ChatGPT nie chce już tylko doradzać. Następny krok? Wydawanie Twoich pieniędzy

ChatGPT nie chce już tylko doradzać. Następny krok? Wydawanie Twoich pieniędzy

Do tej pory sztuczna inteligencja najczęściej podpowiadała, co kupić. Porównywała produkty, streszczała opinie, szukała tańszej alternatywy albo tłumaczyła, dlaczego jeden laptop jest lepszy od drugiego. Człowiek i tak musiał na końcu kliknąć, przepisać dane, zatwierdzić koszyk i zapłacić. Teraz ten ostatni etap zaczyna się przesuwać.

Visa i OpenAI łączą siły

Visa łączy siły z OpenAI, żeby agenci AI mogli w przyszłości wykonywać transakcje w imieniu użytkowników. Użytkownik ma ustalać limity wydatków, wymagane zgody, ograniczenia dotyczące sprzedawców i inne bezpieczniki. Visa ma z kolei odpowiadać za to, na czym zbudowała swój biznes: autoryzację, wykrywanie oszustw, zwroty i obsługę spornych transakcji.

Brzmi jak techniczny detal. W rzeczywistości to może być jeden z ważniejszych kroków w rozwoju handlu internetowego od czasu upowszechnienia płatności jednym kliknięciem.

Źródło: X / @PolymarketMoney

Najpierw AI doradzała. Teraz ma podejść do kasy

Największa zmiana nie polega na tym, że ChatGPT może kiedyś zamówić użytkownikowi pizzę. To byłby efektowny, ale dość banalny przykład. Ciekawsze jest coś innego. Agent AI może stać się pośrednikiem między człowiekiem, sklepem, bankiem i dostawcą usługi.

Zwykły człowiek widzi scenariusz, w którym AI znajduje produkt, sprawdza warunki, wybiera sprzedawcę i płaci w granicach wcześniej ustalonych zasad. Dla firm może to oznaczać automatyczne opłacanie faktur. Dla programistów agenta kodującego, który sam dokupuje dostęp do API, mocy obliczeniowej albo innych narzędzi, jeśli mieści się w budżecie.

Wykres akcji VISA na NYSE, stan na 10.06.2026 / Źródło: TradingView

Visa nie chce być tylko pośrednikiem

Dla Visy gra toczy się o bardzo konkretne miejsce w nowym układzie sił. Jeśli coraz więcej decyzji zakupowych zaczyna się w modelach językowych, to moment płatności też będzie musiał przenieść się bliżej AI. Kto obsłuży ten moment, ten może kontrolować jedną z najważniejszych warstw przyszłego e-commerce.

Visa nie buduje więc tylko wygodniejszego checkoutu. Buduje infrastrukturę zaufania dla świata, w którym człowiek nie zawsze będzie siedział przy ekranie w chwili zakupu. To brzmi futurystycznie, ale problem jest bardzo przyziemny: kto odpowiada, jeśli agent kupi zły produkt, przepłaci, trafi na oszustwo albo wyda pieniądze w sposób, którego użytkownik nie przewidział?

Dlatego tak ważne są limity, zgody, ograniczenia sprzedawców i procedury chargeback. Bez tego agentic commerce szybko mógłby zmienić się z wygody w finansowy chaos.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie:

Boty AI innych twórców pojawią się we WhatsApp-ie. Meta zmuszona do zniesienia blokady

Polacy będą musieli potwierdzać pełnoletność w sieci? Rząd przyjął projekt ustawy

Branża komputerowa cofa się o epokę wstecz. Wszystko przez kryzys na rynku

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!