100 miliardów dolarów poleciało w kosmos. Artemis II wraca i zaczyna nową erę

100 miliardów dolarów poleciało w kosmos. Artemis II wraca i zaczyna nową erę

Misja Artemis II dobiegła końca. Kapsuła Orion z czteroosobową załogą bezpiecznie wodowała na Pacyfiku, kończąc historyczny lot wokół Księżyca. Pierwszy taki od czasów legendarnego programu Apollo. To moment, który NASA określa jako „początek nowej ery eksploracji kosmosu”. I trudno się dziwić. Artemis II to nie tylko symboliczny powrót, ale też kluczowy test przed kolejnym, znacznie bardziej spektakularnym etapem, czyli lądowaniem na powierzchni Srebrnego Globu. Ale za tym sukcesem stoi ogromna cena.

Artemis II wielkim sukcesem. Cena? 100 miliardów dolarów i rośnie

Według ostatnich szacunków całkowity koszt programu Artemis przekroczył już 100 miliardów dolarów i wciąż rośnie. Jeszcze kilka lat temu NASA mówiła o 93 miliardach do 2025 roku. Dziś wiadomo, że to była tylko część rachunku. To stawia Artemis wśród najdroższych programów kosmicznych w historii.

NASA broni się jednak konkretnymi argumentami. Program generuje dziesiątki miliardów dolarów dla amerykańskiej gospodarki i zatrudnia blisko 20 tysięcy osób. Co ważniejsze, to inwestycja strategiczna. W tle jest coś więcej niż nauka i eksploracja.

Stany Zjednoczone jasno komunikują, że nie mogą oddać pola Chinom, które planują wysłać swoich astronautów na Księżyc jeszcze przed 2030 rokiem. Kto zrobi to pierwszy, może ustalać zasady gry – od eksploracji po potencjalne wykorzystanie surowców. I właśnie dlatego Artemis II ma znaczenie większe niż tylko technologiczne. To demonstracja możliwości.

„To pokolenie Artemis”

Sama misja była również ogromnym wydarzeniem społecznym. Miliony ludzi na całym świecie śledziły moment powrotu załogi, a emocje sięgały zenitu podczas blackoutu, czyli tych kilku minut utraty łączności podczas wejścia w atmosferę.

Załoga pokonała ponad 1,1 miliona kilometrów osiągając prędkość blisko 40 tysięcy km/h. Po drodze obserwowali m.in. rzadkie zjawiska, takie jak całkowite zaćmienie Słońca widziane z perspektywy Księżyca. Dla wielu to coś więcej niż misja. To symbol zmiany pokoleniowej. Pokolenie, które dorastało na historiach o Apollo, dziś ogląda nowy rozdział eksploracji kosmosu.

Czytaj również w dziale nowe technologie:

Pierwszy europejski kraj daje zielone światło. Autonomiczna Tesla wkracza do UE

Masz Windows 10? Możesz mieć duży problem. Google pokazuje, co zrobić

Podgląd AI od Google nie mówi ci prawdy – te dane zaskakują

Co dalej?

Artemis II była testem. Kolejny krok to Artemis III. Misja, która ma doprowadzić do lądowania ludzi na Księżycu, prawdopodobnie już w ciągu najbliższych kilku lat. I tu pojawia się najważniejsze pytanie: czy te miliardy dolarów rzeczywiście się zwrócą? Na razie odpowiedź brzmi: nie bezpośrednio.

Ale jeśli Księżyc stanie się w przyszłości bazą dla wydobycia surowców lub punktem startowym dla dalszych misji, dzisiejsze wydatki mogą okazać się inwestycją, a nie kosztem. Człowiek właśnie wrócił w okolice Księżyca i tym razem wygląda na to, że zostanie tam na dłużej.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!