Wojna o chipy AI nabiera tempa. Anthropic rzuca wyzwanie Nvidii
Rynek sztucznej inteligencji coraz śmielej wchodzi w kolejny etap. Wygląda na to, że największe firmy przestają polegać wyłącznie na zewnętrznych dostawcach technologii. Anthropic, twórca modelu Claude, rozważa projektowanie własnych chipów AI. Na razie to wczesna faza, bez zespołu i konkretnego projektu, ale sam kierunek mówi wiele o tym, co dzieje się za kulisami branży.
Dlaczego Anthropic celuje w autonomię? Problem jest jeden: brakuje chipów
Za decyzją Anthropic stoi coś, o czym mówi się od miesięcy, czyli coraz bardziej problematyczny niedobór mocy obliczeniowej. AI po prostu „zjada” wszystko. Modele rosną, zapotrzebowanie eksploduje, a firmy takie jak Nvidia nie są w stanie nadążyć z dostawami. W efekcie dostęp do chipów staje się kluczowym zasobem. Niemal jak ropa w XX wieku. I tu zaczyna się wyścig.
Anthropic nie jest wyjątkiem. Własne układy rozwijają już Meta i OpenAI, a Google od lat inwestuje w swoje TPU. Firmy nie chcą być uzależnione od jednego dostawcy, zwłaszcza w momencie, gdy AI staje się fundamentem całych biznesów. Nie chcą w pewnym momencie zostać na lodzie.
Czytaj rownież:
ASUS podnosi ceny laptopów – przyczyną dobre recenzje
Jeszcze więcej reklam na Youtube? Tym razem ucierpią użytkownicy telewizorów
Cena wejścia? Pół miliarda dolarów
Sprawa nie jest jednak taka prosta. Projektowanie zaawansowanego chipu AI to koszt rzędu nawet 500 milionów dolarów. Do tego dochodzi ryzyko, bo przecież nie każdy projekt musi zakończyć się sukcesem. Dlatego Anthropic wciąż się waha. Może skończyć na zakupach u Google i Amazona, gdzie już korzysta z ich infrastruktury.
Anthropic rośnie jak na drożdżach. Firma podała, że jej roczne tempo przychodów przekroczyło już 30 miliardów dolarów, a jeszcze niedawno było to „zaledwie” około dziewięciu miliardów. To pokazuje skalę i tłumaczy, dlaczego firmy AI zaczynają myśleć nie tylko o modelach, ale o całym zapleczu technologicznym.
Jeszcze niedawno AI było produktem. Dziś krok po kroku staje się infrastrukturą. A w tej grze wygrywają ci, którzy kontrolują nie tylko algorytmy, ale też sprzęt, na którym one działają. I właśnie dlatego firmy takie jak Anthropic zaczynają patrzeć w stronę własnych chipów. Bo w tej wojnie nie chodzi tylko o to, kto ma lepszy model. Chodzi również o to, kto ma dostęp do mocy.
