OpenAI wypuszcza najpotężniejszego GPT-5.6. Trzy wersje modelu startują pod nadzorem rządu USA
OpenAI zaprezentowało właśnie GPT-5.6, najnowszą generację swoich modeli językowych. Premiera ma jednak nietypowy charakter: zamiast szerokiego udostępnienia firma rusza z ograniczonym podglądem dla garstki partnerów, a o kształcie startu współdecyduje administracja w Waszyngtonie.
Trzy modele zamiast jednego
Nowa rodzina porzuca dotychczasowe oznaczenia w stylu „mini” i „nano”. Zamiast nich OpenAI sięgnęło po motyw układu słonecznego i wprowadziło trzy poziomy wydajności. Sol to flagowiec przeznaczony do najtrudniejszych zadań- złożonego rozumowania, długich sesji programistycznych, pracy agentowej i zastosowań związanych z cyberbezpieczeństwem. Terra plasuje się pośrodku, łącząc solidną wydajność z efektywnością kosztową dla dużych wdrożeń produkcyjnych. Luna to opcja najlżejsza i najtańsza, skrojona pod szybkość i codzienne, mniej wymagające zadania.
W nowym nazewnictwie liczba oznacza generację modelu, a Sol, Terra i Luna wyznaczają trwałe klasy wydajności, które mogą rozwijać się we własnym tempie. OpenAI reklamuje Sol jako wyraźny skok względem GPT-5.5, Terrę jako model o porównywalnych osiągach przy dwukrotnie niższej cenie, a Lunę jako najtańszą propozycję w ofercie.
Flagowy Sol dostaje przy okazji dwa nowe tryby pracy. Ustawienie „max” daje modelowi więcej czasu na głębsze rozumowanie, natomiast tryb „ultra” wychodzi poza ramy pojedynczego agenta- rozdziela zadanie między wyspecjalizowane podagenty, które równolegle pracują nad złożonymi, wieloetapowymi projektami.
Cennik: stawki bez zmian na górze, taniej niżej
Rozliczenie odbywa się za milion tokenów. Sol kosztuje 5 dolarów za wejście i 30 dolarów za wyjście- tyle samo, co GPT-5.5. Terra wyceniona została na 2,50 i 15 dolarów, a Luna na 1 i 6 dolarów. OpenAI dorzuca też przewidywalniejszy mechanizm cache’owania promptów z jawnymi punktami przerwania i minimalnym czasem życia bufora wynoszącym 30 minut. Zapisy do cache’a firma liczy po stawce 1,25-krotności ceny wejścia, a odczyty wciąż objęte są 90-procentowym rabatem.
W lipcu OpenAI uruchomi dodatkowo Sol na sprzęcie Cerebras, z deklarowaną przepustowością do 750 tokenów na sekundę.
Hamulec po stronie Waszyngtonu
Najciekawsza w całej premierze nie jest jednak specyfikacja, lecz sposób, w jaki model trafia do użytkowników. Na start GPT-5.6 dostaje około 20 organizacji, których udział zatwierdził rząd. Dostęp prowadzi przez API i Codex. OpenAI tłumaczy, że konsultowało plany i możliwości modeli z administracją jeszcze przed dzisiejszym ogłoszeniem, a samo ograniczenie wprowadza na jej prośbę.
Tło stanowi rozporządzenie wykonawcze prezydenta Donalda Trumpa z 2 czerwca 2026 roku, które zobowiązuje agencje federalne do wypracowania procedury oceny zdolności nowych modeli AI przed ich szerokim udostępnieniem. Proces ma trwać 30 dni, co wskazuje na okolice 2 lipca. Według doniesień prasowych Sam Altman miał przekazać pracownikom, że w okresie podglądu dostęp będzie zatwierdzany klient po kliencie.
OpenAI nie kryje, że taki tryb mu nie odpowiada. Firma zaznaczyła, że nie uważa rządowego procesu dostępu za rozwiązanie docelowe ani trwałe, a obecny krok traktuje jako najkrótszą drogę do szerszej dostępności w nadchodzących tygodniach. Już w przyszłym tygodniu krąg partnerów ma się poszerzyć.
To nie pierwszy taki przypadek. Podobne ograniczenia objęły wcześniej modele Anthropic — Fable 5 i Mythos 5 — których dostępność pozostaje niepewna po działaniach regulacyjnych w USA. Sytuacja OpenAI pokazuje, że Anthropic przestał być w tej kwestii odosobniony.
Cyberbezpieczeństwo na cenzurowanym
Powód rządowej ostrożności jest konkretny: znaczący przyrost możliwości w obszarze cyberbezpieczeństwa. W ramach własnego Preparedness Framework OpenAI zakwalifikowało Sol, Terrę i Lunę jako modele o wysokim potencjale zarówno w cyberbezpieczeństwie, jak i w ryzyku biologiczno-chemicznym. Żaden z nich nie sięga jednak progu „krytycznego”, a w obszarze samodoskonalenia AI pozostają poniżej granicy „wysokiej”.
Według firmy Sol lepiej radzi sobie z wyszukiwaniem i łataniem luk niż z przeprowadzaniem pełnych ataków od początku do końca. W testach z udziałem Chromium i Firefoksa model identyfikował błędy i elementy składowe exploitów, ale w badanych warunkach nie wytworzył samodzielnie działającego, kompletnego łańcucha ataku. OpenAI deklaruje, że na zabezpieczenia przeznaczyło ponad 700 tysięcy godzin pracy GPU w przeliczeniu na A100, między innymi po to, by automatycznie wyszukiwać uniwersalne sposoby obejścia zabezpieczeń.
Do sierpnia, również na mocy rozporządzenia, administracja ma uruchomić niejawny proces oceny cyberzdolności modeli i wskazać, które z nich zasługują na miano „objętych modeli granicznych”.
Przeczytaj też inne polecane przez nas newsy:
Cyfrowe euro w natarciu: Europa uwolni się od Visy i Mastercard?
Ceny konsol i iPhone’ów w górę przez boom AI? Apple i Microsoft szaleją
Złoto, platyna, metale przemysłowe. Polimetaliczne bogactwo odkryte, ale rząd chce więcej biurokracji
