Polacy znowu kupują mieszkania. Nowy ranking inwestycji pokazuje jak zmieniły się ceny nieruchomości i mentalność kupujących

Polacy znowu kupują mieszkania. Nowy ranking inwestycji pokazuje jak zmieniły się ceny nieruchomości i mentalność kupujących

W 2025 roku kupujący powrócili na rynek mieszkaniowy, choć ceny w największych polskich miastach pozostają wysokie. Po kilku latach gwałtownych podwyżek rynek złapał jednak zadyszkę i stawki przestały wzrastać w dwucyfrowym tempie. Deweloperzy w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu oraz miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii sprzedali zainteresowanym łącznie około 49,5 tys. lokali. To o 8 proc. więcej niż rok wcześniej — wynika z danych BIG DATA portalu nieruchomości RynekPierwotny.pl.

Mieszkanie ma być wygodne, dobrze położone i możliwe do sfinansowania

Ranking Inwestycji 2025 serwisu RynekPierwotny.pl pokazuje które projekty deweloperskie najmocniej przyciągały uwagę osób szukających nowego lokum. Zestawienie opiera się na liczbie odwiedzin ofert oraz poziomu zaangażowania użytkownika przy konkretnych inwestycjach.

Dane wyraźnie pokazują, że wybór mieszkania coraz rzadziej sprowadza się już do kwestii samej ceny za metr kwadratowy. Cena wciąż wyznacza granice, zwłaszcza przy ograniczonej zdolności kredytowej, ale kupujący uważniej patrzą też obecnie na cały pakiet: lokalizację, metraż, dojazd, otoczenie, dostęp do usług, terenów zielonych i codziennych udogodnień.

Według Marka Wielgo, eksperta portalu możliwości finansowe nabywców nadal najmocniej wpływają na decyzję o wyborze lokalizacji i wielkości mieszkania. Od lat najbezpieczniejszym kompromisem pozostają lokale dwupokojowe, czyli tak zwane M2. Są wystarczające dla singla, wygodne dla pary i często osiągalne dla młodej rodziny, która nie może sobie jeszcze pozwolić finansowo na większy metraż.

Widać jednak, że kupujący nie chcą już tylko „jakiegokolwiek” mieszkania w akceptowalnej cenie. Coraz większe znaczenie ma okolica: bezpieczna, dobrze skomunikowana, z przedszkolem, szkołą, przychodnią, sklepami i miejscem na spacer. Zieleń, balkon, taras albo ogródek na parterze przestały być dodatkiem z folderu reklamowego. Dla wielu osób stały się warunkiem, który decyduje o wyborze jednej inwestycji zamiast drugiej.

fot. rynekpierwotny.pl

Przegląd największych miast

W Warszawie największe zainteresowanie przyciągnęły Bulwary Praskie etap NOP, inwestycja Mennicy Polskiej przy Wiśle, na Pradze-Północ. Jej przewagą jest połączenie dwóch cech, które na stołecznym rynku rzadko występują razem: bliskość centrum i bezpośredniego sąsiedztwo terenów spacerowych nad rzeką. Deweloper przedstawia projekt jako nową miejską dzielnicę z zielenią, usługami i architekturą nawiązującą do przemysłowej historii tej części Warszawy. Kupujących mogły przyciągać także widoki na centrum, duże przeszklenia i tarasy.

W Krakowie wyróżniła się Centralna Vita dewelopera Develia, położona na Czyżynach. To rejon, który w ostatnich latach mocno zyskał na znaczeniu dzięki rozbudowanej infrastrukturze, bliskości Tauron Areny, terenów nad Wisłą i dobremu połączeniu z innymi częściami miasta. Projekt wpisuje się w model tzw. miasta 15-minutowego, czyli miejsca, w którym większość codziennych spraw można załatwić w pobliżu domu. Dla młodych kupujących i rodzin oznacza to mniej czasu spędzonego w samochodzie lub komunikacji miejskiej, a więcej przewidywalności w codziennym życiu.

W Łodzi uwagę użytkowników przyciągnęły Ogrody Julianów firmy Tree Development Group. Inwestycja znajduje się na granicy Julianowa i Radogoszcza, w jednej z bardziej zielonych części miasta, niedaleko Lasu Łagiewnickiego, Arturówka i Parku im. Adama Mickiewicza. Projekt stawia na niższą, bardziej kameralną zabudowę, duże przeszklenia, tarasy, antresole i kontakt z zielenią. Jednocześnie nie odcina mieszkańców od miasta: w pobliżu są tramwaje i autobusy, a do Manufaktury czy ulicy Piotrkowskiej można dojechać w kilkanaście minut.

Wnioski

Zwycięskie inwestycje w największych miastach różnią się skalą, architekturą i lokalnym kontekstem, ale łączy je podobny schemat. Kupujący szukają dziś mieszkań, które oferują człowiekowi coś więcej niż sam metraż. Liczy się wygoda codziennego życia: szybki dojazd, bliskość usług, dostęp do zieleni, funkcjonalny układ i poczucie, że osiedle nie jest przypadkowym dodatkiem do miasta, lecz jego dobrze zaprojektowaną częścią.

Rynek pierwotny w 2025 roku pokazał więc zmianę nastrojów. Stabilizacja cen nie oznaczała tanich mieszkań, ale dała kupującym większą gotowość do podejmowania decyzji. Wysokie ceny wymusiły też większą selektywność. Polacy nie pytają już wyłącznie o to, ile kosztuje metr kwadratowy. Coraz częściej pytają, czy za tę cenę dostają miejsce, w którym rzeczywiście da się dobrze żyć.

Przeczytaj też:

Polacy masowo kupują tam nieruchomości. Boom inwestycyjny trwa

Ceny mieszkań spadają, a Polacy ruszyli na zakupy. Mamy najnowsze dane z rynku nieruchomości

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!