Zakazane chipy Nvidii miały trafiać do Chin. Tak kwitnie czarny rynek sztucznej inteligencji

Zakazane chipy Nvidii miały trafiać do Chin. Tak kwitnie czarny rynek sztucznej inteligencji

Amerykanie chcą odciąć Chiny od najmocniejszych chipów do sztucznej inteligencji. Problem w tym, że przy tak gigantycznym popycie na moc obliczeniową zakaz nie kończy gry. Często tylko przesuwa ją w cień, w szarą strefę. Do pośredników, firm-tranzytów, magazynów i faktur, które mają wyglądać niewinnie.

Wojna o AI schodzi do podziemia. USA tropią przemyt chipów Nvidii do Chin

Według Bloomberga amerykańscy śledczy podejrzewają, że tajska firma OBON Corp. mogła brać udział w procederze omijania amerykańskich ograniczeń eksportowych. Chodzi o serwery Super Micro z zaawansowanymi chipami Nvidii, które według ustaleń miały trafiać dalej do Chin. Część sprzętu wartego łącznie około 2,5 miliarda dol. miała ostatecznie trafić do Alibaby. Chiński gigant stanowczo zaprzecza.

„Alibaba nie ma relacji biznesowych z Super Micro, OBON ani żadnymi zewnętrznymi brokerami, którzy mogli zostać wspomniani w akcie oskarżenia” – przekazał rzecznik firmy. Dodał też, że Alibaba „nie używa obecnie i nigdy nie używała zakazanych chipów Nvidii” w swoich centrach danych.

Chipy AI są dziś strategiczną bronią

Sprawa jest poważna, bo układy Nvidii stały się najgorętszym towarem epoki AI. To na nich firmy takie jak OpenAI, Microsoft czy Google trenują i uruchamiają swoje modele. Dla Pekinu dostęp do takich chipów to nie luksus, lecz warunek pozostania w globalnym wyścigu technologicznym.

Od 2022 roku USA blokują sprzedaż najpotężniejszych procesorów AI do Chin, obawiając się, że mogą one wzmocnić także sektor wojskowy. Efekt? Chińskie firmy mają dwie drogi: wynajmować moc obliczeniową za granicą albo szukać sprzętu, który mimo zakazów fizycznie trafi do kraju.

Super Micro nie zostało oskarżone o przestępstwo i zapewnia, że przestrzega przepisów. Szef spółki Charles Liang mówił, że jest „osobiście zszokowany i zasmucony” domniemanymi działaniami osób wymienionych w akcie oskarżenia.

Zakazy tworzą nowy rynek

Najciekawsze w tej historii nie jest jednak samo nazwisko konkretnej firmy. Ważniejsze jest to, że wojna o sztuczną inteligencję przestaje być wyłącznie wyścigiem laboratoriów i giełdowych wycen. Coraz bardziej przypomina klasyczną walkę o strategiczne surowce. Tylko że zamiast ropy, gazu czy uranu mamy GPU.

A tam, gdzie państwa stawiają bariery, a po drugiej stronie stoją miliardy dolarów i technologiczne ambicje Chin, szybko pojawia się szara strefa. USA mogą zaostrzać przepisy, Nvidia może pilnować partnerów, a firmy mogą publikować oświadczenia o zgodności z regulacjami. Ale popyt na chipy AI jest tak wielki, że każda luka w systemie będzie natychmiast testowana.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:

Gigant był na kolanach. Teraz Apple i Tesla mogą pomóc mu wrócić na tron chipów

Globalna awaria Discord – nie działa popularny komunikator

Ceny Nintendo także pójdą w górę. Kryzys na rynku RAM dalej trwa

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!