OpenAI domaga się podatku od… robotów. Ma zmniejszyć redukcję zatrudnienia spowodowaną przez AI
Czy w Stanach Zjednoczonych pojawi się podatek od robotów? Z taką (i nie tylko) propozycją wyszli twórcy Chat GPT – OpenAI.
Rozwój sztucznej inteligencji (AI) w ostatnich latach odbywa się w niesamowitym tempie. Jednym z dowodów na to jest stworzony przez OpenAI Chat GPT, który błyskawicznie stał się narzędziem wykorzystywanym przez miliardy ludzi na całym świecie. Jednak nie wszystkie narzędzia związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji okazują się strzałem w dziesiątkę, o czym przekonało się zresztą właśnie OpenAI. Mowa tutaj o narzędziu do generowania video AI Sora, które choć zapowiadało się na prawdziwy hit, szybko okazało się fiaskiem. Tak dużym, że twórcy zdążyli już zamknąć projekt, na który szedł milion dolarów dziennie.
OpenAI wychodzi z propozycjami dla rządu USA – podatek od robotów i specjalny fundusz inwestycyjny
Jednak fiasko Sora nie powstrzymuje OpenAI przed dalszym działaniem i wpływaniem na otaczający nas świat. Firma przygotowała raport „Industrial Policy for the Intelligence Age”, który ma być rozwiązaniem na negatywne skutki ekonomiczne sztucznej inteligencji w Stanach Zjednoczonych, a zwłaszcza utratę miejsc pracy przez automatyzację. Raport składa się z trzynastu stron i zawiera kilka ciekawych propozycji, a część z nich za chwilę omówimy.
Najciekawiej brzmi punkt o podatku od robotów. Choć brzmi lekko zaskakująco, to ma być to najzwyczajniej w świecie wprowadzenie opłat od zautomatyzowanych „pracowników”. Środki z tego podatku miały by trafić m.in. na finansowanie programów socjalnych. OpenAI proponuje także podwyższenie podatków dla firm, zwłaszcza tych, którzy zastępują pracowników systemami AI. Firma proponuje także utworzenie specjalnego funduszu inwestycyjnego, który miałby dystrybuować dochody ze sztucznej inteligencji do obywateli. Jeśli taki fundusz by powstał, to każdy Amerykanin otrzymałby udział w zyskach generowanych przez AI, a środki byłyby inwestowane w różne sektory amerykańskiej gospodarki.
AI może przynieść krótszy czas pracy
Pośród zaprezentowanych przez OpenAI propozycji, jest także propozycja skrócenia czasu pracy do czterech dni. Jak czytamy w raporcie, wzrost produktywności AI można wykorzystać do zwiększenia czasu wolnego dla pracowników, a nie do zwiększania produkcji. Nie jest to akurat nic nowego, bowiem również i w Polsce od dłuższego czasu trwają dyskusje o skróceniu tygodnia pracy do czterech dni. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dwa lata temu zapowiadała, że wprowadzenie takiego rozwiązania w Polsce jest kwestią kilku lat.
OpenAI proponuje także, by narzędzia sztucznej inteligencji były ogólnodostępne i przystępne cenowo. Przedstawiciele firmy porównują te narzędzia do podstawowych uprawnienia człowieka, takich jak czytanie czy dostęp do energii elektrycznej. Firma ostrzega także rząd USA przed narzędziami AI, które mogą wymknąć się spod kontroli ludzi i apeluje o wprowadzenie odpowiednich regulacji na takie wypadki.
