Binance wznawia wypłaty po ataku hakerskim. Z giełdy można wyprowadzić między innymi stablecoiny
Krótko po godzinie 7:00 czasu polskiego największa na świecie giełda kryptowalut Binance odblokowała wypłaty Bitcoina. Klienci czekali na to od czwartkowego wieczoru, kiedy to grupa hakerów z Korei Północnej wyprowadziła z gorących portfeli giełdy aktywa szacowane na 6,3 miliardów (!) dolarów. Wypłaty wracają etapami, pierwszy z nich obejmuje 15 sieci, w tym Ethereum, BNB Smart Chain i Solanę, oraz najpopularniejsze stablecoiny, czyli powiązane z dolarem tokeny USDT i USDC. Na drugi etap giełda nie podała jeszcze terminu.
Wypłaty z Binance: najważniejsze fakty
- Start: niedziela, ok. 7:00 czasu polskiego. Jako pierwsza ruszyła sieć Bitcoina.
- Pierwszy etap: 15 sieci, kolejne bez daty.
- Pokrycie strat: giełda odkupiła 95 proc. skradzionych aktywów. Salda w dziesięciu głównych kryptowalutach mają pełne pokrycie.
- Koszt: ponad 6,34 mld USD z kasy Binance, w tym połowa funduszu SAFU.
- Pierwsze godziny: z adresów giełdy wyszło ok. 2 mld dolarów.
- Dowód rezerw: pełny raport ma się ukazać we wtorek 3 listopada.
Bitcoin pierwszy, reszta w kolejce
Binance zapowiedziało wznowienie wypłat o 5:08, w czwartym komunikacie od ataku, i wyznaczyło start między 7:00 a 10:00 rano. Bitcoin ruszył jako pierwszy, co założyciel giełdy Changpeng Zhao potwierdził krótkim wpisem na X. Przed południem giełda odblokowała Ethera, USDT i USDC w sieci Ethereum oraz BNB, USDT i USDC w BNB Smart Chain. W ciągu dnia doszły m.in. XRP, Dogecoin oraz sieci Base i Optimism.
Kolejność nie wzięła się znikąd. Giełda ułożyła listę według tego, co klienci najczęściej chcieli wypłacić w minionym tygodniu. Są na niej jeszcze m.in. Tron, TON, Polygon, Avalanche, Arbitrum i Sui. Każdą sieć Binance otwiera osobno, po kontroli bezpieczeństwa, więc obecność na liście nie znaczy jeszcze, że wypłata działa. Następne tokeny mają wracać według kapitalizacji i liczby klientów, którzy je trzymają.
Wypłaty idą teraz wyłącznie z nowych portfeli, dopisanych do listy adresów objętych dowodem rezerw. To utrudnia czytanie danych z blockchaina. Serwis Whale Alert w trzy godziny od otwarcia odnotował przelewy z Binance na nieznane adresy warte łącznie ok. 2 mld dolarów: 10 tys. BTC (ok. 779 mln USD), blisko miliard dolarów w USDT, 200 mln USDC i 30 tys. ETH. Część to zapewne wypłaty klientów, ale część może być przesunięciami między portfelami samej giełdy.
Binance pokryło już 95 proc. strat. Brakuje drobnicy
Według niedzielnego komunikatu Binance pokrycie skradzionych aktywów wzrosło z 80 proc. w piątek i 90 proc. w sobotę do 95 proc. Pełne pokrycie mają salda w Bitcoinie, Etherze, USDT, BNB, Solanie, USDC, XRP, USD1, RLUSD i Zcashu. Brakujące 5% to mniej płynne tokeny spoza tej dziesiątki. Giełda dokupuje je na rynku i u pośredników pozagiełdowych (OTC), ale przy takiej skali idzie to opornie.
Na pokrycie strat Binance odłożyło ponad 6,34 mld dolarów. Pieniądze pochodzą z funduszu SAFU (Secure Asset Fund for Users), czyli bitcoinowej rezerwy na wypadek włamań, z części funduszu ubezpieczeniowego kontraktów terminowych i z kasy spółki. Współzałożycielka i współprezes Binance Yi He przyznała w sobotę, że odkup pochłonął połowę SAFU, a fundusz zostanie uzupełniony do ok. 1 mld USD. Wstępną migawkę rezerw giełda zrobiła w sobotę o 1:00, a pełny dowód rezerw (Proof of Reserves) ma pokazać we wtorek.
Rynek nie dostał niedzielnej pompy
Część komentatorów przekonywała, że otwarcie wypłat podbije ceny. Nic z tego. W niedzielę przed południem Bitcoin kosztował ok. 78 tys. dolarów, ok. 1% więcej niż dobę wcześniej i wciąż poniżej 79 tys. USD sprzed ataku. BNB, token giełdy, kosztował ok. 707 dolarów, wciąż mniej więcej 5 proc. mniej niż przed włamaniem. Z amerykańskich funduszy ETF na Bitcoina odpłynęło w piątek 643 mln dolarów.
FBI w sobotnim ostrzeżeniu przypisało kradzież północnokoreańskiej grupie TraderTraitor. Według biura hakerzy zamieniają łup głównie na Ethera. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli udział Korei Północnej się potwierdzi, porozmawia o tym z Pjongjangiem.
Klienci z Polski wypłacają na tych samych zasadach co reszta świata. Binance bez licencji MiCA od lipca ogranicza usługi w Unii, ale istniejące konta działają. Przed przelewem warto sprawdzić na stronie statusu sieci, czy wybrana trasa już działa, i wysłać najpierw małą kwotę testową. Komunikaty lepiej czytać tylko w aplikacji giełdy, bo po ataku przybyło maili obiecujących „przyspieszoną wypłatę”.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Wiemy, kto stoi za atakiem na Binance? Nowy komunikat FBI
- Binance z ważnym komunikatem. Chodzi o wypłaty i środki klientów
- Kurs Solany pod 100 USD po ataku na Binance. Gdzie jest dno?