Litecoin Cash – twitterowi oszuści!

175

Jak podaje twórca Litecoina Charlie Lee na swoim twitterze, zespół kryptowaluty Litecoin nie przeprowadza żadnego forka. Przestrzega również, że każdy fork nazywający się Litecoin [dowolna końcówka, np. cash] to scam!

W ostatnim czasie wzrosła ilość oszustw z wykorzystaniem serwisu twitter. Ostrzegamy przed udostępnianiem komukolwiek kluczy prywatnych swoich portfeli. Przesyłanie jakichkolwiek środków na obcy portfel, aby otrzymać z powrotem większą ilość również grozi utratą środków.

Jedno twitterowym oszustom trzeba przyznać, mają wyobraźnię. Na szczęście reakcje m.in. takich osób jak Charlie Lee są natychmiastowe. Przykładowym oszustwem było podszycie się użytkownika @SatoshiLitez. Użytkownik ten oraz kilku podobnych, o których prawdziwy Charlie Lee o nicku @SatoshiLite napisał w swoim poście wyłudzali kryptowaluty oferując zwrot w większej ilości niż przesłane środki.

Fantazja i dobry humor nie opuszcza oszustów.  Użytkownik COIN LORD udostępnił film na którym mężczyzna mówiący po angielsku z nienagannym akcentem przedstawia się jako Charlie Lee. Robi to kilka razy w ciągu trwającego 1 minutę 14 sekund filmu, w którym opowiada o swojej „prawdziwej” wizji, która nie spełniła się poprzez Litecoin, ale spełni się dzięki Litecoin Cash opracowanemu wraz z zespołem profesjonalistów.

Sam twórca Litecoina nie pozostał obojętny na swoją „prawdziwą wizję” i zdecydował się odpowiedzieć na film ze swojego oficjalnego profilu na twitterze.

https://twitter.com/SatoshiLite/status/916145338435592192

„To jest epickie. Nie mogę przestać śmiać się z tego. Ciągle powtarza, że jest prawdziwym Charlie Lee. Prawie mu uwierzyłem” – Charlie Lee (prawdziwy)

Charlie Lee przestrzega przed oszustami. Wydał on oficjalne oświadczenie dotyczące forków Litecoina oraz osób podszywających się również pod niego samego.

Redakcja Bithub.pl również ostrzega. Nigdy nie udostępniajcie kluczy prywatnych osobom trzecim! Przelewanie środków za obiecany „większy” zwrot również wiąże się z prawie pewną utratą środków. Pamiętajmy, że w Internecie nigdy nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie! Każdą informację warto sprawdzić przynajmniej w dwóch niezależnych źródłach.

Komentarze