Poszedł siedzieć za nick na komunikatorze. Policja pomyliła go z innym użytkownikiem o podobnej nazwie

Poszedł siedzieć za nick na komunikatorze. Policja pomyliła go z innym użytkownikiem o podobnej nazwie

Pechowy nick w komunikatorze sprawił, że pewien mężczyzna trafił na 18 miesięcy do więzienia. Wszystko przez błąd kanadyjskiej policji.

Kanadyjska policja od 2018 roku szukała mężczyzny, który na jednym z amerykańskich komunikatorów wypisywał rzeczy o wiadomym zabarwieniu do dzieci. Jedyne co służby wiedziały, to jego nick: „fus__ro_dah”. Postanowili więc pójść za tym tropem i znaleźć podejrzanego, a pomogła w tym firma zarządzająca komunikatorem Kik, która wysłała dane użytkownika o nicku „fus_ro_dah”. Szybko udało się znaleźć osobę z takim nickiem, zatrzymano ją w Kanadzie i postawiono przed tamtejszym sądem, przekazując sprawę kanadyjskiemu sądownictwu. W 2024 roku mężczyznę skazano na 18 miesięcy i wydawać by się mogło, że sprawa jest zamknięta. W końcu „fus__ro_dah” poszedł siedzieć, więc nie było nad czym się tu zastanawiać. A co jeśli wam powiemy, że zadziałał tu podobny mechanizm co w przypadku sprawy Tomasza Komendy?

Jeden znak w nazwie użytkownika, którego policja nie zauważyła. Mężczyzna wylądował w więzieniu, a prawdziwy sprawca chodził na wolności

Policja chciała szybko zamknąć sprawę, więc skoro znaleźli potencjalnego sprawcę, to szybko postawili go przed sądem i nawet mimo braku dowodów na jego telefonie i komputerze, został skazany. Trafił za kratki na 1.5 roku z chyba najgorszą możliwą łatką w świecie więziennym, a jak się okazuje, nie popełnił żadnego przestępstwa. Jego jedyną winą jest to, że miał niefortunny w obliczu tej sytuacji nick w grze komputerowej. Bowiem jak pewnie mogliście zauważyć, w jego nicku była jedna, a nie dwie „podłogi”, które były w nicku poszukiwanego mężczyzny. Ale żaden organ sądowy w Kanadzie nie uznawał tego za przekonujący argument. Aż do teraz.

fot. x.com/dexerto

Po ośmiu latach w końcu się zorientowano. Mężczyznę uniewinniono i namierzono właściwego sprawcę

W czwartek Sąd Apelacyjny Nowej Szkocji oficjalnie uniewinnił mężczyznę, stwierdzając że nie popełnił on żadnego z czynów, za które został skazany. Po niemal pięciu latach w końcu ktoś zorientował się, że przeoczono najważniejszy szczegół: niezgodność znaków w nicku. To mniej-więcej tak, jakby jakiś użytkownik Twittera o nicku „Jan__Kowalski” popełnił przestępstwo, a Wy na Twitterze korzystalibyście z nicku „Jan_Kowalski” i to właśnie Was uznano za winnych. Choć mężczyźnie nikt już nie zwróci straconych kilku lat życia i zniszczonej reputacji, to jednak jest jakiś happy end w tej historii. Udało się namierzyć właściwego sprawcę, który przez cały ten czas przebywał w Kaliforni.

Przeczytaj także:

Kradli RAM z komputerów w gaming house. Wpadli w ręce policji

Wyciek rozmów z Claude! Czy użytkownicy LLMa od Anthropic są bezpieczni?

Stracili miliony przez fałszywy portfel w App Store, teraz pozywają Apple. Kto zawinił?

Oto najcenniejsza firma świata – Apple po raz kolejny zmiażdżyło konkurencję!

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz