Gigant był na kolanach. Teraz Apple i Tesla mogą pomóc mu wrócić na tron chipów
Intel sprawiał wrażenie firmy, która przespała najważniejszą technologiczną rewolucję ostatnich lat. Nvidia zgarnęła boom na sztuczną inteligencję, TSMC stało się najważniejszym producentem chipów dla gigantów technologii. Apple już dawno pokazało, że potrafi żyć bez procesorów Intela. Teraz jednak rynek znów zaczyna wierzyć, że dawny król półprzewodników może wrócić do gry.
Intel ma kontakty. Ale potrzebuje wyników
Według Bloomberga Lip-Bu Tan, który został CEO Intela w marcu ubiegłego roku, wchodzi w drugi rok swojej misji ratunkowej w znacznie lepszej pozycji. Apple i Tesla mają interesować się ich możliwościami produkcyjnymi, a Elon Musk odwiedził niedawno zakład firmy w Oregonie. To wystarczyło, by wokół spółki znów pojawiła się narracja o wielkim powrocie.
Sam Tan przyznaje jednak, że firma wciąż ma przed sobą długą drogę. „Intel ma technologię, talent i skalę, by znów przewodzić, ale przywództwo zdobywa się przez wykonanie” – powiedział Bloombergowi.
To kluczowe zdanie, bo problem Intela nie polega wyłącznie na tym, że stracił blask. Firma musi udowodnić, że jej fabryki potrafią produkować chipy na czas, w odpowiedniej skali i jakości. W półprzewodnikach dobre relacje z Apple, Teslą czy politykami mogą otworzyć drzwi, ale nie zastąpią tzw. yieldu, czyli odsetka sprawnych układów z jednej partii produkcyjnej.
Bloomberg przywołuje dane New Street Research, według których koszt produkcji jednego chipa w Intelu może być nawet trzykrotnie wyższy niż u TSMC. Duża część tej różnicy ma wynikać właśnie z niższej efektywności produkcji.
Wielki powrót czy tylko piękna historia?
Tan próbuje odbudować zaufanie klientów i przekonuje, że interesuje go zespół działający szybciej i bardziej zdecydowanie. „Chcę mieć zespół, który mogę uznać za jedną drużynę” – mówił, dodając, że potrzebny jest „sense of urgency”, czyli poczucie pilności.
To może być dla Intela moment przełomowy. Świat potrzebuje alternatywy dla TSMC, a USA chcą większej kontroli nad produkcją zaawansowanych chipów. Intel ma markę, fabryki, polityczne znaczenie i drugą szansę od rynku. Ale teraz musi zrobić najtrudniejsze: nie tylko opowiedzieć historię powrotu, lecz naprawdę ją dowieźć.
Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:
Ceny Nintendo także pójdą w górę. Kryzys na rynku RAM dalej trwa
Anthropic celuje w wycenę sięgającą biliona dolarów. Gorączka na AI dopiero się rozkręca
Gigant technologiczny zwalnia tysiące ludzi. „AI wykonuje już ich pracę”
