Ceny RAM już nigdy nie wrócą do normy? Tak sądzą u jednego z gigantów
Scenariusz, w którym ceny pamięci RAM nigdy nie powrócą do starego poziomu nie jest wcale taki nierealny. Jedna z czołowych firm w branży elektronicznej uważa, że tanio już było i nie będzie.
Ten tydzień dobitnie udowodnił konsumentom, że sytuacja na rynku pamięci RAM jest dramatyczna. Stało się to za sprawą podwyżek, na które zdecydowało się Apple. Gigant z Kalifornii postanowił podnieść ceny wszystkich modeli MacBooków i komputerów Mac, a nowe ceny są od 500 do nawet 2500zł wyższe niż przed podwyżką. Swoją cegiełkę dorzucił także Xbox, który także zdecydował się na podniesienie cen o nawet 150 dolarów. Te podwyżki nie były czymś, czego obserwatorzy rynku się nie spodziewali, jednak dla wielu konsumentów nieśledzących na co dzień sytuacji okazały się niemałym zaskoczeniem.
RAM już nigdy nie wróci do cen sprzed wybuchu boomu na sztuczną inteligencję?
Teraz, gdy już wszyscy dowiedzieli się, z czym wiąże się trwający kryzys na rynku pamięci, możemy szykować się na najgorsze. I choć jeszcze nie tak dawno temu mówiło się, że za maksymalnie dwa lata sytuacja zacznie wracać do normy, tak teraz pojawiają się sygnały, że będzie znacznie gorzej. Jeśli wierzyć prognozom pochodzącym od Lenovo, a więc jednej z największych firm w branży, wysokie ceny pamięci RAM zostaną z nami już na stałe. Przedstawiciele firmy przewidują, że rynek już nigdy nie powróci do stanu sprzed 2025 roku, zanim boom na AI spowodował gwałtowne wzrosty cen pamięci. Co więcej, jak mogliśmy usłyszeć podczas targów ISC 2026, sytuacji nie odratuje nawet zwiększenie mocy produkcyjnych.
Tak więc jeśli połączymy doniesienia z obozu Lenovo z doniesieniami z obozu Microna, gdzie słyszymy że kryzys potrwa nawet do 2028 roku, to możemy spodziewać się tylko jednego: kolejnych podwyżek. Już teraz ceny kości RAM i dysków SSD osiągają kosmiczny poziom, a do tego należy dodać spodziewane wzrosty cen smartfonów i konsol. A nie jest to jedyne zmartwienie dla konsumentów, bowiem wszystkie doniesienia wskazują na to, że nowa generacja elektroniki będzie nie tylko znacznie droższa, ale też gorsza pod względem parametrów. Zatem można śmiało powiedzieć, że rynek sprzętu elektronicznego cofnie się w rozwoju, ale ceny pójdą do góry. Stracimy na tym oczywiście my, konsumenci, bo giganci tylko zwiększą swoje zyski.
Przeczytaj również:
Claude Mythos znowu dostępny dla firm z USA. Administracja Trumpa zmniejsza restrykcje
OpenAI wypuszcza najpotężniejszego GPT-5.6. Trzy wersje modelu startują pod nadzorem rządu USA
