Strach wraca na rynek kryptowalut. I to nie jako tło, nie jako szum, tylko jako pełnoprawny bohater narracji, który zaczyna dominować dyskusję. Wystarczy zajrzeć na X, Reddita czy inne platformy, żeby zobaczyć, że coś się zmieniło. Optymizm wyparował. Zamiast rozmów o nowych szczytach przeważnie pojawiają się scenariusze dalszych spadków, a Bitcoin coraz częściej staje się obiektem krytyki niż ekscytacji. I co ciekawe, dane to potwierdzają.

Santiment: Nastroje się załamują. Bitcoin nie pozostawia złudzeń

Według analityków z Santiment stosunek pozytywnych do negatywnych komentarzy na temat Bitcoina spadł do poziomu 0,81. W praktyce oznacza to, że na każde cztery optymistyczne wypowiedzi przypada aż pięć pesymistycznych. To najgorszy wynik od końcówki lutego i wyraźny sygnał, że rynek zaczyna się bać. A strach na tym rynku nigdy nie jest całkiem przypadkowy.

Bitcoin w momencie publikacji utrzymuje się w okolicach 67 tysięcy dolarów i jest ponad 5% niżej niż miesiąc temu. To nie jest dramatyczny spadek, ale wystarczający, by podkopać pewność siebie inwestorów. Szczególnie tych, którzy weszli w rynek niedawno i nie zdążyli jeszcze przyzwyczaić się do jego zmienności. Tu też pojawia się najciekawszy element całej układanki.

Historia kryptowalut wielokrotnie pokazywała, że rynek nie lubi iść tam, gdzie chce tłum. Wręcz przeciwnie, bardzo często robi dokładnie odwrotnie. Gdy euforia sięga zenitu, zaczynają się spadki. Gdy pojawia się strach, powoli przygotowuje się do odbicia. Santiment zwraca uwagę na ten sam mechanizm. Według platformy wysoki poziom FUD – czyli strachu, niepewności i wątpliwości – często jest paliwem pod przyszłe wzrosty. Innymi słowy: im więcej osób traci wiarę, tym większa szansa, że rynek zacznie ich zaskakiwać.

Zobacz najnowszą analizę Bitcoina z działu Bithub Plus:

Bitcoin kolejny raz odbił się od 75 tys. USD. Powinniśmy się niepokoić? Oto raport Glassnode

Gigant przewiduje bessę na BTC?

Napływy do rynku kryptowalut spadły o prawie 70%. Niezawodny sygnał bessy z JPMorgan?

Strach jest ekstremalny, ale rynek czeka na impuls

Na razie jednak inwestorzy pozostają ostrożni. Crypto Fear & Greed Index utrzymuje się w strefie „Extreme Fear”, osiągając poziom zaledwie 12 punktów. To jeden z najniższych odczytów w ostatnim czasie i jasny sygnał, że sentyment jest mocno schłodzony.

W tle pozostaje jeszcze jeden czynnik, czyli regulacje. Amerykańska ustawa CLARITY Act, nad którą trwają prace, może być gamechangerem. Może znaleźć swoje odbicie nie tylko na wykresach, ale przede wszystkim w głowach ludzi i na biurkach korporacji. Na razie jednak, wciąż będąc w zawieszeniu, działa raczej jak hamulec, wprowadzając dodatkową niepewność.

Pytanie brzmi: czy to już ten moment, w którym rynek krypto po cichu zaczyna się odbudowywać? Największe okazje inwestycyjne rzadko pojawiają się wtedy, gdy wszyscy są pewni wzrostów. Znacznie częściej przychodzą natomiast wtedy, gdy większość już się poddała.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz