Gdzie można kupić dzieła sztuki za kryptowaluty?

4 423

Rynek sztuki od kilku lat próbuje wdrażać nowe technologie i co jakiś czas słyszymy o eksperymentach, które mają usprawnić jego działanie. Ostatnio głośno było o NFT, którego przyszłość na ten moment trudno ocenić – najwięksi artyści, galerie, domy aukcyjne kolekcjonerzy nie są do tego przekonani ze względu na brak odpowiednich regulacji prawnych, które mogą zapewnić wszystkim stronom bezpieczeństwo przy transakcjach. Kryptowaluty natomiast są już wszystkim znane od kilku dobrych lat. Moment, w którym domy aukcyjne zaczną akceptować tą formę płatności był tylko kwestią czasu.

Banksy za Ethereum

Pierwszymi pracami, za które zapłacić można było bitcoinami lub ethereum były dzieła Banksy’ego. Wybór tego artysty nie dziwi, jest on znany z wprowadzania zamieszania na rynku sztuki. Jego najgłośniejszą akcją było częściowe zniszczenie pracy chwilę po zakończeniu licytacji. Publiczność zebrana na aukcji  z przerażeniem patrzyła na to, co dzieje się z pracą Bansky’ego. Finalnie pocięta praca szybko zwiększyła swoją wartość, a samo wydarzenie zapisało się w historii rynku aukcyjnego. Prace Banksy’ego są również bardzo pożądane przez kolekcjonerów na całym świecie – w ciągu ostatnich kilku lat mocno zwiększyły swoją wartość.

Banksy, Love is in the air/ fot.www.sothebys.com

Kolejne duże nazwisko za którego dzieła można było rozliczyć się w kryptowalutach to Keith Harring – pop artowy artysta, który poprzez swoją sztukę zwracał uwagę na problemy społeczne. Działał również w przestrzeni miejskiej, szczególnie upodobał sobie metro, w którym wykonywał graffiti kredą. Najdroższa praca Harringa osiągnęła cenę prawie siedmiu milionów dolarów na aukcji w Sotheby’s w 2017 roku.

Keith Harring na aukcji w Sothebys/ fot.www.sothebys.com

Azja otwarta na innowacje

Kryptowaluty i NFT pojawiły się również na targach sztuki Art Basel w Hong Kongu co w ogóle nie dziwi –  azjatycki rynek sztuki jest znany z wprowadzania innowacji w formach sprzedaży dzieł sztuki. Podczas pandemii Chiny jako pierwsze wprowadziły sprzedaż online w trakcie targów, przez co nie odnotowały strat. W tym roku galeria Ora-Ora z Hongkongu zaprezentowała  prace NFT autorstwa Peng Jian i Cindy Ng na Art Basel, co zbiegło się z uruchomieniem przez nią własnego własnego profilu na OpenSea.

Targi Art Basel Hong Kong/ fot.artbasel.com

Rynek sztuki na razie testuje płatności kryptowalutami. Pojawienie się możliwości przeprowadzenia transakcji za pomocą ethereum i btc pokazuje jednak, że domy aukcyjne otwierają się na nowe. Zachowawcze działanie z NFT i płatnościami za pomocą kryptowalut jest jak najbardziej uzasadnione, domy aukcyjne o tak dużej renomie nie mogą sobie pozwolić na nieścisłości prawne czy podejrzenie o spekulacje.

Może Cię zainteresować:

Komentarze