcoin idzie jak po sznurku. Kiedy wybicie? Analizujemy jak zachowuje się kurs BTC

Bitcoin idzie jak po sznurku. Kiedy wybicie? Analizujemy jak zachowuje się kurs BTC

Bitcoin po mocnym odbiciu dotarł do górnego ograniczenia kanału konsolidacyjnego w którym porusza się od miesiąca i nagle zaczął oddawać część zysków. Na razie rynek zachowuje się zgodnie z drugim z dwóch scenariuszy które wskazywaliśmy w piątek na naszym profilu na X. zamiast natychmiastowego wybicia oporu mamy teraz płytkie schłodzenie. Kluczowe pytanie brzmi teraz nie tyle, czy Bitcoin spadnie o kolejny tysiąc dolarów, lecz co zrobi w kluczowym boksie w rejonie 79–80 tys. dol.

Bitcoin realizuje scenariusz płytkiej korekty

W piątek koło godziny 14:00 czasu polskiego Bitcoin znajdował się dokładnie przy górnej granicy miesięcznego zakresu. Wskazywaliśmy wówczas dwa najbardziej prawdopodobne warianty. Pierwszy zakładał dalsze „kipienie” ceny bezpośrednio pod oporem i gwałtowne wybicie. Zasięg takiego ruchu, liczony z szerokości wcześniejszej struktury, wypada w rejonie 87–88 tys. USD.

Drugi scenariusz był mniej wybuchowy, ale zdrowszy technicznie: najpierw cofnięcie po pionowym ruchu w górę a następnie retest wsparcia wypadającego mniej więcej w rejonie 79–80 tysięcy dolarów.

Scenariuszem drugim trafiliśmy póki co w punkt. Bitcoin nie zdołał trwale przebić oporu i zaczął zawracać w stronę zaznaczonego wcześniej boksa. Na moment publikacji tego artykułu kurs pozostaje nad jego górną krawędzią, w pobliżu 80000 USD.

Samo cofnięcie nie wygląda obecnie jak początek nowej fali spadkowej. Po ruchu z okolic 76 tys. USD rynek potrzebował zaczęrpnąć powietrza, a wskaźnik momentum RSI schodzi z poziomów wykupienia. Ważniejsze od samego wskaźnika jest to, że cena nie straciła jeszcze technicznej struktury zbudowanej podczas ostatniego impulsu.

Czekamy na reakcję BTC

Dla dalszego kierunku znacznie ważniejsze od pojedynczej świecy będzie zachowanie się Bitcoina po zejściu w zaznaczony obszar. Obrona 79–80 tys. USD i szybki powrót kupujących oznaczałyby, że wcześniejszy opór zmienił swoją funkcję i zaczyna pełnić rolę wsparcia z korzyścią dla byków.

W takim układzie naturalnym kolejnym celem zdaje się retest okolicy 81,5–81,7 tys. USD. Dopiero trwałe wyjście ponad ten poziom, najlepiej potwierdzone zamknięciem świecy i utrzymaniem ceny ponad oporem, stanowiłoby właściwy sygnałem wybicia z konsolidacji. Wówczas scenariusz wystrzału w kierunku 87–88 tysięcy dol. otrzymałby potwierdzenie z wykresu.

Inaczej wyglądałaby sytuacja po utracie boxa. Jednorazowy knot poniżej 79 tys. USD nie zmieni jeszcze obrazu rynku, ale zaakceptowanie niższych cen i nieudana próba odzyskania tej strefy stanowiłaby pierwsze poważne ostrzeżenie. Wtedy kolejnym naturalnym punktem odniesienia będzie dla nas rejon 76 tys.

Fed przeszkadza Bitcoinowi. Na razie bez fajerwerków

Siła ostatniego odbicia wygląda ciekawiej gdy zestawimy ją z otoczeniem makro. Bank centralny USA czyli Rezerwa Federalna (Fed) 16 września podniósł stopy procentowe o 25 pb Była to pierwsza podwyżka od ponad trzech lat, co gorsza projekcje członków FOMC (mimo braku forward guidance ze strony samego Przewodniczącego Warsha) wskazują na możliwość jeszcze jednego ruchu w górę w tym roku. Szczegóły znajdują się w komunikacie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku.

Co gorsza, rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich przebiła w ostatnich dniach 5 proc., a ropa utrzymuje się powyżej 100 USD za baryłkę. Oba czynniki zwiększają obawy inwestorów o inflację i kolejne podwyżki ceny pieniądza. Teoretycznie jest to środowisko niekorzystne dla aktywów ryzykownych, mimo to Bitcoin zdołał w ciągu kilkudziesięciu godzin wrócić znad 76 tys. USD powyżej 80 tys. To świadczy o jego sile.

Po stronie popytu poprawiły się także przepływy do amerykańskich funduszy spot ETF. Po dwóch bardzo słabych sesjach fundusze wróciły do dodatniego bilansu, a ostatnia raportowana sesja przyniosła około 325 mln USD napływu netto. Dane można sprawdzić w zestawieniu Farside Investors. To jeszcze za mało, by mówić o nowym trwałym trendzie napływów, ale zmiana kierunku zbiegła się z odbiciem samego Bitcoina.

Quo vadis, Bitcoinie?

Co dalej z kursem BTC? Dopóki „bitek” broni obszaru 79–80 tys. USD, scenariusz ataku na 81,5–81,7 tys. USD i późniejszego ruchu w stronę 87–88 tys. pozostaje aktualny. Utrata tej strefy byłaby pierwszym sygnałem, że piątkowe odbicie zaczyna tracić impet.

Warto też pamiętać, że trwa weekend. Amerykańskie ETF-y nie handlują, a niższa płynność potrafi sprawić że dostajemy częściej niż zwykle fałszywe sygnały od ceny Bitcoina. Dlatego znacznie więcej niż niedzielna świeca powie reakcja rynku po otwarciu tradycyjnych rynków w poniedziałek.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Akcje Coinbase idą w górę o 11,7%. Czy można zarobić na wzrostach giełdy kryptowalut?

Czy Solana będzie gwiazdą tego cyklu? Wszystkie sygnały zapalają się na zielono

Czy to koniec wyprzedaży? Cena złota na tygodniowym szczycie mimo podwyżki stóp Fed