Samsung uniknął strajku. Teraz z podobnym problemem mierzy się TSMC
Pracownicy technologicznych gigantów domagają się lepszych bonusów za swoją pracę. Tym razem sprawa dotyczy tajwańskiego Taiwan Semiconductor Manufacturing Company Limited (TSMC).
Tajwańska firma TSMC produkująca m.in. procesory może wkrótce znaleźć się w podobnej sytuacji do tej, w której znalazł się Samsung. Wśród pracowników firmy rozeszły się pogłoski, że premie roczne za ubiegły rok mogą zostać ucięte nawet o 15%. To zbulwersowało pracowników, zwłaszcza w obliczu tego, że firma notuje rekordowe zyski z produkcji chipów, które trafiają m.in. do NVIDIA, Apple i AMD. W ubiegłym roku przychody firmy były o 35% wyższe niż w 2024 roku i sięgnęły 122 miliardów dolarów.
Pracownicy TSMC obawiają się, że firma obniży im premie
TSMC przydziela premie na podstawie swojego zysku operacyjnego, przy czym ich wysokość to minimum 1% zysku. W lutym zarząd firmy zatwierdził tegoroczną pulę nagród w wysokości 6,5 miliarda dolarów, co przekładało się na nieco ponad 10% zysku operacyjnego z zeszłego roku. Pierwsza z rat ma zostać wypłacona w lipcu, jednak pracownicy obawiają się, że firma zaostrzy oceny wyników każdego z działów, od czego uzależniona jest wysokość premii. Na ten moment przedstawiciele TSMC nie skomentowali tych pogłosek.
Giganci ulegają pracownikom. Widmo strajku zmusza ich do ustępstw
Zarząd Taiwan Semiconductor Manufacturing Company Limited z pewnością wolałby uniknąć losu Samsunga, którego pracownicy zapowiadali największy strajk w historii firmy. W przypadku koreańskiego giganta, sprawa również dotyczyła premii, które zdaniem związku zawodowego były zbyt niskie, biorąc pod uwagę rekordowe zyski Samsunga w dobie boomu na sztuczną inteligencję. Samsung nie był jednak skłonny do negocjacji, więc związkowcy zagrozili blisko 3-tygodniowym strajkiem generalnym. Ten miał ruszyć w trzecim tygodniu maja. Na kilkadziesiąt godzin przed jego wybuchem przedstawiciele firmy jednak się ugięli i usiedli do rozmów z pracownikami, szukając porozumienia. Tego jeszcze nie zawarto, ale przynajmniej firma uniknęła strajku, który na ten moment został wstrzymany.
Potencjalne strajki pracowników w TSMC czy Samsung mogą mieć katastrofalne skutki dla rynku chipów, który i tak jest już w fatalnej kondycji. Zastój w produkcji w fabrykach gigantów przyniósłby tylko kolejne opóźnienia w dostawach i podwyżki cen. Zwłaszcza, że z chipów obu firm korzystają najwięksi giganci na rynku, w tym Apple, Nvidia czy AMD. Nic zatem dziwnego, że Samsung wolał poszukać kompromisu i zapewne tą samą drogą podąży również TSMC.
Sprawdź także inne nasze publikacje:
Kryzys powstrzymany. Samsung dogadał się z pracownikami
Koniec z kodami wysyłanymi przez SMS w ekosystemie Microsoft
Huawei ominął amerykańskie sankcje. Powstał dysk SSD, który może zrobić rewolucję na rynku
